Wita nas Gdańsk, morska stolica Polski, witam ja w tym dniu święta morza - powiedział Cezary Grabarczyk, minister infrastruktury, otwierając konferencję inaugurującą oficjalną część kilkudniowych obchodów Europejskiego Dnia Morza.
- To święto wspólnoty morza w Europie - dodała Maria Damanaki, europejska komisarz ds. gospodarki morskiej i rybołówstwa. - Myśl przewodnia obchodów "Polityka morska - Przede wszystkim ludzie" skupia się na korzyściach płynących dla Europejczyków z morza. Robimy wszystko, aby obywatele te korzyści zyskiwali i mieli miejsca pracy.
Za to przed gdańską filharmonią na Ołowiance, gdzie zgromadzili się dygnitarze, nastroje były dalekie od świątecznych. Przeciwko polityce Unii Europejskiej i polskiego rządu głośno protestowało kilkuset związkowców z przedsiębiorstw związanych z morzem, od Szczecina po Trójmiasto. "Godnej pracy, godziwej płacy, a nie oszustwa chcą Polacy", "Czy z gospodarki morskiej zostaną tylko plaże?" głosiły transparenty.
- Nie ma polityki morskiej, a wiedza Komisji Europejskiej o tym, co się dzieje w polskim przemyśle morskim, jest mizerna, skoro organizuje konferencję pod takim hasłem - mówił Krzysztof Dośla, przewodniczący Regionu Gdańskiego NSZZ Solidarność. - Nie trzeba nikomu udowadniać, że w Polsce ludzie mają pierwszeństwo tylko do zwolnienia z pracy. Gdyby było inaczej, nie byłoby zwolnień w Stoczni Marynarki Wojennej, a w przedsiębiorstwie Szkuner zwolnienia mają dotknąć co trzeciego pracownika. W pamięci mamy to, co stało się ze stoczniami - gdyńską i szczecińską. Jeszcze siedem lat temu w przemyśle morskim pracowało 28 tys. osób, teraz zaledwie 6 tys. Rządy nieudaczników rujnują to, co wypracowały pokolenia. Już niedługo jednak społeczeństwo wystawi wam rachunek.
Orkiestra towarzysząca demonstrantom odegrała marsz żałobny.
- Można zapytać, co rządy europejskie zrobiły, abyśmy nie doświadczali cięć w sferze socjalnej i zwolnień z pracy. Nie o taką Europę walczyliśmy - mówił Peter Scherrer, sekretarz generalny Europejskiej Federacji Metalowców.
- Komisja zna bardzo dobrze sytuację w przemyśle morskim, bo zna fakty - odniosła się Maria Damanaki do zarzutów protestujących. - Mamy świadomość problemów dotykających wielu ludzi, ale jesteśmy tutaj po to, aby dać pozytywny sygnał. Musimy stworzyć alternatywne rozwiązania, by pobudzić nowe inwestycje generujące innowacje i nowe miejsca pracy. W tym kierunku idzie zintegrowana polityka morska Unii Europejskiej, polityka "błękitnego wzrostu".
Specjalnego traktowania branży morskiej, np. wsparcia finansowego czy subwencji, nie należy się spodziewać.
- Budżet Unii Europejskiej na najbliższe lata będzie bardzo oszczędny - poinformował Siim Kallas, wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej.
Jacek Klein{jathumbnail off}
Inne
"Solidarność" protestowała na Ołowiance
20 maja 2011 |
Źródło:
