Norweski żaglowiec szkolny Sorlandet gościł od piątku do wtorku w porcie gdyńskim. Ta trzymasztowa fregata, zbudowana w roku 1927, jest jednym z najstarszych żaglowców, które pływają wciąż po morzach i oceanach. Jeśli chodzi o fregaty, czyli statki podnoszące na wszystkich masztach żagle rejowe (prawie prostokątne), to starszą od Sorlandeta jest tylko amerykański, zabytkowy okręt wojenny USS Constitution z 1797 roku.
Sorlandet przypłynął do Gdyni z nauczycielami i studentami II semestru Class Afloat, czyli Szkoły pod Żaglami, której rejsy ujęte są w programie kanadyjskiej uczelni West Island College Class Afloat Calgary. Do ubiegłego roku uczelnia z Kanady posiadała własny żaglowiec szkolny, którym była trzymasztowa barkentyna Concordia, zaprojektowana i zbudowana w 1992 roku w Polsce. W ubiegłym roku, 18 lutego, Concordia zatonęła na Atlantyku, w odległości 300 mil morskich od Rio de Janeiro. Na szczęście całą załogę uratowano. Obecnie, w okresie od jesieni do wiosny, West Island College Class Afloat czarteruje norweską fregatę, ale zbiera już fundusze na zamówienie swojego nowego żaglowca.
Sorlandet cumował w porcie gdyńskim przy reprezentacyjnym nabrzeżu Prezydenta. W poniedziałek pokład żaglowca był otwarty dla mieszkańców Trójmiasta i turystów. Z Gdyni pożeglował on na Bornholm, a następnie ma zawinąć do Lubeki i 2 maja powrócić do macierzystego portu Kristiansand. Norweska fregata gościła już wcześniej w Polsce. Uczestniczyła w międzynarodowych zlotach The Tall Ships Races 2007 w Szczecinie, a w 2009 roku - w Gdyni. Podczas zlotu szczecińskiego cumowała razem przy nabrzeżu Łasztowni, burta w burtę, z... Concordią.
Armatorem fregaty jest Stiftelsen Fullriggeren Sorlandet (Fundacja Fregaty Sorlandet), wspierana przez Fullriggeren Sorlandets Venner (Towarzystwo Przyjaciół Fregaty Sorlandets). Fundacja jest organizacją non profit (działającą bez zysku), której celem jest eksploatacja i zachowanie żaglowca w dobrej kondycji jako morskiego dziedzictwa kulturowego Norwegii i Europy. Oferuje ona rejsy wszystkim chętnym, w wieku od 15 do 70 lat. Zajmuje się także czarterowaniem statku instytucjom i organizatorom imprez żeglarskich, takich jak zloty czy festiwale morskie w portach. Praktykantami na historycznym żaglowcu mogą być osoby, które nigdy nie pływały pod wielkimi żaglami. Po zaokrętowaniu mogą one liczyć, że nabędą umiejętności żeglarskie pod okiem i opieką załogi stałej, złożonej z doświadczonych marynarzy. Na statku nie obowiązuje ich wchodzenie na maszty.
Sorlandet został zbudowany w epoce, w której morskie szlaki przemierzały już statki parowe i pierwsze motorowe. Jednakże od marynarzy nadal wymagano odbycia praktyki morskiej pod żaglami statków szkolnych lub ostatnich żaglowców handlowych. Pierwszym armatorem fregaty była Sorlandets Seilende Skoleskibs, szkoła morska w Kristiansand, wiodąca w edukacji marynarzy z regionu Sorlandet, położonego na południowym obszarze Norwegii. Stąd nazwa żaglowca. Dziewiczy rejs odbył on w 1927 roku. Sorlandet przepłynął wtedy z Kristiansand, w którym został zbudowany, do Oslo. W stolicy Norwegii na jego pokładzie gościł król Haakon. Z Oslo statek pożeglował do Londynu, z załogą złożoną z 90 młodych praktykantów.
W 1933 roku Sorlandet popłynął do Stanów Zjednoczonych, na Wystawę Światową "Stulecie postępu 1833-1933" w Chicago. Był on pierwszym norweskim statkiem szkolnym, który sforsował Ocean Atlantycki. Na wystawie fregata pełniła funkcję Narodowego Pawilonu Norweskiego. Przypomnijmy, że w tej samej wystawie uczestniczył polski jacht żaglowy Dal, z dwuosobową załogą dowodzoną przez Andrzeja Bohomolca. Ten mały jednomasztowiec, bo o długości niecałych 8 m, jako pierwszy polski jacht pokonał Atlantyk na trasie z Gdyni, przez Bermudy, do Nowego Jorku. Potem, płynąc drogą śródlądową, wiodącą rzekami, kanałami i Wielkimi Jeziorami Amerykańskimi, Dal dotarła do Chicago. Była ona eksponowana w Jackson Park, stanowiąc polski akcent na wystawie. Dziś jacht, który w 1980 roku powrócił do Polski, znajduje się w zbiorach Centralnego Muzeum Morskiego w Gdańsku.
W okresie drugiej wojny światowej Niemcy zagarnęli fregatę, która pełniła rolę okrętu bazy załóg U-Bootów. Podczas działań wojennych została ona uszkodzona. W 1948 roku Sorlandet przeszedł gruntowny remont, a 10 lat później, w czasie kolejnego remontu, wyposażono go w silnik napędu pomocniczego. W połowie lat 70. wysłużony żaglowiec zakończył służbę statku szkolnego. Został sprzedany firmie armatorskiej Staubo, która go jednak nie eksploatowała. Statek trzy lata kotwiczył bezczynnie obok miejscowości Kilsund, położonej w regionie Sorlandet. Niszczejącą fregatę odkupiła firma żeglugowa Skjelbred, która podarowała ją miastu Kristiansand. Od 1981 roku zajmuje się nią fundacja Stiftelsen Fullriggeren Sorlandet.
Sorlandet pływa po wodach europejskich i po Atlantyku, kilka sezonów żeglował też po Morzu Karaibskim. W roku 1986 popłynął do Stanów Zjednoczonych i uczestniczył w uroczystościach związanych z obchodami 100-lecia słynnej Statui Wolności w Nowym Jorku. Przez następnie dwa lata szkolenie morskie przechodzili na żaglowcu kadeci Marynarki Wojennej Królestwa Norwegii. W 1956 roku Sorlandet brał udział w pierwszych międzynarodowych regatach i zlocie żaglowców Operation Sail w 1956 roku. Obecnie impreza ta, organizowana przez Sail Training International w Londynie, nosi nazwę The Tall Ships' Races. Fregata uczestniczyła w niej już dziewięć razy.
Żaglowiec szkolny
Rok Budowy - 1927
Miejsce budowy - stocznia Hoivolds Mek. Verksted w Kristiansand, Norwegia
Bandera - Norwegia
Długość cał. z bukszprytem - 65 m
Długość kadłuba - 57 m
Szerokość - 8,9 m
Zanurzenie - 4,5 m
Typ osprzętu żaglowego - fregata trzymasztowa
Wysokość grotmasztu (głównego masztu) - 35 m
Powierzchnia ożaglowania - 1236 m kw.
Liczba żagli - 27
Prędkość - do 14 węzłów
Napęd pomocniczy - silnik wysokoprężny o mocy 560 KM
Załoga stała - 15 osób
Liczba miejsc dla praktykantów - 70
Jacek Sieński{jathumbnail off}
Inne
Fregata Sorlandet: 85 lat żeglugi po morzach i oceanach świata
28 kwietnia 2011 |
Źródło:
