Być może w przyszłym tygodniu policzanin Aleksander Doba zostanie pierwszym człowiekiem, który samotnie przepłynął kajakiem Atlantyk. Do celu zostało mu około 200 mil, czyli 370 km. Tymczasem kajakarz poinformował, że po dwutygodniowym odpoczynku zamierza... ruszyć dalej, do Waszyngtonu.
Aleksander Doba wypłynął z Dakaru (Senegal, Afryka) 26 października 2010 r. o godz. 14.30 czasu polskiego, z zamiarem dotarcia do Fortalezy (Brazylia, Ameryka Południowa). Czas podróży był szacowany na około 3 miesiące, przy długość trasy w linii prostej 3100 km. Podróżnik zakładał, że w rzeczywistości będzie miał do przebycia 3300 km. Okazało się, że dużo więcej. Wskutek burz i niesprzyjających wiatrów, ma już za sobą... prawie 4900 km, ale na linii łączącej oba porty daje to ok. 2750 km, czyli do celu ma jeszcze spory kawałek. Jeśli pogoda się nie zmieni, pozostałą część trasy powinien pokonać w 5-7 dni.
Kłopoty sprawiała podróżnikowi nie tylko pogoda. 30 grudnia popsuła się elektryczna odsalarka i od tego czasu musiał codziennie poświęcać 4 godziny na ręczne uzdatnianie potrzebnej do picia wody - zamiast spać lub wiosłować. To wszystko go jednak nie zniechęciło.
Get Adobe Flash player
- Mam zamiar odpocząć w Brazylii dwa tygodnie i ruszyć na kolejny etap mojej wyprawy, w drogę do Waszyngtonu w USA przez Antyle i Barbados - poinformował trzy dni temu. - Przede mną około 6000 km dalszej samotnej żeglugi. Odległości duże, porównywalne. Nie powinienem jednak po drodze napotykać dużo przeciwnych prądów i mam nadzieję przepłynąć ten dystans szybciej, w ciągu 2-3 miesięcy.
Aleksander Doba mieszka w Policach. Urodził się 9 września 1946 r.Turystykę kajakową uprawia od 1990 r., przepłynął już 64.000 km, w tym kilkanaście tysięcy po morzach. Jego obecna wyprawa to druga próba pokonania oceanu. Poprzednią podjął w 2004 r., wówczas miał towarzysza. Nie udało się. Jeśli teraz się powiedzie, będzie pierwszym człowiekiem, który tego dokonał.
Aleksander Doba podróżuje specjalnym, siedmiometrowym kajakiem OLO - zbudowanym na potrzeby tej wyprawy w stoczni w Szczecinie należącej do Andrzeja Armińskiego, zaprojektowanym pod jego kierownictwem przez Rafała Głodka, Michała Klimka i Radosława Zygmunta.
Jarosław SPIRYDOWICZ{jathumbnail off}
Inne
Doba popłynie dalej
28 stycznia 2011 |
Źródło:
