Niszczyciel ORP Błyskawica, który cumuje w Gdyni i pełni rolę okrętu-muzeum, miał bliźniaka - ORP Grom. Ten jednak miał mniej szczęścia i 70 lat temu spoczął u wybrzeży Norwegii. Jego historię chcą przypomnieć światu nurkowie z Bałtyckiego Towarzystwa Wrakowego, którzy ruszają na eksplorację wraku.
W 70. rocznicę zatopienia "Gromu", okrętu-bliźniaka "Błyskawicy", nurkowie z Bałtyckiego Towarzystwa Wrakowego postanowili udokumentować to, co zostało z niszczyciela. Ekspedycja wyrusza w piątek rano. Kierownikiem wyprawy, w której udział weźmie 10 nurków z Polski i Szwecji, jest Sebastian Popek.
- Celem wyprawy polskich i szwedzkich nurków jest przede wszystkim przypomnienie o dramatycznych wydarzeniach II wojny światowej z perspektywy 70. rocznicy zatopienia ORP Grom, udokumentowanie stanu wraku podczas podwodnej eksploracji, a także przybliżenie jego historii oraz ludzi, którzy na nim służyli - wyjaśnia Justyna Wojtaszczyk.
ORP Grom został zatopiony podczas działań wojennych u wybrzeży Norwegii w 1940 r. Jego wrak leży na głębokości 105 m. - Dramatyczna historia okrętu jest bardziej znana w Norwegii, gdzie ufundowano pomnik poległym marynarzom, niż w Polsce. Dlatego głównym celem ekspedycji jest przygotowanie materiału podwodnego i powierzchniowego, aby można było stworzyć obszerny przekaz o historii i stanie dzisiejszym okrętu - dodaje Justyna Wojtaszczyk.
Ekspedycja potrwa pięć dni. W tym czasie cztery zespoły nurków zejdą do wraku maksymalnie pięć razy. Każdy z nich będzie miał około 100 kg sprzętu nurkowego na sobie.
Natomiast podczas pojedynczego nurkowania, które będzie trwać ok. 3 godzin, będą wyposażeni w kamery do zdjęć podwodnych oraz podwodne skutery.
Ekspedycja potrwa do 15 lub 16 sierpnia.
Historia okrętu ORP "Grom".
Historia okrętu rozpoczyna się w maju 1934 roku, kiedy ogłoszono przetarg na budowę dwóch niszczycieli na potrzeby Marynarki Wojennej RP. Do przetargu zaproszono stocznie szwedzkie, które ostatecznie nie wywiązały się z kontraktu. Zamówienie zrealizowała brytyjska stocznia "John Samuel White".
5 maja 1936 roku okrętom na wniosek Komisji Marynarki Wojennej nadano imiona "Błyskawica" i "Grom".
Pierwsze oficjalne rejsy "Grom" odbył do Tallina i do Rygi, a potem do Kopenhagi. "Grom" był w zasadzie jednostką prototypową, więc trzeba było odbyć szereg ćwiczeń na pełnym morzu.
W trakcie jednych z takich manewrów, w dniu 29 lutego 1939 roku, w Zatoce Gdańskiej na wysokości miejscowości Babie Doły "Grom" uległ uszkodzeniu - wszedł na mieliznę. Uszkodzeniu uległy osłony obu wałów i śruby. Całą winę przyjął na siebie dowódca okrętu - kmdr Podjazd-Morgenstern. Usunięto go ze stanowiska i obarczono karą finansową.
W tydzień później pech znów dopadł okręt. Zderzył się on z holownikiem "Kaper", ale tym razem uszkodzenia nie były aż tak wielkie. Zgięta została blacha poszycia.
Okręty zostały zakupione dla Polski za sumę ok. 24 milionów złotych. Wyposażone zostały w bardzo nowoczesną jak na ówczesne czasy broń. "Grom" wraz z bliźniaczym okrętem "Błyskawica" okazał się bardzo udaną i nowoczesną jednostką, głównie ze względu na wysoką prędkość, silne uzbrojenie i duże zdolności manewrowe. Niestety, wybuch wojny przeszkodził w budowie dwóch kolejnych niszczycieli tego samego typu.
Marzena Klimowicz-Sikorska{jathumbnail off}
Inne
Nurkowie wyruszają na wrak ORP Grom
06 sierpnia 2010 |
Źródło:
