W latach 2010 oraz 2011 dwie długo wyczekiwane, siostrzane jednostki Stena Line wejdą na linię Gdynia-Karlskrona, zapewniając, zdaniem armatora, lepszą jakość podróży, zwiększenie przepustowości linii, przyczyniając się do promocji i rozwoju turystyki pomiędzy Polską a Szwecją. Najpierw jednak promy czeka modernizacja warta ćwierć miliarda koron szwedzkich.

Linia Gdynia-Karlskrona, z operatorami z grupy Stena, działa od 1995 roku, od roku 1997 obsługiwana jest przez promy w barwach Stena Line. W tym czasie rozbudowano i unowocześniono terminal promowy w Gdyni oraz przeniesiono miejsce cumowania promów w Karlskronie niemal z centrum miasta na peryferia, gdzie zbudowano dedykowany terminal, a także kilkakrotnie zmieniano jednostki pływające między Gdynią a szwedzkim portem. Czas na kolejną zmianę. Będzie ona częścią wielkiej operacji i przedsięwzięcia inwestycyjnego dotyczącego aż trzech linii szwedzkiego operatora promowego na Morzu Północnym, w rejonie Cieśnin Duńskich i Zachodniego oraz Południowego Bałtyku.
Wielka zmiana warty
Największe promy świata, tzw. „Superferries”, budowane w niemieckiej stoczni, rozpoczną niedługo obsługę przewozów Stena Line na Morzu Północnym między Holandią a Wielką Brytanią. Wywołać to ma pozytywny efekt domina: nowoczesne statki Stena Hollandica i Stena Britannica z serwisu holendersko-brytyjskiego (których nazwy przejmą nowe jednostki) trafią na linię Göteborg-Kilonia, a promy znane obecnie pod nazwami Stena Germanica i Stena Scandinavica, obsługujące połączenie ze Szwecji do Niemiec, zostaną przesunięte na linię łączącą Polskę ze Szwecją - wedle planów szwedzkiego operatora promowego - jesienią 2010 i wiosną 2011 r.
Łączna wartość całej tej operacji, wraz z kosztem nowobudowanych „Superferries” i przebudowami czterech promów, to nieco ponad osiem miliardów koron szwedzkich (SEK), w tym na same statki przeznaczono 5 mld SEK. Jest to największy w historii armatora jednoczesny transfer statków pomiędzy liniami.
Jak deklaruje Stena Line, inwestycja w linię Gdynia-Karlskrona ma osiągnąć wartość ok. 400 mln złotych. Z tego do 150 mln zł przeznaczonych zostanie na przebudowę i modernizację dwóch promów - Stena Germanica i Stena Scandinavica. Resztę stanowi obecna (przed przebudową) wartość księgowa tych promów, a także inwestycje na lądzie - dostosowanie terminali w Gdyni i Karlskronie. W Gdyni będą to nieznaczne modyfikacje. Okazało się, że nowe promy bardzo dobrze pasują do terminalu w Gdyni. Statki będą tam cumowały rufą do ramp terminalowych. Ponieważ promy ładowane i rozładowywane są jednocześnie na dwóch poziomach, konieczna będzie jedynie nieznaczna przebudowa dolnej rampy nabrzeżowej (terminalowej). Większe jednak i droższe zmiany będą musiały być dokonane w Karlskronie (trzeba tam będzie m.in. zbudować od nowa pomost dla pasażerów) i na promach.
Jak utrzymuje Stena Line - wprowadzenie nowych statków na linię z Gdyni do Karlskrony zwiększy zdolność przewozową serwisu ponad dwukrotnie, jeżeli chodzi o pasażerów i o 20 proc. w przewozie ładunków oraz poprawi jakość przewozów. Zupełnie nowy salon spa, nowoczesna restauracja samoobsługowa oraz klub nocny, a także aż 3400-3600 miejsc w kabinach (łącznie, na obu promach) - to część atrakcji i udogodnień, jakie czekają na pasażerów.
- To optymalne rozwiązanie dla naszych klientów mówi Niclas Mårtensson, dyrektor linii Gdynia - Karlskrona. - Silnie wierzymy w rozwój linii. Wykonujemy teraz kolejny krok w ramach naszej strategii promocji przewozów pasażerskich i towarowych między Polską a Szwecją.
(Nie)oczekiwana zmiana miejsc
Kilka lat temu, gdy Stena ogłosiła zamiar budowy „Superpromów”, przez krótki okres, wedle pierwszych, oficjalnych wypowiedzi przedstawicieli ścisłego kierownictwa firmy, na linię z Gdyni do Karlskrony miały trafić albo nowobudowane „Superferries” (co w ocenie obserwatorów rynku uważane było za mało prawdopodobne) albo, nie tak wiele mniejsze, Hollandica i Britannica.
Z sygnałów dochodzących od szwedzkiego operatora promowego, już ponad rok temu można było z dużą dozą pewności wnioskować, że nie mamy szans również na sprowadzenie na linię Gdynia-Karlskrona nawet tych nieco mniejszych (przedłużonych kilka lat temu w Lloyd Werft) promów z linii Holandia - Anglia. Obserwatorzy rynku, m.in. na łamach pism fachowych, a także na shiploverskich forach internetowych i portalach społecznościowych fani promów, spekulowali na temat możliwych opcji, jakie Stena Line rozważa jeśli chodzi o wybór statków mających zastąpić promy Stena Baltica i Finnarrow. Wśród opcji pojawiały się statki z linii Göteborg - Kilonia, które ostatecznie (po przebudowie) będziemy regularnie widywać w Gdyni, ale i mniejsze, np. te pływające z Göteborga do Danii. Spekulowano też, że wymieniony zostać może jedynie Finnarrow. Ostateczne rozwiązanie może nie zaskoczyło obserwatorów rynku, ale nie spodziewali się oni takiego rozmachu inwestycji szczególnie teraz - w czasie światowego kryzysu.
Zapytany przez „Nasze MORZE” o dobór promów, Niclas Mårtensson, stwierdził, że jest bardzo zadowolony z takiego, a nie innego rozwiązania. Dyrektor jest zdania, że obecna Germanica i Scandinavica są lepszym wyborem dla linii Gdynia-Karlskrona, niż Britannica i Hollandica, szczególnie jeśli chodzi o bogatszą ofertę dla pasażerów. Z tym można oczywiście polemizować, niemniej nowe promy to niezaprzeczalnie duży krok naprzód w rozwoju linii, w porównaniu ze statkami dotychczas na niej zatrudnionymi. Nie da się jednak ukryć, że Stena Line najwyraźniej musiała przeszacować w dół perspektywy rozwojowe, skoro ostatecznie zdecydowała się zatrudnić na niej promy znane obecnie pod nazwami Stena Germanica i Stena Scandinavica zamiast znacznie większych i nowszych Stena Hollandica i Stena Britannica pracujących dotychczas na linii między Anglią i Holandią.
Przebudowy dla „gdyńskiej” linii
Jednostki Stena Germanica i Stena Scandinavica, które otrzymają nowe nazwy, zanim trafią na swą nową linię, zostaną przystosowane do wymogów nowej linii i przebudowane kosztem około 250 milionów koron szwedzkich (ok. 120-150 mln zł). To kolejna modernizacja następująca po przebudowie tych statków. Ostatnia miała miejsce w latach 2005-2006, gdy wnętrza promów - w tym bary i restauracje oraz kabiny - zostały odnowione za ponad 200 mln SEK (według niektórych źródeł - ok. 100 mln zł). Obecna przebudowa ma się odbyć w porcie macierzystym promów - w stoczni Götaverken Cityvarvet należącej do grupy Damen.
Na każdym promów jest 4-5 restauracji (w tym bufetowa, cafeteria), 3-4 bary (w tym kawiarnia „Barrista”), kluby nocne, centra konferencyjne mieszczące do 200 osób. Przed wejściem na polską linię kabiny jednostek zostaną odnowione, a na każdej zbudowany zostanie zupełnie nowy obszar odnowy biologicznej i rekreacji (centrum spa), m.in. z salonem kosmetycznym i fryzjerem, dwoma różnymi saunami, salami zabiegowymi, np. do masażu, salonami kąpielowymi i programowanymi prysznicami (tzw. adventure showers). Na dziobie każdego statku dostępny będzie salon rekreacyjno-widokowy. Na obecnie zatrudnionym promie pasażersko-samochodowym Stena Baltica sklep ma 170 m2 powierzchni, na każdym z nowych będzie to 375 m2.
Jeden ze statków pływać będzie pod banderą szwedzką, drugi - pod banderą Wysp Bahama, tak jak ma to miejsce obecnie (na Stena Baltica pod bahamską banderą cała załoga, łącznie z kapitanem, pochodzi z Polski). Obok kameralnych restauracji a la carte, nowoczesna restauracja bufetowa na każdym z nich pomieści 450 osób.
Łączna ładowność dwóch nowych promów w serwisie Gdynia-Karlskrona, mierzona długością pasa ładunkowego ro-ro (linii ładunkowej) sięgnie 4450 m.
Obecnie na obu statkach zatrudnionych na tej linii dostępnych jest razem 450 kabin. Dzięki nowym promom liczba ta zwiększy się do 1054. Zamiast 1100 łóżek na obecnie zatrudnionych statkach, będzie ich do 3600. Jednak Germanica i Scandinavica będą miały zmniejszone zdolności przewozu pasażerów w stosunku do obecnego kształtu statków (sprzed przebudowy). Z promów zostaną usunięte wszystkie istniejące kabiny z pokładów nr 5 i 6, co umożliwi powiększenie przestrzeni ładunkowej (pokładów samochodowych).
Promy przeładowywane są w Karlskronie przez dziób. Taka konfiguracja cumowania zostanie zachowana przy nowych promach. Nowe jednostki posiadają furtę i rampę dziobową na poziomie pokładu głównego, ale nie mają możliwości przeładunku przez dziób na wyższym pokładzie samochodowym. Konieczne będzie więc dobudowanie dostępu i furty w przedniej ścianie nadbudówki, na wysokości górnego pokładu samochodowego, podobnie, jak uczyniono to wcześniej na Stena Baltica. Stena Germanica i Scandinavica ładowane są dotychczas w przedniej części pokładu górnego przez furtę burtową. Po przebudowie zostanie ona zastąpiona drugą furtą na dziobie. Dzięki temu możliwy będzie przeładunek przez dziób na dwóch poziomach jednocześnie.
Promy przebudowane na potrzeby linii Gdynia-Karlskrona będą także bardziej przyjazne dla środowiska. W siłowni zainstalowany ma być system eco-drive poprawiający efektywność napędu głównego (zmniejszający zużycie paliwa). Napęd przystosowany zostanie do spalania czystszego paliwa, o niższej zawartości siarki. Statki zostaną przygotowane do przyszłościowego, gdy taki system zostanie wprowadzony w portach, pobierania energii elektrycznej z lądu, co pozwoli wyłączać na zacumowanym w porcie statku zespoły prądotwórcze, a tym samym zredukować znacznie szkodliwe emisje.
Elastyczniej i wygodniej
Stena wierzy we wzrost przewozów turystycznych w obu kierunkach pomiędzy Polską a Szwecją. Dwa identyczne promy na linii to rzeczywiście atut, który pozwala ustanowić wygodniejszy dla pasażerów rozkład odejść (pasażerowie nie będą się musieli martwić o wybór daty czy pory dnia rozpoczęcia podróży - będą mogli pływać w obie strony promami o takim samym, wysokim standardzie; obecnie jeden prom ma bogatą ofertę dla pasażerów, drugi - wyczarterowany Finnarrow - jest przede wszystkim promem towarowym) i daje armatorowi możliwość lepszej, bardziej ujednoliconej, regularnej, obsługi klientów frachtowych. Stena liczy też na wykorzystanie Gdyni, mającej połączenia towarowe z ponad setką destynacji prawie na całym świecie - głównie za pośrednictwem kontenerowych linii feederowych i chce promować nasz port jak węzeł komunikacyjny, rodzaj hubu dla Karlskrony i południowej Szwecji. Autostrada morska z Karlskrony do Gdyni, to przede wszystkim szansa dla Karlskrony i okolic, ale i potencjalne zwiększenie ruchu towarowego dla portu Gdynia.
Możliwe będzie zaoferowanie produktu w postaci 36-godzinnej wycieczki z pełnym dniem dla turysty w Gdyni lub w Karlskronie.
Wedle deklaracji złożonej podczas marcowej konferencji prasowej w Gdyni przez Niclasa Mårtenssona, Stena Germanica ma trafić na gdyńską linię już na początku listopada tego roku, zastępując prom Finnarrow. To oznacza, że już od końca bieżącego roku na linii będą dwa statki z większą liczbą miejsc pasażerskich i lepszą ofertą dla turystów - Germanica (pod nową nazwą) i obecna dotąd na linii Stena Baltica. Ten ostatni prom zostanie - według planów - zastąpiony w marcu przyszłego roku przebudowaną jednostką, znaną obecnie jako Stena Scandinavica.
Umowa czarteru promu ro-pax Finnarrow wygasa w październiku 2010 roku. Później jednostka wróci pod dyspozycji właściciela - fińsko-włoskiego armatora Finnlines. Nie podjęto natomiast jeszcze decyzji o nowych zadaniach statku Stena Baltica, który swojego czasu został przebudowany specjalnie na potrzeby gdyńskiej linii w Gdańskiej Stoczni Remontowej SA.
Piotr B. Stareńczak
{jathumbnail off}
