W niedzielę (30 maja) już po raz 10., rozdano Zachodniopomorskie Noble - nagrody dla najwybitniejszych naukowców naszego województwa. Wśród laureatów jest pięcioro uczonych ze Szczecina oraz jeden z Koszalina.
Nagrody za 2009 rok przyznano w sześciu kategoriach nauk: medyczne, podstawowe, rolnicze, techniczne, humanistyczne, o morzu. Podczas gali w Teatrze Współczesnym otrzymali je wczoraj: dr n. med. Anna Jakubowska z Pomorskiej Akademii Medycznej za badania dotyczące raka, prof. nadzw. dr hab. inż. Bohdan Andriyevksy z Politechniki Koszalińskiej za prace dotyczące struktury elektronowej pasmowej, prof. dr hab. inż. Wiesław F. Skrzypczak z Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego za badania nad zwierzętami hodowlanymi we wczesnych etapach życia, dr. hab. inż. Zbigniew Czech z ZUT za odkrycia z zakresu technologii produkcji klejów samoprzylepnych, dr hab. Tadeusz Szubka z Uniwersytetu Szczecińskiego za osiągnięcia w zakresie filozofii analitycznej oraz dr hab. inż. Zbigniew Pietrzykowski z Akademii Morskiej za badania dotyczące bezpieczeństwa ruchu morskiego.
Na nagrody Urząd Marszałkowski dał 100 tysięcy złotych. Noble za „prace o najwyższym standardzie, za sprzedane lub wdrożone opracowania patentowe i za publikacje w czasopismach wysoko notowanych na liście filadelfijskiej" przyznaje natomiast Zachodniopomorski Klub Liderów Nauki. Przewodniczy mu prof. Aleksander Wolszczan.
Na niedzielną uroczystość zaproszono także profesora Erwina Nehera z Niemiec, który w 1991 roku otrzymał „prawdziwą" Nagrodę Nobla w dziedzinie fizjologii i medycyny, za odkrycie funkcji kanałów jonowych. Podczas konferencji prasowej noblista mówił o znaczeniu nauki we współczesnym świecie.
- Dzięki odkryciom naukowym nasze życie staje się lepsze - ocenił. - Ale nie można mieć wobec nauki nierealistycznych wymagań. Często politycy domagają się od nas natychmiastowych rezultatów, pytając: „A czemu służy to, czym się teraz zajmujecie ?".
Tymczasem droga do celu bywa długa i wyboista. Na przykład 30 lat temu niektórzy politycy obwieścili, że lekarstwo na raka powstanie za 2 lata. Ale dopiero teraz, dzięki długotrwałemu wysiłkowi uczonych różnych dziedzin, perspektywa wynalezienia takiego leku zaczęła majaczyć na horyzoncie.
Alan Sasinowski{jathumbnail off}
Inne
Regionalne Noble
31 maja 2010 |
Źródło:
