W niedzielę (16 maja) mija 20 lat od utworzenia PŻM-owskiej spółki Pazim, która zarządza największym w Szczecinie kompleksem biurowo-hotelowym. Od chwili wybudowania stał się on nie tylko najwyższą, ale i najlepiej rozpoznawaną nową budowlą miasta.
Korzenie tej inwestycji sięgają lat 70., kiedy to powstał pomysł wybudowania w Szczecinie dużego wieżowca nazwanego "Centrum zarządzania flotą". Do jego realizacji zapaliła się Polska Żegluga Morska, ale odzew ze strony innych armatorów był znacznie słabszy. Dopiero w drugiej połowie lat 80. chęć finansowego wejścia w to przedsięwzięcie zadeklarowały Polskie Linie Oceaniczne i Transocean. Ostatecznie jednak do spółki z przyszłym wykonawcą – austriacka firmą Ilbau, przystąpiła tylko PŻM. Akt jej zawiązania został podpisany 16 maja 1990 r. Szczeciński armator otrzymał w niej 74 proc. udziałów, a jego zagraniczny partner 26 proc. Przemawiały za nim inwestycje wykonane w Polsce, a zwłaszcza budowa hotelu Mariott, który był wtedy najbardziej luksusowym budynkiem tego typu w kraju. Nazwa nowej spółki powstała przez wymieszanie litery ze skrótów obu firm – PZM i A-ustria I-lbau.
Austriacki projekt, którego autorami byli Miroslava Genga i Ivo Majorunca, znacznie rozszerzał pierwotne plany PŻM, które zakładały wybudowanie jedynie hotelu z częścią administracyjną na biura armatora. Zagraniczni inwestorzy zaproponowali natomiast wybudowanie dużego kompleksu biurowo-hotelowo-handlowego z 22-piętrowym wieżowcem, podziemnym garażem na 350 miejsc, centrum handlowym i bankowym oraz luksusowym hotelem.
Umowa zakładała, że nowy obiekt powstanie zaledwie w ciągu dwóch lat. Plany te udało się zrealizować, gdyż kamień węgielny pod budowę został położony 12 grudnia 1990 r., a otwarcie kompleksu nastąpiło 9 listopada 1992 r.
- Początki działalności kompleksu Pazim nie były jednak łatwe, chociażby z tego powodu, iż obiekt znacznie wyprzedzał swój czas – ocenia Krzysztof Gogol, doradca dyrektora naczelnego PŻM. - Szczecin nie rozwijał się wówczas tak szybko, jak zakładali to planiści, a na nowoczesne i komfortowe biura Pazimu klienci znajdowani byli bardzo powoli. Ten okres mamy już jednak dawno za sobą. Aktualnie wszystkie części kompleksu są optymalnie wykorzystane. Chociaż przez lata Pazimowi przybyło konkurencji, jednak w dalszym ciągu jako obiekt tzw. klasy A jest on najnowocześniejszym i dysponującym najbardziej kompleksową ofertą budynkiem użyteczności publicznej w Szczecinie.
Na przeszło 22 tys. metrów kwadratowych swoje biura ma kilkadziesiąt rożnych firm. Jest wśród nich oczywiście PŻM, której grupa ma obecnie 100-proc. udziałów w spółce Pazim. Poza tym swoje siedziby mają tu banki, towarzystwa ubezpieczeniowe, firmy z branży nowoczesnych technik, media i wiele mniejszych podmiotów. Ważną częścią kompleksu jest hotel, który działa pod marką Radisson Blu (wcześniej Radisson/SAS).
Od dwóch lat w Pazimie mieści się największe na Pomorzu Zachodnim centrum odnowy biologicznej „Baltica Wellness & SPA”. Działa tu też nocny lokal Baila Club. Najwyżej położone jest jednak Cafe 22, które zgodnie ze swoją nazwą znajduje się na 22. piętrze wieżowca.
Po prawie 18 latach swojego istnienia biurowiec popularnie nazywany termosem wciąż jest najwyższym budynkiem w mieście (83 m wysokości, a z masztem aż 113 m). Jego charakterystyczna, nowoczesna architektura sprawiła, że stał się on najbardziej znanym nowym budynkiem w Szczecinie. W 1996 r. w konkursie Kuriera Szczecińskiego na „Budynek 50-lecia polskiego Szczecina” Pazim zdobył tytuł „Mistera Szczecina”. Po 13 latach znowu znalazł się na pierwszym miejscu w konkursie Urzędu Marszałkowskiego i „Gazety Wyborczej” na najlepszy budynek użyteczności publicznej Szczecina ostatnich 20 lat.
- Świadczą to o tym, że ryzyko podjęte w 1990 roku, gdy decydowano o zawiązywaniu spółki Pazim i rozpoczęciu budowy kompleksu wyprzedzającego swój czas, było opłacalne – podsumowuje Krzysztof Gogol.
(mak)
{jathumbnail off}
Inne
Drapacz armatora
17 maja 2010 |
Źródło:
