Inne

Z MEDIÓW

Trzech marynarzy zatruło się, wietrząc zbiorniki po ropie, znajdujące się pod pokładem brytyjskiego tankowca "Ekturus", gdy cumował on przy redzie gdańskiego portu. Niestety, jeden z marynarzy, mimo reanimacji, zmarł. Do zdarzenia doszło w nocy z 29 na 30 kwietnia. Wcześniej informacje na temat tragedii nie trafiły do opinii publicznej. Sprawą zainteresowała się jednak Prokuratura Rejonowa Gdańsk-Oliwa, która wszczęła śledztwo, mające wyjaśnić okoliczności zdarzenia. Wiadomo, iż marynarze - wszyscy narodowości filipińskiej - zeszli pod pokład, aby wyczyścić zbiorniki po ropie dostarczonej do Gdańska. - Wstępnie ustalono, iż do zatrucia marynarzy tankowca doszło już po czynnościach związanych z samym czyszczeniem zbiorników, w momencie, gdy je wietrzyli. Prawdopodobnie zeszli oni do jednego z pomieszczeń sąsiadujących ze zbiornikami bez odpowiednich środków ochrony dróg oddechowych - mówi Cezary Szostak, szef Prokuratury Rejonowej Gdańsk-Oliwa. Prokuratorzy, korzystając z pomocy specjalistów z Urzędu Morskiego w Gdyni i Kapitanatu Portu w Gdańsku, przeprowadzili oględziny statku. Zabezpieczono materiały dowodowe i wszczęto śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci jednego z marynarzy. Sam statek, po uzupełnieniu załogi, wypłynął z Gdańska. Dwaj marynarze, którzy zatruli się, ale przeżyli, przebywają w szpitalu.
Piotr Weltrowski

{jathumbnail off}

1 1 1

Źródło:

Waluta Kupno Sprzedaż
USD 3.6182 3.6912
EUR 4.2232 4.3086
CHF 4.5137 4.6049
GBP 4.8868 4.9856

Newsletter