Inne
Rejsy po Wiśle, plenerowe projekcje filmów i potańcówki – to tylko niektóre z działań fundacji Przemka Paska. Może ona zniknąć, bo ma kłopoty z dogadaniem się z miastem.

Ze smutkiem informujemy, że w najbliższym czasie będziemy zmuszeni opuścić Port Czerniakowski, rozebrać dechy (scenę do tańca – przyp. red.) i pociąć barkę „Herbatnik” na złom – napisał wczoraj w oświadczeniu szef fundacji Ja Wisła Przemek Pasek.

Wszystko przez to, że nie ma porozumienia między fundacją a zarządcą Portu Czerniakowskiego – Zarządem Mienia Miasta Stołecznego Warszawy.

Według dyrektor ZMW Hanny Jakubowicz, powinniśmy zapłacić miastu ponad 35 tys. zł długu z tytułu czynszu za używanie 3,5 tys. mkw. Portu Czerniakowskiego – wyjaśnia Pasek. – Ale my korzystamy jedynie z 260 mkw. I naszym zdaniem, po specjalnej obniżce, jaka przysługuje organizacjom pożytku publicznego, powinniśmy zapłacić 600 zł.

Wczoraj doszło do kolejnego spotkania przedstawicieli Ja Wisła i urzędu miasta. Na czym stanęło? Fundacja ma wysłać pismo do dyrektora Biura Gospodarki Nieruchomościami Marcina Bajki, w którym zaproponuje nową stawkę czynszu i udowodni, że działa dla dobra warszawiaków. – Sprawę Ja Wisła oczywiście znam, ale będę się wypowiadał dopiero wtedy, gdy pismo organizacji do nas trafi – wyjaśnia Bajko.

(...)


Maciej Miłosz

Czytaj więcej w "Życiu Warszawy"{jathumbnail off}
1 1 1
Waluta Kupno Sprzedaż
USD 3.6182 3.6912
EUR 4.2232 4.3086
CHF 4.5137 4.6049
GBP 4.8868 4.9856

Newsletter