Janukowycz nie zdradził interesów narodowych – mówi „Rz” deputowany z partii prezydenta
Rz: Ukraińska opozycja zarzuca prezydentowi zdradę interesów narodowych. Oburzyło ją przedłużenie umowy o stacjonowaniu rosyjskiej Floty Czarnomorskiej na Krymie o 30 lat, do 2047 roku?
Ołeksij Płotnikow (Partia Regionów): Krytykować jest rolą opozycji. Ja w przedłużeniu umowy nie widzę niczego nadzwyczajnego. Nawet ci politycy na Ukrainie, którzy rozgrywali antyrosyjską kartę i głosili antyrosyjskie hasła, nie wierzyli w to, że rosyjskie okręty kiedykolwiek opuszczą bazę w Sewastopolu. Flota weszła do ukraińskiej tradycji. Od uzyskania przez Ukrainę niepodległości nie odnotowałem znaczących incydentów związanych z rosyjską marynarką na Krymie ani żadnego zagrożenia ze strony jej bazy. Być może opłata za jej dzierżawę – 92 miliony dolarów rocznie – była za niska, ale jej powiązanie z niższą ceną za rosyjski gaz jest rozsądne. Rosjanie zobowiązali się także do zainwestowania milionów dolarów w rozwój Sewastopola, w poprawę infrastruktury tego miasta, zaniedbywanego przez poprzednie ekipy w Kijowie. Przedłużenie umowy oznacza także krok w kierunku normalizacji stosunków z naszym największym sąsiadem.
Ukraińska konstytucja zabrania stacjonowania w kraju obcych wojsk.
Owszem, przeciwnicy prezydenta chętnie powołują się na 17 artykuł konstytucji, który zabrania rozmieszczenia obcych wojsk, ale to dotyczy wyłącznie nowych baz. Flota na Krymie jest traktowana inaczej. Pozostała tam po uzyskaniu przez Ukrainę niepodległości. Przepisy przejściowe konstytucji mówią o jej stacjonowaniu na warunkach dzierżawy, określonej w międzynarodowych umowach ratyfikowanych przez ukraiński parlament. Chciałbym wrócić do wynegocjowanej ceny gazu. Powiązanie jej z opłatą za dzierżawę powinno utwierdzić przeciwników prezydenta w przekonaniu, że on nie zamierza oddać Rosji projektów strategicznych, na przykład systemu gazociągów. Opozycja oskarżała go również i o takie plany. Przedłużenie umowy o stacjonowaniu floty było najniższą ceną i pozwoliło osiągnąć największy rezultat.
Janukowycz mówił o przeprowadzeniu referendum w tej sprawie. Czy tak się stanie?
Prezydent, odpowiadając na pytania dotyczące ewentualnego przeprowadzenia plebiscytu, stwierdził, że nie ma przepisów regulujących tę kwestię. Porozumienie w sprawie floty ma ratyfikować parlament. Nie mam wątpliwości, że skład ukraińskiej Rady Najwyższej odzwierciedla opinię społeczeństwa. Jeśli parlament ratyfikuje umowę, będziemy mogli uznać, że Ukraińcy zaakceptowali porozumienie prezydentów Ukrainy i Rosji zawarte w Charkowie.
(...)
Tatiana Serwetnyk
Czytaj więcej w "Rzeczpospolitej"{jathumbnail off}
Inne
Było jasne, że flota zostanie
23 kwietnia 2010 |
Źródło:
