Martwe ptaki, sarny, dziki, psy, stosy śmieci, butelek, wiader, krzeseł, wszystko to - wymieszane z wodorostami, patykami i tonami piasku - zwraca nam Bałtyk. Nadmorskie gminy sprzątają swoje plaże regularnie, ewentualnie szykują się do wielkiego sprzątania przez świętami. W tym roku przerażała szczególnie ilość martwych zwierząt.
We wszystkich niemal nadmorskich gminach narzekają, że Polacy nie szanują środowiska, w tym jego najcenniejszej części - Wybrzeża. Najlepiej wiedzą o tym osoby odpowiedzialne za utrzymywanie porządku w gminach.
- Z generalnymi porządkami ruszymy w ciągu najbliższych dni - mówi Henryk Kamiński, kierownik Zakładu Ochrony Środowiska w Międzyzdrojach. - Wiele zależy od pogody. W niektórych miejscach nadal zalega śnieg.
Zdaniem kierownika, ludzie nie dbają o środowisko, a Bałtyk staje się wysypiskiem śmieci. Opinię tę podziela Piotr Domaradzki, Główny Inspektor Ochrony Wybrzeża Urzędu Morskiego.
- Wszystko to, co wyrzucane jest do morza, po pewnym czasie i tak do nas wraca - mówi P. Domaradzki.
Tej zimy firmy sprzątające plaże znalazły wiele padłych zwierząt - przede wszystkim ptaków, ale były także większe zwierzęta.
- Oprócz łabędzi na naszą plażę wypływały m.in. sarny, a nawet dziki - mówi Karolina Myroniuk z Referatu Budownictwa Urbanistyki Ochrony Środowiska w Rewalu. - Najbardziej przerażeni byliśmy jednak ilością padłego ptactwa. Ludzie zaczynają dokarmiać ptaki w nieodpowiednim momencie, np. gdy te są w stanie same jeszcze zdobyć żywność. Poza tym podają im nieodpowiednie jedzenie, które dla ich organizmów okazuje się toksyczne. Te dokarmiane ptaki zostały u nas, a zima była w tym roku bardzo sroga. Wiele ptaków jej nie przeżyło.
Nad Świną także morze wyrzucało martwe zwierzęta.
- O martwych zwierzętach jak ptaki czy psy natychmiast zawiadamialiśmy sanepid. Były one wywożone na bieżąco - mówi Ryszard Teterycz, menadżer Ośrodka Sportu i Rekreacji w Świnoujściu. - W tym roku wiele pracy mieliśmy z odkuwaniem lodu i sprzątaniem śniegu przy wejściach na plaże.
W Kołobrzegu twierdzą, że po pierwszych roztopach wcale śmieci nie było dużo.
- Były to głównie wodorosty, gałęzie itp. - mówi Józef Jakubiak, prezes zarządu Miejskiego Zakładu Zieleni Dróg i Ochrony Środowiska w Kołobrzegu. - Na bieżąco sprzątamy plaże. Nie możemy pozwolić sobie na zaniedbania.
W poszczególnych gminach podkreślają, że śmieci są wyrzucane przez morze przede wszystkim podczas sztormu. Najwięcej brudu jest jednak do sprzątania w sezonie i po jego zakończeniu. Wiele śmieci i zanieczyszczeń trafia także do Bałtyku ze statków.
Bartosz TURLEJSKI{jathumbnail off}
Inne
Bałtyk cmentarzem ptaków
22 marca 2010 |
Źródło:
