Stowarzyszenie Armatorów Wspólnoty Europejskiej (ECSA) sprzeciwia się subsydiowaniu przemysłu stoczniowego.
Zdaniem Prezydenta ECSA dotowanie stoczni w Europie przynosi więcej szkodny niż pożytku, a kraje azjatyckie są zawsze gotowe dopłacać do swoich stoczni więcej niż europejskie, co stawia Europę na z góry przegranej pozycji.
Jego zdaniem istnieje ryzyko, że po ustaniu dotacji wiele stoczni w Europie zbankrutuje, ale podaje tu za przykład Szwecję i Wielką Brytanię – niegdysiejsze stoczniowe potęgi, które dziś znakomicie funkcjonują bez dużych stoczni produkcyjnych.
Dla stoczni europejskich widzi on szansę w ograniczeniu potencjału i skupieniu się na rynkach niszowych.
{jathumbnail off}
Zdaniem Prezydenta ECSA dotowanie stoczni w Europie przynosi więcej szkodny niż pożytku, a kraje azjatyckie są zawsze gotowe dopłacać do swoich stoczni więcej niż europejskie, co stawia Europę na z góry przegranej pozycji.
Jego zdaniem istnieje ryzyko, że po ustaniu dotacji wiele stoczni w Europie zbankrutuje, ale podaje tu za przykład Szwecję i Wielką Brytanię – niegdysiejsze stoczniowe potęgi, które dziś znakomicie funkcjonują bez dużych stoczni produkcyjnych.
Dla stoczni europejskich widzi on szansę w ograniczeniu potencjału i skupieniu się na rynkach niszowych.
