
Poseł Sławomir Nitras i prezydent Piotr Krzystek ramię w ramię na jednej konferencji prasowej mówili o regatach w 2013 r.
Fot. Dariusz GORAJSKI \ AG
Decyzja o przyznaniu Szczecinowi po raz drugi organizacji finału wielkich regat zapadła w lutym. Te, które odbyły się w 2007 r., były wielkim sukcesem miasta.
- Teoretycznie kolejne regaty mogą odbyć się bez kolejnych inwestycji, ale każda nowa podniesie jakość imprezy - tłumaczył Piotr Krzystek, przedstawiając listę planowanych zadań.
Na pierwszym miejscu jest przebudowa ulicy Energetyków, tak by ułatwić dojazd do Łasztowni. Miasto początkowo planowało budowę w tym miejscu ronda, teraz trwają prace nad koncepcją gwarantującą mniejsze korki przy wyjeździe z centrum. Krzystek chce, by projekt znalazł się na liście inwestycji mających zagwarantowane unijne dofinansowanie.
Kluczową inwestycją ma być też pogłębienie nabrzeży przy Wałach Chrobrego, podejść do nich i obrotnicy przy Trasie Zamkowej. To zadanie Urzędu Morskiego. Miasto chce zdobyć dla urzędu pieniądze z budżetu państwa. Pomoc obiecał poseł Sławomir Nitras, który na wtorkowej konferencji stanął obok Krzystka.
- Finał regat to wspaniała i duża impreza, która promuje zarówno Szczecin, jak i Polskę - stwierdził Krzystek. - Można ją porównać do Mistrzostw Europy w piłce nożnej i dlatego uważamy, że przygotowania do tego wydarzenia powinny zostać wsparte przez budżet centralny.
Lista inwestycji, warta według Krzystka kilkadziesiąt milionów złotych, to m.in. remont nabrzeży przy Wałach Chrobrego. Miasto chce je przejąć poprzez komunalizację firmy Żegluga Szczecińska. W planach jest zagospodarowanie połowy Wyspy Grodzkiej, połączenie jej z Łasztownią zwodzoną kładką, zasilenie w wodę i prąd, stworzenie warunków np. dla małej gastronomii.
Wyremontowane ma być też nabrzeże Starówka, fontanna na Wałach Chrobrego, alejki spacerowe na górze tarasów, drzewa zostaną przycięte, oświetlenie wymienione.
- Nie musimy zrealizować wszystkiego - zastrzegł Krzystek.
akr {jathumbnail off}
