Szczeciński sąd kolejny raz uniewinnił b. właściciela znanej firmy paliwowej Ship Service i członków rady nadzorczej tej spółki od zarzutu nadużycia uprawnień i działania na jej szkodę
W 2002 r. Jerzy Krzystyniak, wtedy znany biznesmen z branży paliwowej, został zatrzymany przez CBŚ. Polskę obiegły jego zdjęcia w kajdankach. Dwa dni później wyszedł z aresztu za kaucją 600 tys. zł, wtedy rekordową. Prokuratura Okręgowa w Szczecinie oskarżyła jego i czterech członków rady nadzorczej Ship Service (firma zaopatrująca w paliwo statki, dziś spółka zależna od Orlenu) o nadużycie uprawnień i działanie na szkodę spółki.
O co chodzi? 30 maja 1997 r. rada nadzorcza firmy podjęła uchwałę, na podstawie której Krzystyniak - właściciel większości akcji i jednocześnie przewodniczący rady nadzorczej - został oddelegowany "do sprawowania stałego, indywidualnego nadzoru nad działalnością spółki". Każdego miesiąca dostawał za to kilkanaście tysięcy złotych. W ciągu pięciu lat uzbierało się łącznie 1,1 mln zł. Według prokuratury, członkowie rady nadzorczej podejmując taką uchwałę złamali prawo.
W 2007 r. sąd, uniewinniając całą piątkę, uznał, że oskarżenie było bezpodstawne. Od tego wyroku odwołała się prokuratura. Sąd wyższej instancji uchylił wyrok i skierował sprawę do ponownego rozpoznania. Po kolejnym procesie sąd uznał całą sprawę za błąd prokuratury. Także ten wyrok jest nieprawomocny.
az {jathumbnail off}
Inne
Były prezes Ship Service znów uniewinniony
16 marca 2009 |
