Inne
Prezes stoczni Artur Trzeciakowski: - Utraciliśmy większość kompetencji i dalsza działalność zarządu nie przyniesie zakładowi korzyści, a straty związane z wypłatą naszych pensji.


Prezes SSN Artur Trzeciakowski podczas wodowania statku "Plyca". Fot. G.Kaźmierczak PRS (archiwum)

Decyzja wejdzie w życie 31 stycznia. - Pełnia władzy i możliwości dysponowania majątkiem stoczni przeszła na zarządcę procesu kompensacji, w związku z tym bralibyśmy pieniądze niewspółmierne w stosunku do nowego zakresu naszej odpowiedzialności - uzasadnił Trzeciakowski.

Członkowie zarządu podkreślili, że na prośbę zarządcy kompensacji będą dalej pełnili swoje funkcje, nie później jednak, niż do czasu pełnego przekazania stoczni w jego ręce.

Szef zakładowej Solidarności Krzysztof Fidura potwierdził, że decyzja zarządu Trzeciakowskiego spowodowana jest niezdolnością do podejmowania samodzielnie jakichkolwiek decyzji.

- Czterej członkowie zarządu złożyli rezygnacje, ponieważ nie mogą podejmować decyzji dotyczących firmy, również tych finansowych. W środę przyjedzie zarządca kompensacji, który powoła swojego pełnomocnika i spotka się z nami. Być może zacznie to jakoś funkcjonować, bo na razie jest paraliż - dodał Fidura.

Sytuacja w stoczni jest dramatyczna. Przez niepłacone od listopada rachunki za ciepło w poniedziałek SEC przestał ogrzewać zakład. Dług wynosi ponad 1 milion złotych. Stoczniowcy pracują w grubych swetrach, ale hale produkcyjne i magazyny trudno ogrzać grzejnikami na prąd. Kaloryfery są zimne także w łazienkach, szatniach, stołówce i biurach. Zarząd SSN nie mógł przelać pieniędzy na konto SEC, ponieważ decyzję może podjąć tylko zarządca kompensacji. Ten będzie w zakładzie dopiero w środę.

Miłosz Gocłowski, Barbara Gondek

źródło: www.radio.szczecin.pl
{jathumbnail off}
1 1 1
Waluta Kupno Sprzedaż
USD 3.6182 3.6912
EUR 4.2232 4.3086
CHF 4.5137 4.6049
GBP 4.8868 4.9856

Newsletter