Inne
Czy czeka nas pierwsze lato bez sinic na trójmiejskich plażach? Taki ma być jeden z efektów zamknięcia starej oczyszczalni Zaspa. W miejscu, gdzie działała, powstanie park i pole biwakowe dla karawaningu


fot. Beata Kitowska / AG

Choć oczyszczalnia Zaspa już od 1 stycznia nie przyjmuje ścieków, to dopiero w piątek nastąpiło jej oficjalne zamknięcie. Służyła gdańszczanom przez ponad 76 lat, a jej twórcą był Karl Imhoff - pionier inżynierii oczyszczania ścieków i autor pierwszych podręczników z tej dziedziny.

Przez te lata doprowadzane były do niej ścieki z Sopotu i północnej części Gdańska - czyli z Żabianki, Jelitkowa, Brzeźna, części Przymorza, Zaspy i Wrzeszcza. Przez ostatnie miesiące działała na coraz mniejszych obrotach, a sieć kanalizacyjną stopniowo podłączano do oczyszczalni Wschód, położonej w pobliżu rafinerii Lotosu.

- To było skomplikowane zadanie, bo nasz projekt wodno-ściekowy był realizowany jednocześnie z inwestycją drogową - przebudową węzła Kliniczna i ul. Hallera. Trzeba było to wszystko zgrać - opowiada Jacek Skarbek, prezes spółki Gdańska Infrastruktura Wodno-Kanalizacyjna.

Zamknięcie przestarzałej oczyszczalni Zaspa to szansa na czystszą wodę w morzu. Co prawda nowa oczyszczalnia Wschód odprowadza ścieki też do Bałtyku, ale w sposób, który nie zagraża już tak środowisku. Mają mniej zanieczyszczeń, biegną podziemną rurą ponad kilometr w głąb Zatoki Gdańskiej, gdzie nie są wylewane, ale rozpraszane w delikatny sposób.

- Wszystko jest doskonale zgrane, prądy morskie od razu zbierają rozproszone ścieki, nie powodując zanieczyszczeń w strefie przybrzeżnej - mówi Skarbek. - Najważniejsze jednak, że oczyszczalnia Wschód będzie usuwać ze ścieków związki fosforu i azotu, a to właśnie one powodują rozkwit sinic i glonów morskich. Dzięki zamknięciu Zaspy, radykalnie zmniejszymy poziom tych substancji w morzu. Nie oznacza to, że sinice już nigdy się nie pojawią, bo wiele brudów niesie ze sobą Wisła, ale nie damy im już warunków do rozkwitu na dużą skalę.

Od poniedziałku ma się zacząć wyburzanie oczyszczalni Zaspa. Większość z jej blisko ośmiohektarowego terenu zajmie park - posadzone zostaną nowe drzewa, staną alejki i ławki.

Na pozostałej części GIWK chce zorganizować pole biwakowe dla namiotów i karawaningu. - I mogę zapewnić, że już wczesną wiosną w tym miejscu nie będzie czuć smrodu - mówi Skarbek. - Pole biwakowe stawiamy z myślą o kibicach, którzy przyjadą na Euro 2012 i będą oglądać mecze na pobliskiej Baltic Arenie. Może zostaną na dłużej.

Zamknięcie Zaspy i rozbudowa oczyszczalni Wschód to jeden z wielu elementów wielkiego projektu wodno-ściekowego realizowanego w Gdańsku za pieniądze Unii Europejskiej. Jego koszt to około 880 mln zł. Zakończy się w przyszłym roku.

Maciej Sandecki
{jathumbnail off}
1 1 1
Waluta Kupno Sprzedaż
USD 3.6182 3.6912
EUR 4.2232 4.3086
CHF 4.5137 4.6049
GBP 4.8868 4.9856

Newsletter