Dwa wieloryby oraz grupę delfinów zauważyli ostatnio mieszkańcy duńskiej wyspy Bornholm. Możliwe, że egzotyczne dla Bałtyku walenie pojawią się też u naszych brzegów.
Parę wielorybów zaobserwowali spacerujący w Wigilię nad morzem mieszkańcy miejscowości Ronne, położonej na południowo-zachodnim brzegu Bornholmu. Kilka dni później informacja pojawiła się w wiadomościach miejscowej stacji telewizyjnej.
- Obserwatorzy najpierw dostrzegli szare grzbiety wyłaniające się z fal - mówi prof. Krzysztof Skóra, szef Stacji Morskiej Uniwersytetu Gdańskiego w Helu. - Nie mieli jeszcze pewności, jakie zwierzęta mają przed sobą. Dopiero widok dwóch czarno-białych ogonów o rozmiarach 1,5-2 m każdy, wykonujących charakterystyczny "splash", czyli nurkowanie z uderzeniem ogonem o wodę, rozwiało ich wątpliwości.
Od tamtej pory nie ma informacji o kolejnych obserwacjach pary tych dużych waleni u brzegów duńskiej wyspy. Nie udało się zrobić zdjęć ani sfilmować zwierząt. Na podstawie tych skąpych informacji naukowcy nie są na razie w stanie stwierdzić, jaki dokładnie gatunek wielorybów pojawił się przy Bornholmie.
Niespełna tydzień później na drugim, północno-wschodnim brzegu wyspy mieszkańcom udało się zauważyć grupę delfinów, liczącą od dwóch do czterech osobników. Małe walenie widziało tym razem kilka osób, ale znów nie udało się zrobić zdjęć.
- Zarówno wieloryby, jak i delfiny zaobserwowane u brzegów Bornholmu mogą pojawić się również na naszym wybrzeżu - tłumaczy Skóra. - Każdy może być świadkiem takiego niecodziennego zdarzenia.
Choć widok wieloryba czy delfina w Bałtyku nie należy do codziennych zjawisk, naukowcy są zdania, że egzotyczne gatunki penetrowały tutejsze wody, odkąd istniał w nich ekosystem. Wizyty delfinów, humbaków czy finwala w Bałtyku w ostatnich latach nie mają nic wspólnego z poprawą stanu środowiska. Wizytom egzotycznych gości sprzyja natomiast z pewnością ochrona gatunku i zakaz polowań.
- Paradoks polega na tym, że obecnie łatwiej w Morzu Bałtyckim spotkać wieloryba czy delfina niż rodzimy gatunek - morświna, którego populacja w ciągu niecałych 100 lat zmniejszyła się stukrotnie - dodaje Skóra.
Stacja Morska UG w Helu prosi o kontakt osoby, które zaobserwują wieloryby, delfiny, foki bądź morświny na polskim wybrzeżu. Przez całą dobę czynne są telefony alarmowe: 0 601 88 99 40 lub 058 675 08 36.
Wizyty wielorybów
W ostatnich latach w polskich wodach aż trzykrotnie pojawiały się wieloryby. W 2006 r. humbaka w Zatoce Gdańskiej zaobserwowali rybacy z Kuźnicy. Ponad 10-metrowy waleń pływał w wodach Bałtyku cztery miesiące, zginął na skutek kolizji ze statkiem. Znaleziono go martwego w Zatoce Ryskiej. Rok później, niedaleko Górek Wschodnich koło Gdańska, pojawił się finwal - naukowcom ze Stacji Morskiej udało się zrobić kilkadziesiąt zdjęć i nakręcić film, nie wiadomo jednak, jaki był dalszy los zwierzęcia. W 2008 r. w polskich wodach ponownie pływał humbak. Zauważył go wędkarz w Darłówku, później ssaka morskiego mieli możliwość obserwować plażowicze z Czołpina. Wieloryb opuścił Bałtyk, wypływając przez Cieśniny Duńskie. Polskie wody odwiedzały również delfiny, m.in. w lipcu 2007 r.
Dorota Karaś{jathumbnail off}
Inne
Wieloryb znów pływa w Bałtyku
05 stycznia 2009 |
Źródło:
