Piractwo morskie osiągnęło najniższy poziom od 1992 roku wynika z danych Międzynarodowego Biura Morskiego (IMB – International Maritime Bureau). W ciągu pierwszych dziewięciu miesięcy bieżącego roku odnotowano 51 incydentów na całym świecie, w porównaniu do 116 w tym samym okresie w 2025 roku, podkreślono w raporcie.
Odnotowane incydenty obejmują 36 abordaży, osiem porwań statków, cztery ataki z użyciem broni palnej i trzy próby abordażu.
W 86 proc. przypadków atakującym udało się wejść na pokład, a w ataku bezpośrednio uczestniczyło 105 marynarzy, w porównaniu z 72 w ubiegłym roku.
Szczególne zaniepokojenie budzi odrodzenie się piractwa somalijskiego, które odpowiada za wszystkie osiem porwań odnotowanych w badanym okresie oraz 94 proc. marynarzy wziętych jako zakładnicy.
Jednym z najpoważniejszych incydentów było porwanie tankowca Honour 25, pływającego pod banderą Palau, który został porwany 21 kwietnia br. u wybrzeży Somalii. Pięciu członków załogi zginęło, zanim statek został odnaleziony pod koniec września. Według IMB, byli to pierwsi członkowie załogi zabici przez somalijskich piratów od ponad dekady.
Pozytywne sygnały napływają jednak z cieśniny Singapurskiej, gdzie liczba incydentów spadła do 13 w porównaniu z 73 w tym samym okresie w 2025 roku. Liczba incydentów w Indonezji również spadła z dziewięciu do sześciu, podczas gdy w Zatoce Gwinejskiej odnotowano tylko dwa incydenty w ciągu pierwszych dziewięciu miesięcy roku, a żadnego w trzecim kwartale.
Jak podkreśla Michael Howlett, dyrektor IMB, liczba incydentów jest najniższa od ponad trzech dekad, jednak niedawny wzrost aktywności somalijskich piratów przypomina, że zagrożenie to wciąż istnieje.
Ogólny spadek liczby ataków jest zatem zachęcającym sygnałem, ale nie eliminuje potrzeby zachowania wzmożonej czujności i wzmocnienia środków bezpieczeństwa w celu ochrony statków i marynarzy.
LEW/Z Mediów (Źródło: IMB)
