Dwie osoby ewakuowali ratownicy SAR z jachtu motorowego, który osiadł na mieliźnie, w okolicy miejscowości Ulinia. Jednostka jest teraz ściągana z mielizny. W akcji uczestniczy kilka jednostek Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa SAR.
O godz. 14:31 Brzegowa Stacja Ratownicza w Łebie otrzymała zgłoszenie dotyczące jachtu, który osiadł na mieliźnie około 4 Mm na wschód od portu w Łebie. Na pokładzie znajdowały się 4 osoby oraz pies. Policja przeprowadziła badanie trzeźwości skippera – badanie wykazało, że był trzeźwy.
- Do działań skierowano ratowników BSR Łeba, łódź ratowniczą R-15 oraz statek ratowniczy Monsun. Jacht znajdował się na bardzo płytkiej wodzie, co utrudniało bezpieczne podejście jednostek ratowniczych – wyjaśnia Przemysław Soiński, rzecznik prasowy Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa SAR w Gdyni. - W trakcie działań jacht zaczął nabierać wody. Dwie osoby wraz z psem zostały ewakuowane na łódź ratowniczą i bezpiecznie przetransportowane na brzeg. Pozostałe dwie osoby pozostały na jachcie. Po zakończeniu działań związanych z ratowaniem życia i zdrowia, na prośbę kapitana rozpoczęto przygotowania do akcji ratowania mienia, której celem jest wyprowadzenie jachtu z mielizny.
O godz. 17:54 do akcji ratowania mienia zadysponowany został statek ratowniczy Orkan z Ustki.
Hubert Bierndgarski




