Bezpieczeństwo

W czwartek z Gdyni rozpocznie się faza morska ćwiczeń BALTOPS 2026, największych manewrów morskich NATO w regionie Morza Bałtyckiego. W 55. edycji wezmą udział siły morskie, lotnicze i specjalne kilkunastu państw sojuszniczych, w tym okręty polskiej Marynarki Wojennej.

Tegoroczna, jubileuszowa edycja BALTOPS odbywa się pod dowództwem Sił Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych w Europie i Afryce oraz 6. Floty US Navy. Ćwiczenie wspierają także Morskie Siły Uderzeniowe i Wsparcia NATO z siedzibą w portugalskim Oeiras.

Podczas środowej konferencji na pokładzie fregaty rakietowej ORP Gen. T. Kościuszko przedstawiciele dowództwa ćwiczenia podkreślali, że BALTOPS 2026 ma być demonstracją potencjału sojuszniczego w rejonie Morza Bałtyckiego i wschodniej flanki NATO. Wskazywali, że Morze Bałtyckie jest skomplikowanym i wymagającym środowiskiem operacyjnym. Zwracali także uwagę na strategiczną rolę Bałtyku m.in. dla bezpieczeństwa Europy i całego Sojuszu, wolności żeglugi oraz zabezpieczenia portów.

Zastępca dowódcy 6. Floty USA kontradmirał Jason Naidyhorski podkreślił, że BALTOPS służy nie tylko szkoleniu i wymianie doświadczeń, lecz także sprawdzeniu w praktyce zdolności sił sojuszniczych do wspólnego działania na morzu. Zaznaczył, że poprzez BALTOPS sojusznicy nie tylko przygotowują się na wypadek kryzysu, ale także działają na rzecz jego zapobiegania, pokazując zjednoczoną siłę.

Przez ostatnie dni w Gdyni trwała faza przygotowawcza ćwiczenia, obejmująca odprawy i spotkania dowódców przed wyjściem jednostek w morze. Jak wyjaśnił Inspektor Marynarki Wojennej RP wiceadmirał Jarosław Ziemiański, faza portowa tzw. „Pre-Sail Conference” służy ostatecznemu uzgodnieniu i synchronizacji epizodów ćwiczenia, które potrwa dwa tygodnie.

- W pierwszym tygodniu ćwiczeń zgrywamy się w grupach zadaniowych, a faza działań bojowych, taktycznych, czyli to faktyczne przeciwdziałanie zagrożeniom, to jest drugi tydzień – powiedział Ziemiański.

Ziemiański podkreślił, że w tej edycji szczególny nacisk zostanie położony na wykrywanie i przeciwdziałanie zagrożeniom ze strony systemów bezzałogowych.

- Mam tutaj na myśli przede wszystkim elementy związane z wykrywaniem i przeciwdziałaniem zagrożeniu ze strony dronów: nawodnych, podwodnych i powietrznych, działających nad akwenami morskimi. Oczywiście bardzo istotne jest również zagrożenie minowe, zagrożenie ze strony okrętów podwodnych, a także obrona powietrzna i przeciwrakietowa – powiedział.

W tegorocznej edycji BALTOPS biorą udział siły m.in. Belgii, Danii, Estonii, Finlandii, Francji, Niemiec, Grecji, Włoch, Łotwy, Litwy, Holandii, Polski, Turcji, Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych.

W działania zaangażowane są także struktury NATO, w tym Regionalne Dowództwo Morskie NATO z siedzibą w Rostocku oraz Stały Zespół Sił Obrony Przeciwminowej NATO Grupa 1.

Polską Marynarkę Wojenną reprezentować będą okręty 3. Flotylli Okrętów i 8. Flotylli Obrony Wybrzeża: fregata rakietowa ORP Gen. T. Kościuszko, korweta zwalczania okrętów podwodnych ORP Kaszub, okręt transportowo-minowy ORP Lublin oraz trałowce ORP Necko i Nakło. W ćwiczeniu weźmie udział również bateryjny moduł bojowy z Morskiej Jednostki Rakietowej, komponent lotniczy z Brygady Lotnictwa Marynarki Wojennej oraz Wojska Specjalne.

Dodatkowo w manewrach weźmie udział ORP Kontradmirał X. Czernicki, aktualnie pełniący funkcję okrętu flagowego Stałego Zespołu Sił Obrony Przeciwminowej NATO Grupa 1.

- Polska wydziela do ćwiczenia pięć okrętów nawodnych, które będą działały w różnych grupach zadaniowych – od jednostek uderzeniowych, przez okręty desantowe, po okręty walki minowej. Siły te będą wspierane przez lotnictwo oraz pododdziały jednostek brzegowych Marynarki Wojennej. To wszystko ma działać jako jeden system, gdzie wpinamy nasze siły w strukturę ćwiczenia prowadzonego przez 6. Flotę Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych – zaznaczył wiceadmirał Ziemiański.

Kmdr ppor. Przemysław Plewiński, zastępca dowódcy ORP Gen. Tadeusz Kościuszko, powiedział PAP, że załoga przygotowuje się do udziału w BALTOPS od około miesiąca. Jak wyjaśnił, oznacza to m.in. sprawdzanie sprzętu, kompletowanie załogi, uzupełnianie prowiantu, paliwa i wody oraz zapoznawanie się z dokumentacją ćwiczenia.

- Ćwiczenie jest podzielone na dwa etapy. Pierwsza jest faza taktyczna, trwająca około 7 dni, podczas której siły się zgrywają. Te pierwsze dni pozwalają nam dopracować łączność i procedury. Druga faza to etap działań taktycznych, w którym załogi reagują na bieżąco na kolejne zadania wynikające ze scenariusza – powiedział.

Plewiński ocenił, że udział w BALTOPS to dla załogi „poważne kolokwium” i duże wyzwanie. Jak zaznaczył, międzynarodowe ćwiczenia z udziałem wielu państw, różnych procedur i różnych sił pozwalają sprawdzić, nad czym załogi powinny jeszcze pracować.

Manewry potrwają do 19 czerwca i zakończą się w Kilonii w Niemczech.

Manewry BALTOPS organizowane są od 1972 roku. To największe ćwiczenia morskie na Bałtyku, obejmujące również działania prowadzone w powietrzu i na lądzie. Ich celem jest sprawdzenie zdolności międzynarodowych sił do reagowania na zagrożenia na morzu oraz potwierdzenie gotowości sojuszników do wspólnego działania na rzecz bezpieczeństwa państw NATO.

1 1 1

Źródło:

Waluta Kupno Sprzedaż
USD 3.6182 3.6912
EUR 4.2232 4.3086
CHF 4.5137 4.6049
GBP 4.8868 4.9856

Newsletter