Jeśli rząd Niemiec chce wysłać żołnierzy na misję, nie powinno to zależeć od mandatu parlamentu - pisze w piątek publicysta dziennika „Frankfurter Allgemeine Zeitung” w kontekście ewentualnego udziału Bundeswehry w zabezpieczaniu cieśniny Ormuz.
- Niemcy mogą sobie darować każdą reformę Bundeswehry, zakupy sprzętu i strategie, jeśli rząd i parlament nie są w stanie skierować sił zbrojnych do działania - ocenia publicysta „FAZ” Reinhard Mueller.
- Każdy demokratycznie wybrany i kontrolowany przez państwo prawa rząd ma legitymację do wysłania własnych żołnierzy do działań bojowych - argumentuje komentator, podkreślając, że takiej decyzji nie powinien hamować proces udzielania mandatu ani przez niemiecki parlament, ani przez społeczność międzynarodową.
- Jeśli Bundestag chce udzielić mandatu, powinien się pospieszyć. W przeciwnym razie pokaże, że nie potrafi działać adekwatnie do powagi sytuacji - czytamy w „FAZ”.
Autor komentarza przekonuje, że biorąc pod uwagę czas, jakiego potrzebowałaby marynarka wojenna, by dotrzeć na Bliski Wschód, „już teraz można by dać sygnał do rozpoczęcia przygotowań”.
- W przypadku bezpośredniego zagrożenia siły zbrojne mogą i tak zostać natychmiast wysłane do działania. Mandat może zostać udzielony także później (albo i nie) - zauważa Mueller.
Niemieckie władze komunikowały, że ewentualny udział Niemiec w misji w Ormuzie zależałby od obowiązującego zawieszenia broni, międzynarodowego charakteru misji oraz udzielenia mandatu przez Organizację Narodów Zjednoczonych. Ponadto konieczna byłaby zgoda Bundestagu.
Bundeswehra mogłaby wnieść wkład przede wszystkim w zakresie rozminowywania. Niemcy dysponują 10 wyspecjalizowanymi jednostkami do zwalczania min, niszczycielami min typu Frankenthal.
W Niemczech kontrola nad wykorzystaniem sił zbrojnych należy w znacznej mierze do parlamentu. Co do zasady zgoda Bundestagu jest konieczna, aby wysłać niemieckie wojska za granicę. Są jednak pewne sytuacje, w których rząd może działać bez zgody parlamentu, np. w razie nagłego zagrożenia.
Po zakończeniu zimnej wojny Niemcy angażowały się w misje wojskowe w ramach NATO, ONZ i UE. Bundeswehra działała m.in. w Bośni i Hercegowinie, Kosowie i Afganistanie.
Z Berlina Mateusz Obremski
