W weekend specjalnie przeszkolone załogi straży pożarnej z norweskiego Bergen, które zostały przetransportowane helikopterem do opuszczonego masowca LMZ Pluto na Morzu Norweskim, zdołały przymocować linę holowniczą do dryfującego statku.
Aktualnie statek jest holowany do brzegu z niewielką prędkością przez holownik Sea1 Ruby, który przypłynął z Beregn. Akcja odbywa się w trudnych warunkach pogodowych, charakteryzujących się falami o wysokości do siedmiu metrów.
Operacja została podjęta po tym, jak LMZ Pluto wysłał w ubiegły wtorek w godzinach wieczornych sygnał SOS po awarii silnika. Dwa norweskie śmigłowce uratowały następnie wszystkich 23 członków załogi, którzy zostali przetransportowani na lotnisko Værnes niedaleko Trondheim.
Statek o długości 190 metrów, zarejestrowany na Wyspach Marshalla, płynął z Murmańska w Rosji do Kolumbii wioząc nawóz, gdy doszło do awarii silnika.
Początkowo akcję holowania przekazano okrętowi straży przybrzeżnej KV Jarl, aby mieć pewność, że statek nie zdryfuje w stronę jednej z licznych instalacji naftowych na wodach Morza Norweskiego.
Holowanie awaryjne przejął w poniedziałek rano holownik Sea1 Ruby, wyczarterowany przez właścicieli LMZ Pluto.
LEW/Z Mediów, Foto: KV Jarl / Kystvakten
