Francja uwolniła we wtorek tankowiec Grinch, należący, według podejrzeń władz, do rosyjskiej floty cieni i przetrzymywany w porcie w Marsylii; decyzję tę podjęto po wpłaceniu przez właściciela jednostki kary, wynoszącej kilka mln euro - poinformowała lokalna prokuratura. Statek przewoził ropę z pominięciem sankcji.
Spółka będąca właścicielem statku została skazana przez sąd w Marsylii na karę pieniężną - podały prokuratura Marsylii i prefektura departamentu Delty Rodanu, które nie poinformowały jednak o wysokości grzywny.
Szef francuskiej dyplomacji Jean-Noel Barrot napisał na platformie X, że kara finansowa wynosi „wiele milionów euro”. Podkreślił, że „omijanie sankcji europejskich ma swoją cenę”.
- Rosja nie będzie już bezkarnie finansować swojej wojny poprzez fantomową flotę - dodał Barrot.
Grinch, który przewoził ropę z ominięciem sankcji międzynarodowych, został unieruchomiony w porcie w Marsylii pod koniec stycznia. Kapitana jednostki, obywatela Indii, zatrzymano na kilka dni w areszcie.
Tankowiec, płynący pod banderą Komorów, został zatrzymany przez władze francuskie na wodach międzynarodowych.
Moskwa wydała po zatrzymaniu Grincha dwa komunikaty: resort spraw zagranicznych oświadczył, że Rosja będzie bronić „wszelkimi dostępnymi środkami” statków pływających pod rosyjską banderą, a rzeczniczka tego ministerstwa Maria Zacharowa zaprzeczyła, by jednostka była w jakikolwiek sposób powiązana z Rosją.
Grinch, mierzący 249 metrów długości, znajduje się w brytyjskim wykazie statków należących do rosyjskiej floty cieni. Pod nazwą Carl figuruje na analogicznych listach Unii Europejskiej i USA. Unijne zestawienie obejmuje obecnie 589 takich statków.
Prezydent Francji Emmanuel Macron chce zwiększyć presję na flotę cieni, która umożliwia Rosji czerpanie dochodów z ropy i finansowanie wojny przeciwko Ukrainie.
