W Gdyni już niedługo będzie można obejrzeć wojenny okręt podwodny od środka. Zwiedzającym udostępniony zostanie jeden z pięciu okrętów typu Kobben, przekazanych w latach 2002-04 Polsce przez Norwegię.
Jastrząb, bo o ten okręt chodzi, zakończył już służbę w polskiej Marynarce Wojennej. Do niedawna stał przycumowany przy ślepym falochronie w Porcie Wojennym Gdynia, ale został już przeholowany do Stoczni Marynarki Wojennej. Docelowo stanie na terenie Akademii Marynarki Wojennej na Oksywiu, w pobliżu ronda Bitwy pod Oliwą.
Prawdopodobnie na czas transportu kadłub okrętu zostanie pocięty na sekcje, które zespawane zostaną już po przewiezieniu. Rozebrać też trzeba będzie częściowo rondo. Choć podesty i podpory są już gotowe, wciąż nie wiadomo, kiedy okręt trafi na swoje nowe miejsce. Problemem jest bardzo duży koszt przedsięwzięcia - 1 milion złotych.
- Niestety, Ministerstwo Obrony Narodowej obcięło nam środki z powodu kryzysu - mówi kmdr ppor. Wojciech Mundt, rzecznik prasowy AMW. - Odbył się nawet przetarg na transport, ale nie znaleźliśmy chętnej firmy. Może teraz się uda.
Jastrząb to prawdziwy kolos. Ma ponad 47 m długości, prawie 5 m szerokości i 444 tony wyporności. W swojej nowej roli będzie pomnikiem podwodniaków i okrętem muzeum udostępnionym zwiedzającym. Ma też służyć jako laboratorium i symulator dla studentów AMW.
Ilona Truszyńska{jathumbnail off}
Bezpieczeństwo
Jastrząb stanie koło ronda Bitwy pod Oliwą i zostanie okrętem muzeum
04 marca 2010 |
Źródło:
