Bezpieczeństwo, Granice

W niedzielę, 1 września, Marynarka Wojenna wystawiła asystę honorową na uroczystości 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej. W miejscach pamięci marynarze wystawiają posterunki honorowe, a delegacje MW składają kwiaty i oddają hołd bohaterom. 

Główne uroczystości, w asyście kompanii honorowej KPW Gdynia i Orkiestry Reprezentacyjnej Marynarki Wojennej, odbyły się przed Pomnikiem Obrońców Wybrzeża na Westerplatte o godzinie 04:45.

Ponadto, w garnizonie Gdynia zostały zorganizowane uroczystości w miejscach pamięci "Września 1939".

W Sopocie, po godz. 10:0 złożono wiązanki kwiatów pod Pomnikiem Martyrologii mieszkańców Sopotu przy ul. Kościuszki; w Kosakowie, w południe, złożono wiązanki kwiatów w kwaterze "Żołnierzy Września 1939 r.", zaś w Gdyni między godz. 12:30 a 13:00 złożono wiązanki kwiatów pod Pomnikiem Głównym Cmentarza Wojennego Gdynia Redłowo.

Trzeba pamiętać o tamtych ofiarach, bo z nich zrodziła się dzisiejsza Polska; trzeba mówić o tamtych stratach, domagać się prawdy i zadośćuczynienia - mówił premier Mateusz Morawiecki na Westerplatte podczas obchodów 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej.

W swoim przemówieniu na Westerplatte premier podkreślił, że atak Niemiec hitlerowskich na Polskę "spadł niespodziewanie i oznaczał dla nas najczarniejsze dni w naszych dziejach".

"(Winston) Churchill mówił, że zbrodnia niemiecka nie ma nazwy. Rafał Lemkin nadał nazwę tej zbrodni: to była zbrodnia ludobójstwa, ludobójstwa o gigantycznych rozmiarach, ludobójstwa na narodzie polskim, na polskich obywatelach" - mówił premier. "Codziennie przez sześć lat, codziennie mordowanych było i ginęło na różnych frontach, w różnych okolicznościach, w obozach śmierci, na ulicach Warszawy, pacyfikowanych wioskach - 3 tys. ludzi. Codziennie. Pierwszą ofiarą wojny, mówi się, że jest prawda. Pierwszą ofiarą wojny, prócz prawdy, była wolność, była godność człowieka" - podkreślił Morawiecki.

Premier przypomniał jednocześnie, że w tamtym czasie Polska stała na straży "wartości fundamentalnych dla cywilizacji Zachodu, dla cywilizacji europejskiej". Jak podkreślił, walka Polaków na Westerplatte zamiast siedmiu godzin trwała siedem dni. "Oni, chłopcy z Westerplatte, warszawskich Termopil, Wizny i wielu innych miejsc polskiego września, dawali świadectwo bohaterstwa narodu polskiego, ale też ich krew, ich ofiara, dała nam później nadzieję" - mówił premier.

Jak podkreślił, budowanie Polskiego Państwa Podziemnego, "z instytucjami, z prawdziwą administracją, państwo, które karało kolaborantów śmiercią", było "fenomenem na skalę światową". "A później, w latach zrywów wolnościowych i w roku 1980 r., roku +Solidarności+, też przywołaliśmy pamięć polskiego września, pamięć polskich bohaterów II Wojny Światowej" - powiedział. "Wola polskiej wolności nigdy nie została złamana" - przekonywał premier. "Trzeba to podkreślić, że ta czarna noc, która spadła na Polskę 1 września równo 80 lat temu, oznaczała nie tylko podpalenie polskich domów, oznaczała również śmierć dla polskich nadziei, polskiej przyszłości, koniec polskiej nauki, polskich uniwersytetów, polskich fabryk" - powiedział, podkreślając, że wszystko to oznaczało "gigantyczne materialne zniszczenia".

Podkreślił przy tym, że straty materialne zadane przez Niemców były "co najmniej kilkadziesiąt razy większe" od wysiłku finansowego włożonego przykładowo w budowę Centralnego Okręgu Przemysłowego. "Dlatego o tamtych stratach trzeba mówić, trzeba pamiętać, trzeba domagać się prawdy, trzeba domagać się zadośćuczynienia" - zaznaczył.

"Cześć i chwała ich pamięci, cześć i chwała bohaterom" - mówił premier, podkreślając, że "trzeba pamiętać o tamtych ofiarach, bo z nich zrodziła się dzisiejsza Polska". "I wielkie straty całej II Wojny Światowej odrabiamy przez ostatnie 30 lat, ostatnie lata w szczególności - wielkie straty materialne, duchowe, gospodarcze, finansowe i o tym musimy pamiętać" - dodał.

W przemówieniu premier przywołał słowa poety Krzysztofa Kamila Baczyńskiego. "Być może, gdyby żył, byłby jednym z największych, jestem pewny, że byłby jednym z największych poetów w historii świata, podobnie jak wielu polskich naukowców ze Stefanem Banachem na czele, przedwcześnie zmarłym na skutek II wojny światowej" - podkreślił. "Wspominam o nich, bo ilu polskich wynalazców, ilu polskich naukowców straciło życie i nie budowało wolnej Polski. A za Krzysztofem Kamilem Baczyńskim wołam: o ziemio, ziemio moja, powróć w nasze serca, czystym imieniem rozwiąż skamieniały czas, od ciał zabitych, ciał morderców, od trwogi nocnej oczyść nas" - powiedział premier.

"Teraz widzę, że przede mną pierwsze promyki słońca przedzierające się, docierające do nas. Niech te promyki słońca oczyszczą nas od trwogi, niech budują silną, niezwyciężoną Polskę, Polskę, która niech króluje w naszych sercach, w sercach zjednoczonych, w sercach wszystkich Polaków. Polskę, która jest naszym dziedzictwem, naszą przyszłością i naszym zadaniem" - powiedział szef polskiego rządu.

Uroczystości na Westerplatte rozpoczęły się, zgodnie z tradycją dźwiękiem syren, tuż przed 4.45 - o tej godzinie bowiem 1 września 1939 r. nastąpił niemiecki atak na polską Wojskową Składnicę Tranzytową, ulokowaną na gdańskim półwyspie.

W uroczystości, oprócz premiera Morawieckiego, uczestniczyli m.in. wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński i szef MON Mariusz Błaszczak, wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska i wicemarszałek Senatu Bogdan Borusewicz.

Były delegacje wielu polskich samorządów oraz 24 zagranicznych miast dotkniętych II wojną światową, m.in. burmistrzowie: Londynu, włoskiego Cassino, norweskiego Narvika, holenderskiej Bredy, izraelskiej Hajfy, japońskiej Osaki.

Duchowni kilku wyznań religijnych, w tym arcybiskup Sławoj Leszek Głódź, odmówili modlitwy. Do niecodziennego zdarzenia doszło, kiedy przemawiał metropolita gdański - wówczas zza kopca na Westerplatte wyłonił się olbrzymi wycieczkowiec wpływający powoli do gdańskiego portu, a ze statku wybrzmiały trzy razy syreny.

Odczytano Apel Pamięci, wojsko oddało trzy salwy honorowe, a na zakończenie uroczystości złożono kwiaty pod Pomnikiem Obrońców Wybrzeża.(PAP)

Marynarka Wojenna we wrześniu 1939 roku

Wybuch II wojny światowej zastał naszą Marynarkę Wojenną w fazie rozbudowy. Wobec przeważających sił niemieckich nasze okręty mogły wyłącznie wykonywać zadania defensywne.

Dwa największe polskie okręty wojenne: stawiacz min ORP Gryf oraz kontrtorpedowiec Wicher zdążyły stoczyć pierwszą w historii bitwę powietrzno-morską oraz pojedynek artyleryjski z dwoma kontrtorpedowcami niemieckimi. Jednakże już w trzecim dniu wojny, w wyniku ataków lotniczych, zostały zatopione.
Polskie trałowce wspierały ogniem swoich dział pododdziały walczące na lądzie. Lądowa Obrona Wybrzeża broniła Kępy Oksywskiej aż do 19 września, a Rejon Umocniony Hel poddał się dopiero 2 października.
Marynarze, którzy wywodzili się głównie z Flotylli Pińskiej, walczyli także pod Kockiem, o utrzymanie przepraw i mostów na Wiśle. Brali również udział w największej bitwie września - nad Bzurą.

Kiedy działania na lądzie jeszcze trwały okręt podwodny ORP Wilk wydostał się z Bałtyku i bezpiecznie dotarł do Wielkiej Brytanii. W jego ślady w niedługim czasie poszedł ORP Orzeł - uciekając z Tallinna.
Pozostałe okręty podwodne zostały internowane w Szwecji.

W działaniach wojennych na wybrzeżu nie wzięły udziału nasze główne siły morskie - trzy kontrtorpedowce: ORP Błyskawica, ORP Burza i ORP Grom. Okręty te otrzymały bowiem zadanie, aby przed wybuchem wojny przedostać się do Wielkiej Brytanii w celu dołączenia do floty aliantów. Miały tam realizować zadania konwojowania statków z zaopatrzeniem wojennym idących do Polski. Okręty te stały się zaczątkiem tworzącej się Polskiej Marynarki Wojennej na zachodzie.
To dzięki tym okrętom państwo polskie zachowało swoją ciągłość. Chociaż cały kraj został zajęty przez wojska niemieckie i sowieckie, to pokłady naszych okrętów stanowiły cały czas integralną część terytorium wolnej Polski.

Rozpatrując działania morskie we wrześniu 1939 r. należy podkreślić, że hitlerowska Krigsmarine zaangażowała poważny potencjał swoich sił do przeprowadzenia uderzenia na Polską Marynarkę Wojenną. Z punktu widzenia strategicznego nie pozwoliło to Niemcom na efektywne prowadzenie jednoczesnych walk morskich na innych akwenach europejskich.

PAP, rel (3FO), PBS (PortalMorski.pl)

Uroczystości na Westerplatte 1 września 2019 r.
Uroczystości na Westerplatte 1 września 2019 r.
1 1 1

Źródło: