Bezpieczeństwo, Granice

Na razie nieznany jest termin ściągnięcia do brzegu norweskiej fregaty wracającej z manewrów NATO, która została poważnie uszkodzona w czwartek na skutek zderzenia z tankowcem u zachodnich wybrzeży Norwegii - poinformowała marynarka wojenna tego kraju.

Fregata KNM Helge Ingstad typu F310 wracała z manewrów "Trident Juncture" do bazy w pobliżu Bergen, gdy w czwartek ok. godz. 4.30 zderzyła się z tankowcem Sola TS.

Zarejestrowany na Malcie tankowiec, transportujący 625 tys. litrów ropy naftowej i wypływający z terminalu naftowego w Oygarden, został lekko uszkodzony. Nie stwierdzono wycieku, ale dla pewności jednostka została skierowana do portu na oględziny. Nikt z 23-osobowej załogi tankowca nie odniósł obrażeń.

Poważne uszkodzenia stwierdzono jednak na pokładzie fregaty. Jak poinformował komandor Sigurd Smith z dowództwa norweskiej marynarki wojennej, okręt został uszkodzony poniżej linii wodnej, przez co stracił sterowność i zaczął nabierać wody. Początkowo po ewakuowaniu większości 137-osobowej załogi na pokładzie pozostało 10 jej członków. Okręt z powodu stromego ukształtowania dna morskiego groził obsunięciem się, więc za pomocą holowników został przeciągnięty na płytsze wody bliżej brzegu w celu ustabilizowania. Pozostali na pokładzie załoganci ostatecznie musieli jednak opuścić okręt, bo nabierał wody w tempie większym niż pozwalające na jej wypompowywanie. Mimo podjętych prób utrzymania fregaty w pozycji pionowej wracała ona do silnego przechyłu.

Norweska marynarka wojenna usiłuje uratować okręt, jednak kmdr Smith przekazał, że na razie nie wiadomo, kiedy zostanie odholowany do brzegu. Ośmiu członków załogi fregaty zostało lekko rannych. Z powodu wypadku w czwartek na kilka godzin wstrzymano funkcjonowanie pobliskiego terminalu naftowego w Sture, zakłady przetwórstwa gazu w Kollsnes oraz kilka okolicznych platform wiertniczych. Dokładne okoliczności zdarzenia ma w dochodzeniu ustalić norweska policja i państwowa komisja badania przyczyn wypadków.

Wyprodukowana w 2009 roku fregata ma ponad 130 metrów długości i wyporność blisko 5300 ton. Jednostkę wyposażono w lądowisko dla śmigłowców, a także m.in. torpedy oraz pociski przeciwlotnicze i przeciwokrętowe. Podczas natowskich ćwiczeń KNM Helge Ingstad zajmował się ściganiem okrętów podwodnych i według podanych informacji nie miał na pokładzie ostrej amunicji. Z wraku wyciekło do morza ok. 10 tys. litrów paliwa dla śmigłowców, które jednak - jak zapewniono - wkrótce wyparuje.

akl/ kar/

Fot.: Kystverket

Komentarze   

+5 Fegata
Okręt dość duży 130 metrów długości, ponad 5000 ton wyporności i wygląda na kompletny wrak ze zdjęć wynika że "prawie" położył się na burtę nie mam wiedzy o współczesnych systemach biernej obrony okrętu ale wydaje się że nie spełniły swojego zadania, rozdarcie burty od śródokręcia w stronę rufy było albo bardzo niefortunne, albo podział wewnętrzny grodziami ma wady co doprowadziło do zalania pomieszczeń i przegłębienia na rufę, jeśli tak to cały projekt jest niebezpieczny dla funkcjonowania jednostki gdyż jedno uderzenie średniej klasy pocisku lub rakiety może zdemolować tak wiele istotnych dla żywotności systemów że pójdzie na dno lub stanie się bezużyteczny. A nie o to chodzi przy wykorzystywaniu jednostek bojowych.
09 listopad 2018 : 10:19 Ciapuła Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+2 Zapraszamy do Remontowej
Wstawka już w paleniu, dok zanurzony...czekamy:)
09 listopad 2018 : 19:15 Wójt z Pcimia Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+3 Ile to mililitrów?
Można jeszcze bardziej podrobić i napisać ile to mililitrów albo mikrolitrów...
10 listopad 2018 : 09:06 Pies _na_buraki Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+1 625 tysięcy litrów
A tak na poważnie - Sola ST to potężny tankowiec mający 625557 DWT! Krótko mówiąc to sześćdziesiąciotysięcznik. 625 tysięcy litrów ropy to dla niego tyle co na "posmarowanie" zbiorników od wewnątrz
10 listopad 2018 : 09:18 Pies _na_buraki Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
1 1 1

Źródło: