Bezpieczeństwo, Granice

W porcie w Katanii na Sycylii stoi statek włoskiej Straży Przybrzeżnej ze 177 migrantami, którzy nie mogą zejść na ląd. Nie zezwalają na to władze Włoch, gdyż czekają na deklarację gotowości przyjęcia ich przez kraje UE.

W niedzielę włoski MSZ w liście do Komisji Europejskiej zaapelował o podjęcie inicjatywy na rzecz rozwiązania kryzysu wokół statku i przyjęcia migrantów przez kraje członkowskie zgodnie z zasadami dzielenia się obowiązkami w UE.

Włochy od czerwca, gdy pracę rozpoczął nowy rząd, odmawiają wpuszczania do swych portów statków z migrantami uratowanymi na Morzu Śródziemnym i domagają się otwarcia portów w innych krajach unijnych.

Jednostka Diciotti, która ponad cztery dni stała na morzu w pobliżu wyspy Lampedusa, otrzymała w poniedziałek zgodę na wpłynięcie do portu w Katanii.

Szef MSW, wicepremier Matteo Salvini zarzucił państwom UE, że mimo wcześniejszych deklaracji nie przyjęły migrantów z innego statku, który w lipcu zawinął do sycylijskiego portu Pozzallo z 450 rozbitkami. Tylko Francja, dodał, dotrzymała słowa i przyjęła 47 z 50 osób, jakim obiecywała udzielić gościny. Nie zrobiły tego, mimo obietnicy, Niemcy, Portugalia, Hiszpania i Malta - dodał Salvini.

Minister spraw wewnętrznych zaapelował do UE, żeby zajęła się sprawą postępowania władz Malty, które - jak wyjaśnił - "eskortują migrantów w stronę Włoch, a potem zostawiają ich w sytuacji zagrożenia". Kilka dni wcześniej mimo apeli Rzymu władze w La Valletcie odmówiły przyjęcia statku Diciotti.

Na pokładzie tej jednostki jest 28 nieletnich, a także osoby, które doznały przemocy i tortur, ofiary handlu ludźmi - poinformowała rzeczniczka wysokiego komisarza ONZ ds. uchodźców Carlotta Sami. Zaapelowała o natychmiastowe udzielenie im pomocy.

Także inne organizacje humanitarne apelują o udzielenie pomocy migrantom z pokładu statku Straży Przybrzeżnej.

"Szlachetni ludzie ze Straży Przybrzeżnej spełnili swój obowiązek, ratując ludzi w odległości 17 mil morskich od Lampedusy. Teraz niech Europa szybko wywiąże się ze swego zadania" - wezwał włoski minister infrastruktury i transportu Danilo Toninelli.

Cytowany przez Ansę rzecznik Unii Europejskiej powiedział, że prowadzone są rozmowy z państwami członkowskimi w celu jak najszybszego znalezienia rozwiązania kryzysu wokół statku.

Z Rzymu Sylwia Wysocka

Komentarze   

0 Niemieckie statki organizacji po za rządowych
które wyławiają emigrantów powinny zostać zatopione ,jednostki te podchodzą pod samo wybrzeże Libii i są informowane przez krótkofalówki z którego miejsca wypłynie ponton a następnie zabierają ich na swoje pokłady po czym odpływają w głąb morza i zdaja ich na statki straży przybrzeżnej .Takie postepowanie jest niczym innym jak współpracą z przemytnikami ludzi.
22 sierpień 2018 : 07:53 taka prawda Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
1 1 1

Źródło: