Żegluga

Często słyszy się narzekania na rozpad floty pod polską banderą. Faktycznie, jeżeli chodzi o flotę statków pełnomorskich, głównie towarowych, to pod polską banderą nie mamy praktycznie nic. Nie znaczy to, że pod biało-czerwoną nie pływają w ogóle żadne statki…

Flotę statków morskich zarejestrowanych pod polską banderą można szacować na około 185-190 jednostek (według danych komercyjnych baz danych statków światowej floty i zamówień stoczniowych). To wydaje się liczbą pokaźną, ale trzeba pamiętać, że wliczono tu statki małe i bardzo małe, takie, jak holowniki, pilotówki, małe statki rybackie, itp.

Dokładna liczba jest trudna do określenia. Polski rejestr statków morskich nie doczekał się dotąd formy elektronicznej, dostępnej publicznie, on-line. O statki zarejestrowane pod polską banderą można się dowiedzieć studiując (udostępniony do wglądu na miejscu) rejestr w siedzibie Izby Morskiej.

Z kolei według jednej ze wspomnianych, renomowanych, komercyjnych baz danych statków światowej floty i zamówień stoczniowych, liczba statków kontrolowanych przez polskie firmy i instytucje (należących do polskich armatorów), a pływających pod obcymi banderami, wynosi 86 wobec łącznej liczby 194 (również z tymi pod polską banderą).

Według Głównego Urzędu Statystycznego morska flota transportowa należąca do polskich armatorów składała się w 2020 roku z 95 statków, z czego 15 pływało pod polską banderą, a pozostałych 80 - pod obcymi.

Pod polską banderą pływa wiele jednak jednostek, zwłaszcza małych statków rybackich oraz statków "rządowych", czyli należących do administracji morskiej czy państwowych uczelni i placówek naukowo-badawczych. Również praktycznie cała flota holowników obsługujących polskie porty pływa pod polską banderą.

Nie ma ani jednego statku pod polską banderą w pokaźnej flocie masowców eksploatowanych przez Polską Żeglugę Morską ze Szczecina. Przedsiębiorstwo to eksploatuje także kilka promów pasażersko-samochodowych na liniach między południową Szwecją a Świnoujściem - wszystkie pod obcymi, tzw. wygodnymi banderami. Podobnie jest z całą flotą promów kołobrzeskiego armatora Polska Żegluga Bałtycka.
Również statki mniejszych, głównie prywatnych, armatorów rejestrowane są zazwyczaj pod obcymi banderami. Tak jest choćby w przypadku chemikaliowców i małych drobnicowców wielozadaniowych szczecińskiego przedsiębiorstwa Unibaltic.
Podobnie, z - wygaszającym działalność - Baltrampem (mimo, że statkom tego armatora w przeszłości zdarzało się nosić polską banderę).
Polskiej bandery nie również nosi żaden ze znaczącej w swoim sektorze, floty wielozadaniowych drobnicowców przystosowanych do przewozu ładunków ciężkich i wielkogabarytowych eksploatowanych przez Chipolbrok - Chińsko-Polskie Towarzystwo Okrętowe.

Można by powiedzieć, że według bezwzględnych kryteriów (nie zważając na rodzaj jednostek pływających) nawet największe jednostki pod polską banderą, nie imponują rozmiarami. A jednak - są wśród nich takie, które - w swoich kategoriach - do najmniejszych nie należą.

Pod względem "najbardziej sprawiedliwego" i uniwersalnego parametru według którego można porównywać jednostki pływające - tonażu pojemnościowego brutto - prym we flocie pod polską banderą wiedzie platforma wiertnicza o adekwantmym imieniu Petro Giant. Jest to jednostka bez własnego napędu - platforma samopodnośna, która należała do największych na świecie, gdy przekazywano ją w 1986 roku do eksploatacji. Lotos Petrobaltic nabył ją w 2019 roku. Petro Giant charakteryzuje się pojemnością brutto 16 425 jednostek.

Na drugiej pozycji wśród największych jednostek pływających pod polską banderą znalazł się statek rybacki należący (poprzez spółki zależne) do islandzkiej grupy - trawler-przetwórnia Annelies Ilena. Przy 11 500 tonach nośności i 14 055 jednostkach pojemności brutto, jest to największy na świecie statek uprawiających połowy (zdarzają się większe statki rybackie - bazy i przetwórnie, nie łowiące).

Na trzecim miejscu pod względem tonażu pojemnościowego brutto, z wielkością 13 109, znalazła się jednostka pływająca bez własnego napędu - półzanurzalny barko-ponton havy-lift o nazwie Rem Lift 25 000 należący do Gdańskiej Stoczni Remontowej SA, w której używany jest także jako jednostka dokująca np. platformy wiertnicze.
Ma ciekawą historię. Barkoponton ten miał bardzo znaczący udział w podnoszeniu, po słynnej, tragicznej katastrofie, wraku atomowego okrętu podwodnego Kursk.

Barko-ponton Rem Lift 25 000 jest trzeci wśród jednostek pod polską banderą według tonażu pojemniściowego brutto, ale największy pod względem nośności, która w jego przypadku wynosi 25 000 ton.

Kolejne miejsca wśród największych jednostek pod polską banderą okupują platforma wiertnicza Lotos Petrobaltic (GT 9691), oraz platformy wydobywcze ("produkcyjne") - Baltic Beta (GT 7604) oraz Petrobaltic (GT 5279).

Dopiero na siódmym miejscu w tym zestawieniu - jednostek zarejestrowanych pod polską banderą o największym tonażu pojemnościowym brutto - plasuje się pierwszy statek towarowy. Jest to, w istocie nieduży - o nośności 4198 t i pojemności brutto 2901 - drobnicowiec wielozadaniowy Tarzan pływający w barwach Żeglugi Gdańskiej.

Kolejne miejsca zajmują: Tollund, również wielozadaniowy statek towarowy, tego samego armatora, Polonus (GT 2348, nośność 1100 t) - trawler islandzkiej grupy połowowej zarejestrowany pod polską banderą dla wykorzystania naszych kwot połowowych i wreszcie nasz największy żaglowiec - Dar Młodzieży (GT 2255, nośność 667 ton).

Jakie zatem statki (i inne jednostki pławające) są zarejestrowane pod polską banderą?

Wśród statków i innych jednostek pływających noszących polską banderę można wyróżnić następujące grupy:

  • statki naukowo-badawcze, np. katamaran Imor Instytutu Morskiego / Uniwersytetu Morskiego w Gdyni czy - również katamaran - Oceanograf Uniwerstetu Gdańskiego, Baltica Morskiego Instytutu Rybackiego oraz Oceania Polskiej Akademii Nauk.
  • żaglowce szkolne wyższych szkół morskich i organizacji - np. Nawigator XXI, Dar Młodzieży, Horyzont II, Pogoria, Fryderyk Chopin, Zawisza Czarny
  • różnego rodzaju statki w służbie instytucji państwowych, takich, jak
    • Urząd Morski w Gdyni, Urząd Morski w Szczecinie - m.in. wielozadaniowe stawiacze pław, jednostki hydrograficzne, inspekcyjne, pogłębiarki, etc.
    • inspekcja rybołówstwa - jednostki inspekcyjne
    • służba SAR (Morska Służba Poszukiwania i Ratownictwa) - statki ratownicze
  • statki przedsiębiorstw państwowych i prywatnych uprawiające działalność komercyjną lub usługi publiczne; chodzi tu m.in. o takie statki i takich armatorów, jak:
    • nieliczne statki towarowe, zasadniczo w rękach armatorów prywatnych, np. dwa statki rzeczno-morskie, po ok. 2000 ton nośności, Laila I i Laila II przedsiębiorstwa Baltex Transport Morski (obecnie na postoju - wyłączone z eksploatacji), maleńki coaster Tanais przedsiębiorstwa Istpol Sp. z o.o., drobnicowce wielozadaniowe Tollund i Tarzan, każdy o nośności niemal 4200 ton, należące do Żeglugi Gdańskiej Sp. z o.o.
    • trzy zbiornikowce bunkrowe przedsiębiorstwa Ship Service SA (Grupa Olen) oraz Angon - mały, o nośności ok. 2500 t, zbiornikowiec, używany także jako bunkierka, eksploatowany przez przedsiębiorstwo Oktan Energy & V/L Service
    • platformy wiertnicze i wydobywcze przedsiębiorstwa Lotos Petrobaltic (pozostałe statki należące do spółek z grupy Lotos - np. serwisowce, dozorowce - pływają pod obcymi banderami)
    • holowniki dwóch największych przedsiębiorstw holowniczych aktywnych w portach polskich, czyli niemieckiego Fairplay, które zdominowało usługi holownicze w Szczecinie, Świnoujściu i Gdyni oraz należącego do polskiego kapitału (akcjonariatru pracowniczego i managerskiego) WUŻ Gdańsk, działającego w Gdańsku
    • osiem promów miejskich Żeglugi Świnoujskiej ("Karsibory", "Bieliki")
    • około 15 statków pasażerskich żeglugi źródlądowej oraz morskiej w ograniczonych rejonach pływania (przybrzeżnej) w rękach takich armatorów, jak Polsteam - Żegluga Szczecińska (grupa PŻM), Kołobrzeska Żegluga Pasażerska, Żegluga Gdańska i kilku innych
    • kilkanaście jednostek - pogłębiarki, szalandy i jednostki pomocnicze - przedsiębiorstwa pogłębiarskiego PRCiP z Gdańska
    • dźwig pływający Maja Polskiego Ratownictwa Okrętowego (pozostałe jednostki PRO - wielozadaniowe holowniki offshore zarejestrowane są pod obcymi banderami) oraz dźwig pływający stoczni Marine Projects - Conrad Colsul (drugi dźwig Marine Projects oraz Rem 220 - dźwig pływający Gdańskiej Stoczni Remontowej znajdują się w rejestrach statków śródlądowych)
    • holowniki stoczniowe (np. Panda Remontowej SA)
    • pojedyncze holowniki portowe i pełnomorskie należące do armatorów prywatnych - np. Ikar armatora J. Stępniewski czy Wojtek przedsiębiorstwa Comal Sp. z o.o. z Gdańska
    • statki pożarnicze w polskich portach
    • dziesiątki kutrów i innych małych statków rybackich, należących często do osób fizycznych - rybaków lub małych firm rodzinnych oraz kutry, trawlery i inne małe statki rybackie należące do firm, takich, jak: Gadus Sp. z o.o., Koga Maris czy Szkuner; statków rybackich pod polską banderą jest ponad 55
    • pojedyncze statki innego rodzaju - np. jachty na wynajem (np. Safira)
    • statki rybackie należące do obcego kapitału zarejestrowane pod polską banderą dla wykorzstania przysługujących Polsce kwot połowowych w rybołówstwie dalekomorskim / oceanicznym; obecnie mamy do czynienia z dwoma statkami o takim statusie, w tym największy w świecie statek połowowy.

PBS (PortalMorski.pl)

+9 Podatek
Wzorem rajów podatkowych, obniżyć podatek od rejestracji statku. Kasa wpadnie i statków pod Banderą przybędzie
03 maj 2021 : 13:28 Saul Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+17 Mitomania
Absolutnie nie chodzi tylko o podatki i koszty pracy. Rozwój polskiej bandery w znacznej mierze przekreśla skrajnie nieudolne sądownictwo. Instytucje finansowe kredytujące zakup statku nie mogą pozwolić sobie na wieloletnie batalie i bezkarną swobodę interpretacji przepisów przez sądy, kiedy gra toczy się o setki milionów, a nawet miliardy dolarów. Kolejna sprawa to prowadzenie rejestrów wyłącznie w języku polskim. Chcący zarejestrować statek pod polską banderą musi dostarczyć komplet dokumentów z... tłumaczeniem przysięgłym na język polski. Powodzenia :)
03 maj 2021 : 16:08 P. Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+3 Administracja
Drugim problem to Polska Administracja (Urzędy Morskie), wizyta tych Panów to zawsze nie wiadoma co znowu wymyślą i do jakiego kuriozum się przyczepią. Do tego na statku polskie bandery wchodzą "polskie" związki zawodowe, żaden Armator nie chce się z nimi użerać ;-)
06 maj 2021 : 05:40 Zenek Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 Brak ilustracji
Witam. Wszedłem na tę stronę z polecenia asystenta wiadomości Google. Nie mam zielonego pojęcia o statkach i widząc tytuł, stwierdziłem, że warto zobaczyć te nasze jednostki pływające. W artykule jednak brak jakiejkolwiek ilustracji omawianego statku. Taka moja mała sugestia, aby dodać do artykułu wspomniane wcześniej ilustracje. Na pewno pomogłoby to takim osobom, jak ja (znaczy nieobeznanym z tematem), aby bardziej zainteresować się omawianym tematem. Kto wie, może ktoś znajdzie swoje nowe hobby. Pozdrawiam i życzę wszystkim miłego dnia.
10 maj 2021 : 11:15 Dominik T. Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+3 Żeglarz
Nawigator XXI nie jest żaglowcem, trochę merytorycznej wiedzy o tym o czym się pisze Panie redaktorze
10 maj 2021 : 11:53 Gandi Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 Polska flota handlowa ipolowowa gdzie się podziala
Cytuję Gandi:
Nawigator XXI nie jest żaglowcem, trochę merytorycznej wiedzy o tym o czym się pisze Panie redaktorze

Jak może pisać ktoś o polskich statkach nie mając wiedzy na ten temat
11 maj 2021 : 02:27 szamuchy Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
1 1 1 1

Newsletter