Żegluga

Czy musi dojść do katastrofy powodzi zatorowej w Delcie Wisły, aby wykupić tanio lodołamacze? - pyta w liście do premiera Tadeusz Wrycza, prezes Towarzystwa Żeglugi Śródlądowej Delta Wisły. Prezes zwraca uwagę na konieczność wykupu sprzętu wodnego przez Ministerstwo Środowiska od Przedsiębiorstwa Budownictwa Wodnego w Tczewie Sp. z o.o. w likwidacji.

Towarzystwo Delta Wisły, mając na uwadze należyte utrzymanie Dolnej Wisły, proponuje sprzęt wodny przekazać w użytkowanie Regionalnemu Zarządowi Gospodarki Wodnej w Gdańsku, z przeznaczeniem do realizacji zadań wynikających z Prawa Wodnego.

Oto list prezesa Towarzystwa Delta Wisły do premiera Donalda Tuska:

"W imieniu Towarzystwa Żeglugi Śródlądowej Delta Wisły i Mieszkańców terenów zagrożonych powodziami, szczególnie Gdańska i Żuław, zwracam się z prośbą do Pana Premiera o zainteresowanie się aktualną sytuacją zagrożenia.

Wymaga to, według mojej wiedzy, ze strony Pana Premiera podjęcia w trybie nadzwyczajnym decyzji mających na celu zapobieżenia tragedii powodzi zatorowej w Delcie Wisły o skutkach dotąd niespotykanych i zasięgu międzynarodowym.

Panie Premierze,
Dzięki istnieniu od roku 1881 zmechanizowanego sposobu likwidacji zagrożeń od zatorów lodowych przy użyciu lodołamaczy wiślanych oraz Przekopowy Wisły pod Świbnem, od roku 1895 Gdańsk i Żuławy nie doznały klęski powodzi zatorowej. Mobilny system lodołamania i systematycznie przeprowadzane przez Administrację Wodną akcję lodołamania skutecznie likwidowały występujące zimą zagrożenia.

Ważny, czynny system lodołamania przetrwał Zabór pruski, I i II wojnę światową, okres PRL-u, a zlikwidowany został przez rządy III RP! Wyjątkową zasługę w jego likwidacji mają Ministrowie Środowiska i Skarbu Państwa. Państwo poniosło straty w majątku narodowym, wzrosło zagrożenie powodziowe, a ponadto straciło całkowitą kontrolę nad przygotowaniem systemu lodołamania do corocznych akcji lodołamania. Tym samym do skutecznej likwidacji występujących zagrożeń.

Od roku 1998 wielokrotnie występowałem do najwyższych Władz, zwracając uwagę na narastające zagrożenia, wynikające głównie z dokonanej komercjalizacji Przedsiębiorstwa Budownictwa Wodnego w Tczewie, armatora flotylli lodołamaczy wiślanych. Mobilny system lodołamania praktycznie od roku 2006 przestał istnieć, a armator lodołamaczy 30 czerwca 2012, jako spółka z.o.o. w likwidacji został zlikwidowany.

Wychodząc naprzeciw pilnej konieczności odbudowy systemu lodołamania, w celu dalszego zachowania bezpieczeństwa od powodzi zatorowych i zgodnie z programem "Kompleksowe zabezpieczenie przeciwpowodziowe Żuław - do roku 2030 (z uwzględnieniem etapu 2015)" zwany "Programem Żuławskim - 2030" na ręce Ministra Środowiska skierowałem pismo z dnia 31 stycznia 2012 roku, którego kopie załączam (PRZECZYTAJ ZAŁĄCZNIK), z propozycją wykupu z Przedsiębiorstwa Budownictwa Wodnego w Tczewie sp. z.o.o. w likwidacji, między innymi pięciu lodołamaczy.

Takie rozwiązanie w mojej ocenie przyniosłoby Państwu wymierne efekty w zmniejszeniu wydatków z budżetu, zarówno w planowanej budowie nowych lodołamaczy w najbliższych latach o około 80 mln zł, jak i w corocznych akcjach lodołamania.

Jak dotąd, ta propozycja nie znajduje zrozumienia przez wyżej wymienione Ministerstwa, co wydaje się być szczególnie zastanawiające, zważywszy na kryzys gospodarczy oraz poszukiwania przez Pański Rząd oszczędności w budżecie Państwa. Liczę zatem, że Pan Premier zainteresuje się powyższą sprawą i udzieli niebawem Towarzystwu odpowiedzi.

Czy musi dojść do katastrofy powodzi zatorowej w Delcie Wisły, aby wykupić tanio lodołamacze?

Z wyrazami szacunku, prezes zarządu, Tadeusz Wrycza"

Zaloguj się, aby dodać komentarz

Zaloguj się

1 1 1 1

Źródło:

Waluta Kupno Sprzedaż
USD 4.2529 4.3389
EUR 4.5575 4.6495
CHF 4.4327 4.5223
GBP 5.3466 5.4546

Newsletter