Sytuacja na Morzu Czarnym staje się coraz bardziej niepokojąca; celem ataków są statki handlowe i ich załogi – napisała we wtorek na X szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen w reakcji na uderzenia na trzy statki u wybrzeży Bułgarii i Rumunii.
- Statki handlowe i niewinne załogi stają się celem ataków. Na morzu zginęli już ludzie – zaalarmowała von der Leyen na platformie X.
Dodała, że we wtorek dwa statki handlowe zostały trafione przez drony w wyłącznej strefie ekonomicznej Bułgarii na Morzu Czarnym.
Pływający pod banderą Togo Alfa Watan zatonął, a los jego załogi pozostaje nieznany. Na drugim statku, Able pod banderą Palau, wybuchł pożar. Jego 18-osobowa załoga została ewakuowana. Do incydentu doszło około 70 mil morskich od bułgarskiego wybrzeża. Okoliczności zdarzenia, w tym pochodzenie dronów, są nadal wyjaśniane.
Był to pierwszy tego rodzaju atak na statki handlowe w bułgarskiej strefie ekonomicznej.
Von der Leyen przypomniała, że dzień wcześniej u wybrzeży Rumunii trafiony został turecki statek przewożący ukraińskie zboże. Jednostka zatonęła; zginęły dwie osoby, a 11 uratowano. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski oskarżył o atak Rosję. Statek transportował ładunek kukurydzy z Izmaiłu na Ukrainie.
Szefowa KE przyznała we wtorek, że dokładne okoliczności incydentów są nadal ustalane. Dodała jednak, że rozwój sytuacji jest bardzo niepokojący. „Ataki na żeglugę cywilną są niedopuszczalne” – podkreśliła. Zapewniła też o pełniej solidarności UE z państwami członkowskimi na wschodniej flance Unii i NATO.
Bułgarski premier Rumen Radew zwołał we wtorek nadzwyczajne spotkanie przedstawicieli instytucji odpowiedzialnych za bezpieczeństwo. Atak na statki nazwał „rażącym naruszeniem prawa międzynarodowego i prawa morskiego”.
Z Brukseli Jowita Kiwnik Pargana
