Wspierane przez Arabię Saudyjską siły zbrojne Jemenu poinformowały w poniedziałek, że odbiły port Mokka z rąk rebeliantów Huti. Dzień wcześniej uznawany przez społeczność międzynarodową rząd Jemenu ogłosił rozpoczęcie ofensywy, mającej na celu odzyskanie terytoriów zajętych we wrześniu przez Huti wspieranych przez Iran.
Huti zajęli Mokkę w zeszłym miesiącu.
Armia przekazała także, że zdobyła lotnisko w Dhubab i przecięły drogę łączącą Dhubab z Mokką.
Rzecznik jemeńsko-saudyjskiej koalicji Turki al-Malki poinformował, że w operacji „Jemeński Świt” uczestniczyło 100 myśliwców, zapewniając całodobowe wsparcie sił lądowych i osłonę powietrzną nad cieśniną Bab al-Mandab. Dodał, że w ramach operacji zniszczono 324 „wartościowe” cele Huti.
Rzecznik jemeńskiego wojska Madżid al-Nuzaili ogłosił rozpoczęcie kolejnej ofensywy na Sanę, stolicę kraju, zajętą przez Huti w początkach wojny domowej w 2014 roku.
Cieśnina Bab al-Mandab na Morzu Czerwonym nabrała znaczenia od czasu zablokowania przez Teheran cieśniny Ormuz po wybuchu wojny USA i Izraela z Iranem w lutym br. Arabia Saudyjska przekierowała właśnie na Morze Czerwone znaczącą część swojego eksportu ropy naftowej.
W początkach września Huti przejęli kontrolę nad terenami położonymi wzdłuż wybrzeża Morza Czerwonego, w tym odcinkami linii brzegowej i terytoriami w pobliżu cieśniny Bab al-Mandab. Ich błyskawiczna ofensywa wspierana była - jak wynikało z doniesień mediów - przez oficerów irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej.

