Rybołówstwo

Polscy rybacy nie będą mogli od poniedziałku do końca roku łowić dorszy - postanowiła Komisja Europejska, karząc Polskę za przeławianie limitów połowowych. Restauratorzy zapewniają jednak, że ryby nie zabraknie

Unijny komisarz ds. rybołówstwa Joe Borg przesłał kilka dni temu list do ministra gospodarki morskiej Rafała Wiecheckiego. Informuje w nim o zamknięciu polskiej kwoty połowowej na dorsza z dniem dziewiątym lipca od godziny jedenastej.

- Minister Rafał Wiechecki cały czas intensywnie negocjuje z komisarzem Borgiem telefonicznie, aby nie wprowadzać tego zakazu - powiedział nam wczoraj Marian Szołucha, rzecznik prasowy Ministerstwa Gospodarki Morskiej.

- Nie wiem, czy minister Wiechecki coś wskóra. W marcu tego roku w Kopenhadze osobiście podpisał się on pod deklaracją o przestrzeganiu wspólnej polityki rybackiej - stwierdza Zbigniew Karnicki, wicedyrektor Morskiego Instytutu Rybackiego w Gdyni. - Komisja Europejska miała pełne prawo podjąć taką decyzję, bo polscy rybacy od lat nie przestrzegają tej polityki i przeławiają limity połowowe.

Rybacy są oburzeni decyzją KE.

- N
ie zamierzamy dostosowywać się do unijnego zakazu - stwierdza Grzegorz Hałubek, prezes Związku Rybaków Polskich. - Nie będziemy stać w porcie tylko dlatego, że do Komisji docierają fałszywe dane.

- Jeśli złamiemy zakaz, to Komisja może nas potraktować brutalnie - stwierdza Zbigniew Karnicki. - Po pierwsze, może wstrzymać fundusze strukturalne dla rybołówstwa. Po drugie, odjąć to, co mimo zakazu zostanie złowione, od przyszłorocznych limitów. Po trzecie, skierować sprawę do Trybunału w Strasburgu.

Nawet jeśli rybacy dostosują się do zakazu i przestaną łowić w tym roku dorsza, ryby tej nie powinno zabraknąć w restauracjach.

- Rzadko który lokal serwuje świeżego dorsza prostu z kutra, zdecydowana większość podaje mrożonego, zakupionego w hurtowni - mówi Jaśko Pawłowski, właściciel popularnej sopockiej restauracji "Tawerna Rybaki". - W naszym lokalu nie ma w ogóle dorsza bałtyckiego, tylko atlantycki, bo jest większy i smaczniejszy. Jestem pewien, że w restauracjach tej ryby nie zabraknie.

80 proc. dochodów polskich rybaków pochodzi z połowu dorszy. Rybę tę głównie kupują od nich firmy przetwórcze nastawione na eksport. W 2004 r. Polska wyeksportowała aż 52 tys. ton przetworów z dorsza, co oznacza, że wyłowiono około 70-100 tys. ton ryby. W tym samym roku cały polski limit na połów dorsza wynosił 16 tys. ton.

Maciej Sandecki

0 Nierozumiem co sie dzieje w ...
Nierozumiem co sie dzieje w naszym kraju!
czy nikogo nie obchodzi jakie straty ponoisą armatorzy,pracownicy oraz przetwórnie!!Z czego sie utzymaja i jakie beda tego wszystkiego konsekwencje!Napewno nie beda dobre!Miało być w Polsce coraz lepiej a jest coraz gorzej!!!!
06 lipiec 2007 : 22:40 ZBULWERSOWANA | Zgłoś
0 PODZIĘKOWANIA DLA HAŁUBKA
My rybacy powinniśmy Hałubka i jego przydupasów: Szaławińskiego,Wysoczańskiego, Szklanego(konfidenta)A.Tyszkiewicza wywieść na taczce do morza.To oni nam zafundowali tę decyzję Unii.
06 lipiec 2007 : 23:00 realista | Zgłoś
0 ADMINISTRACJA JEST WINNA??
Po co w polsce płaci się podatki skoro i tak unia stosuje odpowiedzialność zbiorową. Moze jakiś mądrala mi ***** odpowie gdzie był pan wiechecki i cała ta ferajna jak kutry przywiozły ten cały limit do portu , kto wypuszczał kutry bez limitu z portu w morze i co one poławiały. Ja osobiście juz żygam tym sqrwysyństwem i zycze wszystkim zainteresowanym żecze powodzenia jepiej teraz ubezpieczać się od debilizmu. A tak na marginesie czy kontrolerzy unijni nie mogliby przedstawić danych na podstawie których te zjawiskowe kary orzekli przeciez armatorzy którzy uczcziwie pracowali musza się dowiedzieć komu trzeba ryja obić. Pozdrawiam
07 lipiec 2007 : 00:56 Rybaczka | Zgłoś
0 UPUBLICZNIC KOGO TO JEST WINA
UPUBLICZNIC KOGO TO JEST WINA, WIADOMO ADMINISTRACJI I KTÓRYCH "RYBAKÓW" WEŹMIEMY ICH CHŁOPAKI NA WSPÓLNA ROZMOWE....
07 lipiec 2007 : 10:19 jones | Zgłoś
0 [link usunięty]
a tam ani słowa pajace
07 lipiec 2007 : 10:20 jones | Zgłoś
0 re: PODZIĘKOWANIA DLA HAŁUBKA
Dokładnie. To wszystko spowodowane jest ich pieprzeniem w TV że przeławiamy limity .
07 lipiec 2007 : 12:03 james | Zgłoś
0 re: Nierozumiem co sie dzieje w ...
To się dzieję że inne kraje unii maja już dość. Oglądają TV i widzą że polscy rybacy oficjalnie przyznają się do kradzieży bez zadnych konsekwencji. Tylko głupi pozwala się okradać.
07 lipiec 2007 : 12:23 Guest | Zgłoś
0 Patologia.
Patologia w rybołówstwie widać odebrała ludzim rozum i odwagę w dążeniu do prawdy i chęci przeprowadzania zmian.
07 lipiec 2007 : 15:00 znany anonim | Zgłoś
0 re: PODZIĘKOWANIA DLA HAŁUBKA
Nie *****cie w pory Wojnicz was obroni.
07 lipiec 2007 : 15:05 Judasz | Zgłoś
0 czy aby na pewno
drodzy armatorzy, szyprowie i rybacy czy z reką na sercu możecie powiedziec,że nie łowicie więcej przeciez limity jakie są przyznane na cały rok wyławiacie w ciągu trzech czterech rejsów- dziasiaj jest lipiec limity jeszcze macie- chociaz sami mowiecie że dorsza jest w Bałtyku dużo- czyli limit powienien być już odłwoiony. Więc jak to jest na prawde.Sami rozpowiadacie na prawo i lewo i to złapaliscie.Teraz pretensje możecie mieć sami do siebie. Taka jest prawda niestety.
07 lipiec 2007 : 16:08 misiek | Zgłoś

Comments are now closed for this entry

1 1 1 1

Źródło: