Rybołówstwo
Należy się spodziewać jeszcze większych niż dotychczas redukcji kwot połowowych dorszy na Bałtyku - zapowiedziała Komisja Europejska, ostrzegając, że te rozpowszechnione niegdyś ryby zagrożone są wyginięciem.

Do komisarzy unijnych dotarł właśnie raport naukowców, którzy jednoznacznie wskazują, że bałtycka populacja dorszy jest zagrożona. Rybacy odławiają o wiele więcej niż zakładają limity. Na początku listy kłusowników jest Polska, która przyznawany corocznie limit przeławia aż o 48 procent. Jeżeli sytuacja się nie zmieni, to za kilka lat zostanie wprowadzony całkowity zakaz połowu.

- Trzeba wyciągnąć wnioski z realizacji dotychczasowego planu odbudowy stad dorszy na Bałtyku - mówi Mireille Thom, rzeczniczka komisarza ds. rybołówstwa Joe Borga. - We wrześniu przedstawimy konkretne propozycje na 2008 rok w sprawie Morza Bałtyckiego. Następnie do końca roku będą musieli zatwierdzić je ministrowie ds. rybołówstwa w poszczególnych krajach UE.

Thorn przyznaje, że najlepszym sposobem odnowienia zasobów byłby całkowity zakaz połowów dorszy. Komisja Europejska nie zdecyduje się jednak na taki krok, rozumiejąc jego społeczno-gospodarcze konsekwencje. Dlatego też propozycja Komisji Europejskiej może być tylko jedna. Jeszcze większe ograniczenie połowów. Wstępnie szacuje się, że w 2008 roku limity zostaną ograniczone o kolejne 15 procent. Oznacza to, że polscy rybacy dostaną do odłowienia niewiele ponad 11 tysięcy ton dorszy. W tym roku rybacy mają do odłowienia 13, 5 tysiąca ton.

Przeciw cięciom są rybacy. Środowisko rybackie nie zgadzają się też z opinią naukowców. Według nich, w ostatnim czasie w morzu pojawiło się bardzo dużo tych ryb.

- Mówi się o braku ryb w Bałtyku, a dorszy jest tyle, że nikt go już nawet nie chce skupować - mówi Grzegorz Hałubek, szef Związku Rybaków Polskich. - Wraca odwieczny problem z naukowcami. Nie wiemy dokładnie, jak odbywają się te badania i jakimi metodami sprawdzana jest populacja dorszy w Bałtyku. Już od dawna chcemy współuczestniczyć w pracy naukowców. Przecież to my na co dzień widzimy, co wpada do sieci. Nikt nas jednak nie słucha. Naszym zdaniem limity powinny być zwiększone, a nie zmniejszone.

- Faktycznie pojawiły się dorsze w Bałtyku, ale bardzo często rybacy odławiają ryby, która nie przeszły jeszcze tarła i nie złożyły ikry - przekonuje Zbigniew Karnicki, wicedyrektor Morskiego Instytutu Rybackiego w Gdyni. - Powinniśmy wprowadzić już teraz zakaz połowu dorszy aż do września i dać czas tym rybom na spokojne rozmnożenie się. Jest dużo innych gatunków ryb, jak na przykład śledzie, flądry czy szproty, na które limity są prawie nieruszone.

Polscy rybacy obawiają się jeszcze jednego.

- N
ajgorsze jest jednak to, że jak wprowadzą kolejne ograniczenia w połowach, to rybacy w innych krajach dostaną rekompensaty i odszkodowania za postoje, a my będziemy musieli zwalniać pracowników - ostrzega Grzegorz Hałubek.
Joe Borg, komisarz do spraw rybołówstwa chce, aby sprawa wspólnej, europejskiej polityki rybackiej została wyjaśniona do końca czerwca tego roku. W innym przypadku Unia zacznie drastycznie ciąć limity.

Limity połowowe przekracza większość krajów nadbałtyckich. Jednak żaden z nich nie łowi nielegalnie tak dużo jak Polska. O 21,4 proc. więcej ryb, niż określają to kwoty połowowe, poławiają Szwedzi, o 15,6 proc. więcej Litwini, o 13,6 proc. - Niemcy, o 12,7 proc. - Duńczycy i o 7,5 proc. - Łotysze. Bruksela nie sprawdziła jedynie rybołówstwa fińskiego i estońskiego.

Autor: Hubert Bierndgarski
0 co jest?
żadnych komentarzy??
12 czerwiec 2007 : 17:08 pz | Zgłoś
0 Na kogo kontrole ? ? ?
Wszyscy wiedzą dokładnie że jest ściema dla naiwniaczków .Jednostki łowcze ;Duńskie ,Szwedzkie, Fińskie na m Baltyckim dorsza poławiają włokami typu DUO .Tak zwany polski limit łowiony jest w rejsie .Kto nie wierzy niech zamustruje do szweda lub duńczyka czy fina
12 czerwiec 2007 : 18:22 Guest | Zgłoś
0 re: Na kogo kontrole ? ? ?
Kto nie wierzy niech zamustruje do polaka dopiero zobaczy jaką ściemą mogą być kontrole.
15 czerwiec 2007 : 19:38 Guest | Zgłoś
0 Ile może być kontroli ?
Panie pewnie w życiu nie miałeś kontroli . Żyjesz pan jak w raju , są kutry które mają po 10-15 kontroli inspekcji w morzu i w portach [wtym półroczu ].Faktycznie powinne zaprzestać działalność rybołówstwo .Temat kar ,BRAKU LIMITU to są fakty .Radziłbym głośno z tych dramatów się nie naigrywać .Represyjnośc stosowana w obec szyprów jest podstawowym czynnikem z niechęcającym do podnoszenia kwalifikacji i pracy na wspomnianym stanowisku
16 czerwiec 2007 : 21:23 szyper | Zgłoś

Comments are now closed for this entry

1 1 1 1

Źródło: