Prawo, polityka

29 kwietnia 2021 SEA Europe wystosowała list otwarty do Przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen, wzywający do podjęcia natychmiastowych działań zmierzających do ochrony europejskiego przemysłu okrętowego przed nieuczciwą subsydiowaną konkurencją pochodzącą spoza UE.

List został podpisany również przez prezesów największych europejskich stoczni szczególnie odczuwających skutki tejże subsydiowanej konkurencji.

Dokument ten jest bardzo krytyczny wobec działań Komisji Europejskiej (KE) w przeszłości. Jego autorzy przywołują niespełnione obietnice z roku 1988, gdy KE obiecała podjąć kroki mające na celu ochronę przemysłu okrętowego w Europie przed subsydiowaną konkurencją, lecz przez ponad 30 lat nic w tym zakresie nie uczyniła. Przypominają również, że w roku 1998 KE jednostronnie praktycznie uniemożliwiła wszelką pomoc dla przemysłu stoczniowego w Europie, nie negocjując podobnych rozwiązań z naszymi globalnymi konkurentami. Wymienia również inne przedsięwzięcia Komisji Europejskiej zakończone niepowodzeniem, skutkiem czego udział UE w produkcji stoczniowej na świecie zmalał z 45 proc. w latach 80 ub. wieku do 5 proc. obecnie i grozi dalszą redukcją.

List wzywa Przewodniczącą i Wiceprzewodniczących KE do podjęcia natychmiastowych działań mających na celu ochronę europejskiego przemysłu okrętowego przed nieuczciwą azjatycką konkurencją.

Treść listu otwartego zostanie opublikowana w europejskich środkach masowego przekazu.

O komentarz poprosiliśmy dyrektora Biura FORUM OKRĘTOWEGO Ireneusza Karaśkiewicza:

- Skąd ten dramatyczny krok – list otwarty, to chyba ostateczność?

- To krok bezprecedensowy. Wynika z zachwiania wiary w to, że dotychczasowy długi i cierpliwy dialog „za zamkniętymi drzwiami” z przedstawicielami Komisji Europejskiej przyniesie pożądane rezultaty. Sam uczestniczyłem w wielu takich spotkaniach, w trakcie których tłumaczyliśmy urzędnikom KE zagrożenia dla przemysłu okrętowego w Europie spowodowane nieuczciwą – powiedzmy to otwarcie – chińską konkurencją. Rezultat tych spotkań jest mniej niż skromny. Opublikowana Biała Księga i spodziewane niezadowalające branżę okrętową horyzontalne rozwiązania, które zamierza wdrożyć KE, zmusiły SEA Europe do wywarcia politycznej presji na KE w celu podjęcia działań mających na celu ochronę branży okrętowej. W Brukseli narasta bardzo ostra krytyka KE przez środowiska przemysłowe za niewystarczającą aktywność mającą na celu ochronę wytwórczości w Europie.

- Jakie będą kolejne kroki?

- SEA Europe zabiega o polityczne wsparcie wszystkich środowisk. Upublicznienie problemu jest szczególnie istotne w kontekście zbliżającej się dyskusji w Radzie Europejskiej na temat propozycji KE, dotyczącej horyzontalnych narzędzi przeciwdziałających zagranicznej subsydiowanej konkurencji, zawartych w Białej Księdze. Oczekuje się, że propozycje te zostaną opublikowane 5 maja, po czym będą przedmiotem dyskusji w Parlamencie Europejskim oraz w Radzie Europejskiej. Wszelkie polityczne wsparcie dla propozycji SEA Europe w obu tych ciałach będzie kluczowe dla naszej branży okrętowej. Powiedzmy brutalnie szczerze – to jest być, albo nie być przemysłu okrętowego w Europie.

- A czy nie jest to już przysłowiowa „musztarda po obiedzie”? COVID-19 uderzył bardzo mocno przemysł okrętowy w Europie i czy to nie jest główny problem ?

- Niech mi wolno będzie przytoczyć tylko te dane na wykresie poniżej. Jak widać, armatorzy europejscy – w przeciwieństwie do innych - lokują jedynie 5 proc. zamówień na nowe statki w europejskich stoczniach, a 95 proc. w stoczniach azjatyckich. Myślę, że przedstawione tu dane nie wymagają więcej komentarza. Wystarczy zmienić pewne regulacje, by produkcja stoczniowa, albo przynajmniej jej istotna część wróciła do Europy.

- Dziękuję za rozmowę.

Red.

 

+2 Efekt skali
Porównując się do Chin warto pamiętać również o tym, że na tamtejszym ogromnym rynku stoczniowym występuje wprost niewyobrażalna dla Europejczyków koncentracja. Ostatnia megafuzja miała miejsce bodajże jesienią 2019, co również zaniepokoiło SEA Europe. Tymczasem rynek UE pozostaje silnie rozdrobniony, czym na własne życzenie wyklucza się z rywalizacji z chińskimi stoczniami. Niestety, lobbyści europejskiego przemysłu stoczniowego, niczym chłopi małorolni, uparcie pomijają znaczenie koncentracji kapitału oraz efektu skali.
01 maj 2021 : 08:04 P. Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
1 1 1 1

Newsletter