Nakłady na rozwój portów w Trójmieście i Szczecinie do 2015 r. sięgną 2,5 mld zł. Kryzys stosunkowo łagodnie obszedł się z naszymi portami, a Gdańsk, jako jeden z nielicznych w Europie, zwiększył przeładunki.
Władze zespołu portów Szczecin i Świnoujście tylko na zaplanowane w najbliższym czasie prace wyłożą 700 mln zł, Gdynia zainwestuje ok. 450 mln zł, a Gdańsk szacuje, że do końca tego roku wyda ok. 30 mln zł.
– Planujemy m.in. pogłębienie dna w porcie, modernizację torów i dróg wodnych – mówi Janusz Jarosiński, prezes spółki zarządzającej gdyńskim portem. Fundusze będą pochodzić z puli unijnych dotacji i środków własnych. – Na koncie mamy ok. 160 mln zł i cały czas przynosimy zyski. Niewykluczone jednak, że w drugiej połowie przyszłego roku sięgniemy po kredyty bankowe .
Porty zachodniego Wybrzeża już zwróciły się do banków komercyjnych. – Z 700 mln zł, które musimy pozyskać, część będzie pochodzić ze środków własnych i dotacji unijnych, resztę pożyczymy – mówi Władysław Lisewski, wiceprezes spółki zarządzającej portami w Szczecinie i Świnoujściu. – Ogłosiliśmy konkurs dla banków, które zechcą nam udzielić kredytu. W tej chwili kilka z nich przygotowuje dla nas oferty – dodaje Lisewski. Te środki mają zostać zainwestowane m.in. w przebudowę dróg i torów w obu portach i rozwój infrastruktury niezbędnej do transportu intermodalnego.
Gdańsk na inwestycje związane z modernizacją wyda w tym roku 21,5 mln zł. Kolejne miliony pójdą na remonty torów i dróg wewnętrznych. Spółka zarządzająca portem oprócz środków znajdujących się na kontach ma do dyspozycji otwarte linie kredytowe.
Część przetargów na prace została już podzielona, znaczna część zostanie ogłoszona w tym i na początku przyszłego roku. – Najpóźniej do połowy maja powinniśmy podpisać z Centrum Unijnych Projektów Transportowych pierwsze umowy o dofinansowanie, wówczas będziemy mogli ogłosić przetargi – podsumowuje Lisewski.
W portach intensywnie inwestują też firmy prywatne. W Gdańsku belgijska Sea Invest planuje budowę za 41 mln euro nowego terminalu, a australijskie fundusze inwestycyjne, które wybudowały już terminal kontenerowy DCT, mają zamiar go rozbudowywać. Z kolei Gdynia odsprzedaje swój terminal masowy – jest nań dziewięciu chętnych. Pieniądze z transakcji port przeznaczy na własne inwestycje. A w Szczecinie na terminale przeładunkowe miliony złotych wykładają Niemcy.
– Inwestycje realizowane przez porty wydają się trafione i odpowiadają potrzebom rynku – mówi Bogdan Ołdakowski, sekretarz generalny Organizacji Portów Bałtyckich (Baltic Ports Organization). – Konkurencyjność polskich portów zależy jednak w dużej mierze od stanu infrastruktury drogowej i kolejowej łączącej je z resztą kraju. I z tym mamy problem.
(...)
Agnieszka Stefańska
Czytaj więcej w "Rzeczpospolitej"
{jathumbnail off}
Porty, logistyka
Porty morskie wydadzą miliardy na rozwój
25 marca 2010 |
Źródło:
