Morskie farmy wiatrowe na Bałtyku to nie tylko turbiny i statki instalacyjne. To także setki polskich firm, które tną, spawają, malują i montują konstrukcje stalowe. Polskie przedsiębiorstwa realizują także prace budowlane, produkują elementy instalacji i wyposażenia. Wygląda na to, że o tym ile z wartości projektów offshore zostanie w kraju, w dużej mierze decyduje praca, jaką wykonują polscy mikroprzedsiębiorcy i pracownicy większych przedsiębiorstw produkcyjnych, handlowych i usługowych w całym kraju.
Skala, która wymaga solidnego zaplecza
Skalę przedsięwzięcia dobrze obrazują działania zrealizowane w ramach planu przyłączenia do Krajowego Systemu Elektroenergetycznego morskich farm wiatrowych (MEW). Udział krajowych podmiotów w I fazie realizacji projektów MEW ma przekroczyć 20%, w drugiej będzie to już co najmniej 45%.
W Polsce powstają morskie stacje elektroenergetyczne oraz elementy ich konstrukcji. Polskie firmy dostarczają m.in. dźwigi dla stacji morskiej, fundamenty turbin oraz kable. Powstają bazy serwisowe i stacje odbiorcze.
Za listą dostawców stoi szeroki łańcuch podwykonawców, w tym firm produkujących konstrukcje stalowe w różnej skali. Wytwórnie konstrukcji prefabrykują sekcje i węzły.

Hala obróbki skrawaniem w zakładzie PERUN. Na tokarkach CNC powstają elementy palników i armatury gazowej.
Mniejsze zakłady dostarczają elementy konstrukcji dodatkowych i pomocniczych: platformy, pomosty, drabiny, barierki i elementy wyposażenia. Do tego dochodzą firmy wykonujące zabezpieczenia antykorozyjne, badania, transport ciężki i montaż.
Spawanie konstrukcji MEW – wyzwania i rozwiązania
Zaplecze dla tych zakładów w dużej części dostarczają polscy producenci. Jedną z takich firm jest PERUN S.A., która działa nieprzerwanie od 1910 roku. Przedsiębiorstwo produkuje w zakładzie w Łosicach sprzęt gazowy do spawania, cięcia, podgrzewania i prostowania stali, w tym reduktory, palniki ręczne i maszynowe.
Konstrukcje morskich elektrowni wiatrowych spawa się z grubych blach ze stali o podwyższonej wytrzymałości. Prefabrykowane elementy często wymagają dostosowania do montażu kolejnych segmentów.

Przenośna przecinarka tlenowa PERUN podczas cięcia blachy stalowej.
W warunkach montażowych przy sekcji o średnicy kilku metrów i materiale o grubości kilkudziesięciu milimetrów wyzwaniem jest nie tylko docinanie i przygotowywanie krawędzi łączonych elementów, ale także utrzymanie odpowiedniej temperatury połączenia w trakcie spawania.
W takich okolicznościach rozwiązaniem często okazują się palniki gazowe, które umożliwiają cięcie, ukosowanie i podgrzewanie łączonych elementów. Przykładem rozwiązań, które sprawdziły się w podobnych projektach, są palniki do podgrzewania zaprojektowane i wykonane na zamówienie przez dział zleceń specjalnych firmy PERUN.
Z hal na światło dzienne
Udział polskich firm w budowie farm na Bałtyku to przede wszystkim ciężka, często niewidoczna praca: tysiące godzin cięcia, podgrzewania, spawania i prostowania, kontroli i dokumentowania każdego złącza. Jej efekty dopiero wychodzą z hal na światło dzienne, gdy kolejne fundamenty, stacje i sekcje wież wypływają z polskich portów na morze.
Każda taka inwestycja uruchamia łańcuch zamówień, który sięga daleko poza wybrzeże. Kontrakt dla dużej wytwórni konstrukcji oznacza zlecenia dla podwykonawców prefabrykujących elementy pomocnicze, firm usługowych, dostawców materiałów i producentów narzędzi w całym kraju.
