Offshore

Przed świętami informowaliśmy o statku dźwigowym i do układania rurociągów podmorskich, który od połowy lipca przechodzi modyfikacje lub - być może - jedynie mobilizację (czyli zazwyczaj mniejszej skali i odwracalne / tymczasowe modyfikacje i doposażenie) przed rzekomym, planowanym zatrudnieniem go przy dokończeniu budowy gazociągu Nord Stream 2. Ten ciekawy technicznie statek klasyfikowany jest - jak informował PortalMorski.pl - przez PRS. Czekaliśmy na oficjalne potwierdzenie od klasyfikatora.

Jak potwierdzono dzisiaj w odpowiedzi na zapytanie Portalu Morskiego - Polski Rejestr Statków istotnie klasyfikuje statek m/v Oceanic 5000 (nr PRS 610102, nr IMO 9559145).

"Klasa PRS została mu nadana w dniu 26 kwietnia 2019 r. i na chwile obecną nic nam nie jest wiadomo o zmianie klasyfikatora statku." - informuje PRS.

Ponadto, jak przekazał nam polski klasyfikator, zgodnie z Zasadami Klasyfikacji PRS: "Wprowadzenie bez zgody PRS zmian konstrukcyjnych kadłuba, nadbudów, mechanizmów, urządzeń i instalacji objętych wymaganiami Przepisów" stanowi podstawę do wykreślenia statku z Rejestru PRS.
Tymczasem PRS nie otrzymał zgłoszenia na nadzór statku w Las Palmas.

"Obydwie kwestie będziemy wyjaśniać bezpośrednio z Armatorem statku"
- poinformował w odpowiedzi na zapytanie serwisu PortalMorski.pl Piotr Tomczak, zastępca dyrektora okrętowego ds. Służby Nadzoru Statków.

Prośbę o potwierdzenie faktu klasyfikowania statku Oceanic 5000 skierowaliśmy do PRS dla upewnienia się co do obecnego statusu klasy tej jednostki, po samodzielnym sprawdzeniu, m.in. w dostępnych publicznie dokumentach oraz wpisach w bazach danych (samego PRS i w innych źródłach), w których nie znaleźliśmy informacji o wdrożonym procesie zmiany klasy (przeniesienia statku pod klasyfikację innego towarzystwa klasyfikacyjnego), zawieszenia klasy, skreślenia z rejestru PRS, itp.

Przypomnijmy, że nazwa statku Oceanic 5000 nie pojawiła się nigdy wcześniej w mediach i innych oficjalnych źródłach na świecie (nawet jako przypuszczenia czy spekulacje ekspertów i komentatorów) w kontekście rozważań na temat ewentualnego wykorzystania przy ukończeniu budowy gazociągu Nord Stream 2.

Dopiero krótko przed świętami statek ten stał się szeroko znany i jego nazwa pojawiła się w licznych mediach na całym świecie, po tym, jak ujawniono, że administracja w Waszyngtonie, cytowana przez agencję Reuters, posiada - "informacje uważane przez nią za wiarygodne" o modyfikacjach przeprowadzanych na statku Oceanic 5000. Według amerykańskich urzędników modernizacja ta miałaby polegać na wyposażeniu statku do układania rur na dużych głębokościach.

Urzędnicy odmówili określenia, które podmioty mogą zostać objęte sankcjami za wcześniej niezgłoszone prace, ale stwierdzili, że sankcje nie byłyby skierowane do konkretnych rządów lub urzędników państwowych. Można się zatem domyślać, że miałyby być ukierunkowane na konkretne firmy.

Jak wynika z wypowiedzi jednego z amerykańskich urzędników - zaangażowanych było przynajmniej kilka podmiotów europejskich, ale niektóre z nich "nieświadomie" co do ewentualnych implikacji i powiązania prac modernizacyjnych na Oceanic 5000 z ewentualnym wykorzystaniem tego statku przy budowie Nord Stream 2.
Cytowany przez Reuters przedstawiciel administracji USA dodał, że firmy te nadal mogą uniknąć sankcji, jeśli podejmą "wysiłki w dobrej wierze, aby wycofać swoje zaangażowanie".

Jak wyżej wspomniano - nazwa Oceanic 5000 nie pojawiała się nigdy wcześniej w żadnych źródłach oficjalnych, ani w mediach w kontekście Nord Stream 2, dopóki - kilka dni temu - Reuters nie ujawnił, za waszyngtońską administracją, domniemanych powiązań statku Oceanic 5000 i prac przeprowadzanych na nim na Wyspach Kanaryjskich, z planowaną pracą przy Nord Stream 2.
Natomiast - co ciekawe - w komentarzu do artykułu dotyczącego rosyjsko-niemieckiego gazociągu, już pod koniec lipca, anonimowy czytelnik Portalu Morskiego, informował, że statek Oceanic 5000 (określony jako "irański") "będzie kończył NS2 właśnie ma mobilizację na Kanarach".

PBS  

Fot.: ZMPC Russia

Więcej o statku Oceanic 5000 w naszym wcześniejszym materiale

-4 Czy premier Morawiecki już wie, jakich komuchów odziedziczył po komunie?
czy właśnie teraz się dowiedział?
28 grudzień 2020 : 15:20 Czerwona Gospodarka | Zgłoś
+2 Polska mowa trudna mowa
Jak na najprawdziwszego z prawdziwych Polaka...przystało:) to z rodzimym językiem masz wciąż problemy :)
(...) Komuchów... komunie(...)
Czasem najwięcej rzucają cienia , właśnie wyjaśnienia!
29 grudzień 2020 : 10:17 Jorge | Zgłoś

Zaloguj się, aby dodać komentarz

Zaloguj się

1 1 1 1

Newsletter