Offshore

Prawie 400 osób z 273 firm wzięło udział w pierwszym z serii spotkań PKN Orlen dla dostawców zainteresowanych potencjalną współpracą w ramach planowanej budowy przez spółkę Baltic Power z Grupy Orlen morskiej farmy wiatrowej na Bałtyku - podał koncern.

Jak przekazał PKN Orlen, wydarzenie PKN Orlen Offshore Wind Supply Chain Meeting 2020 w formule on-line odbyło się 9 grudnia 2020 r., a jego uczestnicy "mogli dowiedzieć się m.in., jak wyglądają plany rozwoju morskiej energetyki wiatrowej koncernu w kontekście nowej strategii Orlen2030, poznać założenia projektu morskiej farmy wiatrowej Baltic Power oraz najważniejsze informacje na temat procesów zakupowych związanych z realizacją tej inwestycji".

Blisko 400 osób z 273 firm wzięło udział w PKN Orlen Offshore Wind Supply Chain Meeting 2020. Było to pierwsze z serii zaplanowanych spotkań dla dostawców zainteresowanych potencjalną współpracą w ramach łańcucha dostaw dla morskiej farmy wiatrowej Baltic Power - oznajmił w piątek koncern. Zapowiedział, że planuje kolejne spotkania w ramach prowadzonego dialogu z dostawcami.

W 2021 r. zorganizowana będzie seria spotkań dedykowanych poszczególnym pakietom realizacyjnym w ramach inwestycji i z udziałem m.in. dostawców Tier 1. Podczas spotkań w formule warsztatowej ich uczestnicy poznają szczegółowe informacje na temat zapotrzebowania, technologii i harmonogramów realizacji poszczególnych pakietów zakupowych - zaznaczył PKN Orlen. Ocenił jednocześnie, że liczba uczestników pierwszego spotkania, czyli udział w nim blisko 400 osób z różnych firm i branż jest dla koncernu ważnym sygnałem o wysokim zainteresowaniu przedsiębiorstw współpracą przy projektach offshore wind.

PKN Orlen podkreślił, że jego plany dotyczące rozwoju morskiej energetyki wiatrowej na Bałtyku są szansą dla polskich firm. Koncern zwrócił uwagę, że "inwestycje zlokalizowane w Wyłączonej Strefie Ekonomicznej Polski będą potrzebowały sprawnie działającego łańcucha dostaw".

Warunki na Bałtyku, położenie geograficzne Polski oraz deklarowana już gotowość firm do zaangażowania w nowy obszar biznesowy sprawia, że branża morskiej energetyki wiatrowej ma szansę stać się kołem zamachowym polskiej gospodarki. Oznacza również wielomiliardowe inwestycje oraz utworzenie tysięcy miejsc pracy dla wykwalifikowanej kadry - wskazał PKN Orlen. Przypomniał, iż zgodnie z nową strategią, planuje on do 2030 r. przeznaczyć 47 mld zł na inwestycje w nowoczesną energetykę, w tym na projekty w obszarze morskiej energetyki wiatrowej.

PKN Orlen wspomniał także, że jako pierwszy koncern paliwowo-energetyczny z Europy Środkowej zadeklarował cel osiągnięcia neutralności emisyjnej w 2050 r. Koncern zapowiada, że do 2030 r. o 20 proc. zredukuje emisje CO2 z obecnych aktywów rafineryjnych i petrochemicznych oraz o 33 proc. CO2/MWh z produkcji energii elektrycznej.

Będący obecnie w zaawansowanej fazie przygotowania projekt morskiej farmy wiatrowej Baltic Power jest dla koncernu jedną z kluczowych inwestycji dla realizacji tych celów - oświadczył PKN Orlen.

W połowie listopada PKN Orlen ogłosił, iż rozpoczął lądowe badania geologiczne na trasie przyłącza farmy wiatrowej, która ma powstać na Morzu Bałtyckim. Jak podano, możliwe będzie wytyczenie podziemnej trasy kablowej z morza do stacji elektroenergetycznej położonej na lądzie. W informacji o przygotowaniach do budowy farmy wiatrowej koncern informował, że pomiary zostaną wykonane w gminie Choczewo, gdzie powstanie infrastruktura przesyłowa.

W ostatnim czasie PKN Orlen zapowiedział, że do 2030 r. zainwestuje ponad 25 mld zł w projekty, które umożliwią spółce i jej grupie kapitałowej "redukcję oddziaływania na środowisko i otwarcie na nowe modele biznesowe". Koncern podkreślał przy tym, że "inwestując w zieloną energię buduje również pozycję Orlenu jako lidera transformacji energetycznej w Europie Środkowej".

W ramach prac przygotowawczych do budowy przez PKN Orlen farmy wiatrowej na Morzu Bałtyckim zrealizowano już m.in. wstępne pomiary dna morskiego i badania środowiskowe dla obszaru farmy. Na ich podstawie koncern złożył raport środowiskowy i czeka na decyzję środowiskową dla morskiego obszaru inwestycji. To dokument, który stanowi podstawę to rozpoczęcia procedury ubiegania się o pozwolenie na budowę.

Jak podawał niedawno koncern, na Morzu Bałtyckim prowadzone są dodatkowe badania i niezbędne pomiary wietrzności, które zostaną wykorzystane przez projektanta farmy; dokumentacja będzie zawierała m.in. analizy rozmieszczenia turbin na morzu oraz założenia dotyczące przewidywanej produktywności farmy, pomoże także doprecyzować kosztorys inwestycji.

Prace nad rozwojem morskiej energetyki wiatrowej PKN Orlen prowadzi poprzez spółkę Baltic Power, która posiada koncesję na budowę farm wiatrowych o maksymalnej łącznej mocy do 1,2 GW. Obszar inwestycji, o łącznej powierzchni ok. 131 km kw., zlokalizowany jest ok. 22 km na północ od linii brzegowej Morza Bałtyckiego, na wysokości Łeby i Choczewa.

PAP

+7 Pytanie
Jaki okres eksploatacji mają wiatraki morskie? Tzn ile lat będą działały? Co gdy już staną się wyeksploatowane? Co z ich fundamentami? Czy będą usuwane?
11 grudzień 2020 : 20:57 Michał 2000 | Zgłoś
-1 ze 20 lat
To bedzie bardzo kosztowna energia, nigdy sie nie zwroci, lopaty trzeba bedzie gdzies utopic a fundamenty pewno zostana na dnie. Te wieze nie moga byc ze wzgledow zmeczeniowych uzywane w nieskonczonosc. Europa, Polska zadluza sie po uszy na te wiatraki gdy tymczasem w Chinach rozwija sie metody spalania wegla, coraz czystsze i buduje sie na potege elektrownie weglowe.
11 grudzień 2020 : 23:36 Robert2 | Zgłoś
-5 Fakty alternatywne.
Chiny inwestują ciężkie pieniądze w energię wiatrową. W tej chwili mają najwięcej energii z wiatraków ze wszystkich krajów, więcej niż cała Europa łącznie (fakt, że na razie lądowych) ale planują wielkie inwestycje także w morskie.
12 grudzień 2020 : 19:49 Aa | Zgłoś
+2 I te wiatraki
I te chińskie wiatraki stanowią ułamek ich zapotrzebowania na energię. I na dodatek już wstrzymali część pieniędzy na tę wiatraki gdyz pogorszyła im się ekonomia. Oni tak naprawdę kupują sobie czas. Im dłużej to trwa tym bardziej Europa upada a oni rosną w siłę. I na dodatek oni stawiają tę wiatraki na pustyniach, gdy w Europie stawiają to w terenach zamieszkałych.
13 grudzień 2020 : 19:37 R | Zgłoś
+3 Wlasnie sprawdzilem w wikipedii
Ze Chinny maja wiatrakow na 210 000 MW, ktorych sprawnosc (produkcja gdy wieje) siega 22%, co daje nam troche ponad 46 tysiecy MW. Elektrownie weglowe w Chinach to okolo 1 miliona MW. Czyli wiatr to jakies 4.6% energii z wegla. Z samego tylko wegla - musielioby postawic tych wiatrakow jeszcze 20 razy tyle, na co pewno nie maja miejsca w Chinach. PS. Same jedne Chiny produkuja polowe calej energii elektrycznej z wegla, znaczy, jak sie wezmie cala produkcje energii z wegla, to polowa przypada na Chiny, a druga na reszte swiata. To dlatego Chiny maja etykietke truciciela CO2, za co odpowiadaja tez polscy konsumenci kupujacy wszystko made in China.
13 grudzień 2020 : 20:09 R | Zgłoś

Zaloguj się, aby dodać komentarz

Zaloguj się

1 1 1 1

Źródło:

Newsletter