Władze Wenecji zwiększyły do 72 liczbę dni obowiązywania w przyszłym roku, od marca do sierpnia, opłaty za wstęp do miasta w ramach próby ograniczenia zjawiska nadmiernej turystyki. Osoby, które nie zatrzymają się tam na nocleg będą musiały zapłacić maksimum 10 euro.
Nie potwierdziły się przypuszczenia o możliwości podniesienia opłaty za wstęp do 30 czy nawet 50 euro. Opowiadał się za tym wcześniej nowy burmistrz Wenecji Simone Venturini.
Ostatecznie, jak wynika z ogłoszonego przez władze miejskie kalendarza i regulaminu opłat, będą one obowiązywać o 12 dni dłużej niż w tym roku i nie od 8.30 do 16.00 , ale do 16.30.
Dotyczyć to będzie turystów, przyjeżdżających tylko na kilkugodzinne zwiedzanie, bez noclegu w mieście.
Opłata wejdzie w życie w Wielki Piątek 26 marca i będzie pobierana przez wybrane 72 dni świąteczne i w weekendy włącznie do 15 sierpnia, czyli do szczytu wakacyjnych wyjazdów.
Jej maksymalna wysokość to 10 euro w przypadku rejestracji w ostatnich dniach przed przyjazdem. Ma też być utrzymana kwota 5 euro, jeśli zostanie wniesiona z większym wyprzedzeniem.
Kalendarz przewiduje dwa dłuższe okresy codziennego pobierania opłaty w tradycyjnym szczycie wiosennych przyjazdów od 23 kwietnia do 2 maja, czyli w czasie obejmującym Święto Wyzwolenia i Święto Pracy, a także od 28 maja do 6 czerwca. Będzie to długi weekend w związku ze Świętem Republiki 2 czerwca.
- Potwierdzamy ponowne wprowadzenie opłaty za wstęp w przekonaniu, że ten etap eksperymentalny jest właściwą drogą – oświadczył szef wydziału do spraw budżetu w zarządzie miasta Michele Zuin.
- Jesteśmy jednocześnie świadomi, że jest to zaledwie element znacznie szerszego planu działań i inicjatyw służących zarządzaniu napływem turystów oraz podnoszeniu świadomości odwiedzających - dodał.
Eksperyment z pobieraniem opłaty za wstęp do Wenecji rozpoczął się w 2024 roku.
