Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował w czwartek, że wojska jego kraju trafiły w cele przeciwnika na Morzu Czarnym oraz na terytorium Rosji, gdzie uderzono m.in. w miejsce wystrzeliwania i przechowywania dronów oraz w obiekt przemysłu naftowego.
Zełenski nazwał te działania „sankcjami dalekiego zasięgu” wobec Rosji.
- Rażono cel na Morzu Czarnym, a także miejsce wystrzeliwania i przechowywania dronów uderzeniowych w obwodzie orłowskim (na zachodzie Rosji - PAP). Sankcje zastosowano również wobec obiektu naftowego w obwodzie samarskim (na południowym zachodzie - PAP) oraz magazynu zaopatrzenia okupantów w obwodzie briańskim (przy granicy z Ukrainą - PAP) – napisał szef państwa w serwisach społecznościowych.
- Właśnie takie sprawiedliwe odpowiedzi (na rosyjskie ataki na Ukrainę – PAP) są teraz potrzebne. Będziemy nadal pozbawiać Rosję możliwości kontynuowania tej wojny – podkreślił.
Prezydent Ukrainy podziękował żołnierzom, którzy „kierują rosyjską wojnę tam, skąd przyszła”.
- Są to tysiące ludzi w przemyśle obronnym, którzy pracują nad tym, by Ukraina miała czym odpowiadać na wszystkie rosyjskie uderzenia. I tysiące żołnierzy, którzy codziennie wykrywają i rażą rosyjskie cele służące prowadzeniu wojny – zaznaczył szef państwa ukraińskiego.
Z Kijowa Jarosław Junko
