Bezpieczeństwo, Granice

Co najmniej 65 spośród 94 migrantów, którzy w poniedziałek zostali uratowani na Morzu Śródziemnym przez siły zbrojne Malty, jest zakażonych koronawirusem - poinformowało we wtorek maltańskie ministerstwo zdrowia.

Migranci po wyłowieniu ich z tonącego pontonu zostali umieszczeni w bazie maltańskiej armii w pobliżu stolicy kraju, Valletty. Następnie zostali poddani testom na obecność koronawirusa, które u 65 osób dały wynik pozytywny, a u 20 negatywny. Nie wszyscy jeszcze zostali przebadani.

Przed 10 dniami maltańska łódź patrolowa uratowała na Morzu Śródziemnym 63 migrantów, których następnie przewiozła na Maltę. Jeden z migrantów miał pozytywny wynik badania na obecność koronawirusa. Maltańskie służby medyczne poddały kwarantannie całą grupę.

W ostatnich dniach setki migrantów dotarły na niewielkich łodziach z Afryki Północnej na włoskie wybrzeża. Kryzysowa sytuacja panuje na wyspie Lampedusa. W nocy z niedzieli na poniedziałek grupa mieszkańców wyspy zablokowała drogę, domagając się natychmiastowej ewakuacji przybyszów.

W minionych dniach dziesiątki migrantów umieszczonych w kwarantannie opuściły ośrodki w Porto Empedocle i w mieście Caltanisetta na Sycylii. Policja zatrzymała już wielu uciekinierów, trwają poszukiwania pozostałych.

zm/ mal/

0 zapytam
Kilka lat wstecz statki handlowe jeden po drugim ''ratowały''migrantów na M.Środziemnym,pisano o tym też tutaj szczegolnie podkreślając fakt jeśli statek miał polską załogę.Zaś koronawirus jest z nami od początku świata i będzie z nami do jego końca.Pytanie co sprawiło,że wirus opuścił swoje dotychczasowe żerowisko i przerzucił się na człowieka?Czy był to wyrąb lasów,a może cyberzaśmiecenie środowiska,lub jeszcze coś innego.Ja stawiam na wyrąb lasów.
30 lipiec 2020 : 06:57 Walenty Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
1 1 1 1

Źródło: