Bezpieczeństwo, Granice

Stany Zjednoczone zaproponowały przekazanie Ukrainie fregat rakietowych typu Oliver Hazard Perry. Takie okręty poważnie wzmocniłyby siły ukraińskiej marynarki w działaniach wojskowych na Morzu Czarnym i Azowskim - napisał w czwartek Ukraiński Portal Militarny.

Według jego źródeł władze USA przekazały ministerstwu obrony Ukrainy pismo w sprawie udzielenia pomocy wojskowo-technicznej ukraińskiej armii i marynarce wojennej. „Zgodnie z ofertą rozpatrywane jest przekazanie fregat typu Oliver Hazard Perry z zasobów marynarki wojennej USA w ramach programu Excess Defense Articles” - podał portal.

„Takie okręty mogą znacząco podwyższyć możliwości obronne Sił Zbrojnych Ukrainy na teatrze działań wojskowych na Morzu Czarnym i Azowskim” - oceniła redakcja.

Okręty typu Oliver Hazard Perry (OHP) to jednostki przeznaczone do osłony transportu morskiego, głównie przez zwalczanie okrętów podwodnych. Amerykanie w latach 1975-2004 zbudowali ponad 70 okrętów tej klasy. W opinii specjalistów są uważane za jedną z najlepszych konstrukcji okrętowych na świecie, głównie dzięki modułowej konstrukcji, która pozwala na wielokrotne modyfikacje, oraz bardzo dobrej dzielności morskiej.

OHP służą obecnie w marynarce wojennej Australii, Egiptu, Hiszpanii, Pakistanu, Polski, Tajwanu, Turcji i USA. Polska marynarka wojenna ma dwie takie jednostki, ORP Gen. K. Pułaski (ex-USS Clark) i Gen. T. Kościuszko"(ex-USS Wadsworth); zostały one podarowane przez rząd USA.

We wrześniu Stany Zjednoczone przekazały Ukrainie dwa kutry patrolowe typu Island. "Ta pomoc jest szczególnie ważna dziś, gdy Rosja narusza wolność na morzach i swobodę przemieszczania się po Morzu Azowskim, tchórzliwie polując i zastraszając statki handlowe. Nasze zadanie to przekonać Kreml o naszym zdecydowaniu na rzecz obrony wybrzeży Ukrainy" - oświadczył wówczas prezydent Ukrainy Petro Poroszenko.

Z Kijowa Jarosław Junko

0 243@interia.pl
A gdy już otrzyma, w kogo będzie strzelać tymi rakietami? W zielonych ludzików? Prezydent Trump właśnie wycofał Amerykę z układu o broni jądrowej małego i średniego zasięgu. Wkrótce więc broń jądrowa pojawi się po obu stronach naszej wschodniej i północnej granicy. W polityce jak w filmie - strzelba wisząca na ścianie w pierwszym ujęciu musi wystrzelić w którymś z następnych. A taka broń zagraża nie Ameryce lecz Polsce. Pozostaje się modlić, by zwyciężać w wyborach zaczęły partie ludzi mądrych, dążące do współpracy, antywojenne... Ale gdzie takich szukać?!
21 październik 2018 : 06:53 Kangur | Zgłoś

Zaloguj się, aby dodać komentarz

Zaloguj się

1 1 1 1

Źródło:

Newsletter