Porty, logistyka
Wydatki na inwestycję w budowę terminala w Świnoujściu mogą spaść o 500 mln zł, do ok. 2,5 mld zł - powiedział prezes Polskiego LNG Zbigniew Rapciak. Zrezygnowano z budowy w pierwszym etapie systemu ogrzewania gazu poprzez pobór ciepła z wody morskiej, możliwa jest też rezygnacja z budowy azotowni.

- Dziś wiemy już, że w pierwszym etapie nie będzie budowany system ogrzewania gazu poprzez pobór ciepła z wody morskiej, co obniży koszt inwestycji o 250 mln zł. Możliwe też, że nie będziemy budować azotowni w związku ze zmieniającymi się prawdopodobnie w najbliższym czasie normami w gazownictwie. To pozwoliłoby nam zaoszczędzić kolejne 250 mln zł - powiedział Rapciak.

Pierwotne szacunki zakładały wydatki na budowę terminala na poziomie ponad 2,9 mld zł. Obecnie, po zmianach, spadłyby one do 2,5 mld zł. W przetargu firmy zobligowane były do podania kwoty za całość inwestycji oraz z wyłączeniem tych dwóch elementów. - Dzięki temu nie ma teraz problemu z wyceną robót - powiedział prezes.

Dodał, że mimo ograniczenia prac utrzymany zostaje termin zakończenia inwestycji. Ma ona być gotowa w czerwcu 2014 roku. - Nie zamierzamy skracać ani wydłużać terminów. Są one ściśle związane z umową kupna paliwa gazowego z Kataru - poinformował.

Pierwszy statek ze skroplonym gazem z Kataru ma przypłynąć do Świnoujścia w drugiej połowie 2014 roku. Przez 20 lat PGNiG ma kupować od firmy Qatargas 1,5 mld m sześc. gazu rocznie.

Rapciak poinformował, że duże prace budowlane rozpoczną się na przełomie pierwszego i drugiego kwartału tego roku.

Projekt ma być finansowany z kapitałów własnych, z dwóch programów unijnych, część kwoty zapewni EBOiR i ewentualnie EBI oraz banki komercyjne. - Decyzja, jakie kwoty będą pochodzić z banków komercyjnych, powinna zapaść w kwietniu - powiedział Rapciak.

Około 1 mld zł na inwestycję to środki własne, które zostaną przekazane przez Gaz-System, właściciela Polskiego LNG. Dofinansowanie unijne to z kolei 55 mln euro w ramach programu Recovery oraz 456 mln zł w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko, finansowanego głównie ze środków unijnych, przy czym kwota otrzymana z Unii może się jeszcze zwiększyć.

Źródło: