Żegluga

W pobliżu wschodniego wybrzeża Chin doszło do kolizji dwóch statków, zbiornikowca i masowca, w wyniku której ten pierwszy stanął w płomieniach. Jak poinformowała w niedzielę chińska agencja prasowa Xinhua, 32 marynarzy jest zaginionych, a 21 uratowano.

Do kolizji pływającego pod banderą panamską tankowca Sanchi (zbudowanego w 2008 r. jako Saman) z chińskim masowcem klasy panamax CF Crystal (zbudowanym w roku 2011) doszło w sobotę wieczorem czasu lokalnego na Morzu Wschodniochińskim, około 300 km na wschód od Szanghaju.

Mający 274 metry długości i prawie 165 tys. ton nośności tankowiec stanął w płomieniach. Unosi się nad nim chmura gęstego dymu. Według agencji Xinhua do morza wycieka paliwo.

Na zdjęciach widać że statek jest przechylony, a wypalone są całkowicie nie tylko kadłub i pokład, ale także nadbudówka.

Służbom ratowniczym nie udało się nawiązać kontaktu z załogą tankowca, który przewoził ładunek z Iranu do Chin. Na pokładzie jednostki było 32 marynarzy - 30 Irańczyków i dwóch obywateli Bangladeszu. Trwa zakrojona na szeroką skalę akcja poszukiwawcza.

Chiński masowiec nie doznał poważniejszych uszkodzeń, zagrażających jego bezpieczeństwu. Cała załoga tego statku, 21 marynarzy, została uratowana.

Na razie nie wiadomo, co było przyczyną kolizji.

Sanchi, to zbiornikowiec należący do irańskiego armatora N.I.T.C., zbudowany jako Saman, ale zmieniający później operatorów i armatorów zarządzających oraz nazwy i bandery. Ostatnio (od 2016 r.) armatorem zarządzającym statku jest sam N.I.T.C.
Czarterującym w feralnej podróży zbiornikowca jest Hanwha Total Petrochemical Co. Ltd. z Korei Płd. (spółka powiązana z francuskim koncernem naftowym Total).

sp / PAP;   PBS, AL / Portal Morski

Fot.: Twitter / NewsAlertHQ, Korean Coast Guard

Video: PressTV  

Sanchi
Sanchi
Sanchi (zbudowany jako Saman). Fot.: Wartsila

Wartsila

Sanchi (zbudowany jako Saman) - nadbudówka. Fot.: Wartsila

Komentarze   

-3 sal sal
starego nie było na mostku , zamknął się w kabinie i robił "sal sal".
08 styczeń 2018 : 00:35 salsalero Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś

Źródło: