Stocznie, Statki

Rozstrzygnięto przetarg na dwie specjalistyczne, wielozadaniowe jednostki dla Urzędów Morskich w Szczecinie i Gdyni. W piątek, 22 grudnia, opublikowano zawiadomienie o wyborze najkorzystniejszej oferty w postępowaniu nr PO-II-370/ZZP-3/36/17 w sprawie udzielenia zamówienia publicznego pn. "Budowa dwóch wielozadaniowych jednostek pływających".  

Za najkorzystniejszą uznano ofertę złożoną przez - należącą do Remontowa Holding - stocznię Remontowa Shipbuilding SA z Gdańska, spełniającą wszystkie wymagania zamawiającego. Otrzymała ona 100 punktów według sprecyzowanych kryteriów oceny.

Jednostki wielozadaniowe w codziennej eksploatacji przeznaczone będą do realizacji zadań statutowych Urzędów Morskich w Szczecinie i Gdyni. W szczególności statki posłużą do utrzymania i aktualizacji oznakowania dróg wodnych, a więc głównie do transportu, obsługi, wymiany (stawianie i podnoszenie) oraz kontroli pław morskich (boi). Statki o takich funkcjach nazywane są czasem stawiaczami pław. Będą również wyposażone w urządzenia niezbędne do wykonywania pomiarów hydrograficznych wraz z ich obróbką i opracowywaniem (chodzi m.in. o takie zadania, jak: pomiary głębokości torów wodnych, sporządzanie korekt map).

Jednostki wielozadaniowe, w przypadku wystąpienia katastrofy morskiej, będą mogły zostać wykorzystane do holowania, zwalczania rozlewów olejowych, gaszenia pożarów, jak również wypełniać będą funkcje ratownicze. W okresie zimowym, gdy wystąpi zalodzenie torów wodnych, służyć będą do lodołamania.

Każdy ze statków ma mieć długość całkowitą około 60 m, szerokość 12,8 m i zanurzenie 3,5 m. Projekt wykonało biuro projektowo-konsultingowe Remontowa Marine Design & Consulting (RMDC). 

Nowe jednostki mają zastąpić wysłużone już jednostki typu B91, także ze Stoczni Północnej, Planeta i Zodiak (o długości po ok. 61 m, szerokości 11,8 m, zanurzeniu 3,2 m i GT 905/750) wprowadzone do eksploatacji w 1982 roku. 

O szczegółach technicznych statków będziemy informować w odpowiednim czasie, gdy zostaną one doprecyzowane i/lub ujawnione. Parametry statków wielozadaniowych dla Urzędów Morskich podane w dalszej części niniejszego tekstu mają charakter orientacyjny - były to wstępne założenia projektowo-konstrukcyjne zleceniodawcy (armatora) ujawnione na etapie procedury przetargowej lub przy ogłoszeniu projektu.

Remontowa Shipbuilding SA (jeszcze pod poprzednią nazwą - Stocznia Północna) budowała już zaawansowane statki wielozadaniowe z główną funkcją obsługi oznakowania nawigacyjnego dróg wodnych i hydrograficzną, i to dla wymagających armatorów z Wielkiej Brytanii. Były to jednostki Pharos i Galatea, nieco większe niż statki planowane dla naszych Urzędów Morskich (o długości ok. 84 m, szerokości 16,5 m i zanurzeniu 4,25 m, wyporności 4025 ton i nośności 1200 t oraz GT 3672) przekazane do eksploatacji w 2007 roku oraz znacznie mniejszy, ale szybszy statek interwencyjny (także do obsługi oznakowania nawigacyjnego) - Alert z 2006 roku (39 m długości, 8 m szerokości, 3,45 m zanurzenia, 365 t wyporności, GT 302). Dwie większe z tych trzech jednostek, co do zakresu funkcjonalności, były podobne do oczekiwanych przez Urzędy Morskie.

Poza tym liczne statki innego rodzaju zbudowane na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat w gdańskiej stoczni miały pojedyncze funkcje pokrywające się z niektórych zadań, jakie mają realizować statki dla Urzędów Morskich lub podobne wyposażenie.

Statki dla Urzędów Morskich w Gdyni i Szczecinie zostaną zbudowane w ramach realizowanego przez Urząd Morski w Szczecinie projektu nr POIS.03.02.00-00-0008/17, pn. "Budowa dwóch wielozadaniowych jednostek pływających". Inwestycja jest współfinansowana przez Unię Europejską ze środków Funduszu Spójności, w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko 2014-2020. Instytucją pośredniczącą jest Centrum Unijnych Projektów Transportowych (CUPT).

Przedmiotem projektu jest budowa (w systemie "Zaprojektuj i wybuduj") dwóch statków wielozadaniowych z podstawową funkcją lodołamacza pełnomorskiego wraz z wyposażeniem w urządzenia specjalistyczne. Według wstępnych, pierwotnych założeń statki wielozadaniowe miały mieć 60-65 metrów długości i 12-15 metrów szerokości oraz zanurzenie około 3,5 metra. Załogę ma stanowić 6 osób i około 14 osób personelu specjalistycznego.

Według wstępnych założeń nadbudówka z pomieszczeniami mieszkalnymi i technicznymi usytuowana ma być w rejonie dziobu/śródokręcia z otwartym pokładem w rejonie rufy. Oznacza to konfigurację podobną, jak w wielu budowanych w ciągu ostatnich kilkunastu lat średnich i większych statków o podobnych funkcjach (jak np. wspomniane wcześniej Pharos i Galatea ze stoczni Remontowa Shipbuilding dla odbiorców brytyjskich).

Statki mają mieć poszycie kadłuba jak dla lodołamacza, ze wzmocnieniami wg wymagań klasy lodowej L1 i kształt dziobu odpowiedni dla kruszenia lodu. System napędu głównego ma być spalinowo-elektryczny, z przekładnią elektryczną, pozwalający na elastyczne wykorzystanie mocy przy wypełnianiu rożnych funkcji. Główny napęd stanowić mają dwa pędniki azymutalne ze stałą śrubą w dyszy z napędem elektrycznym. Natomiast w części dziobowej statku zainstalowane ma być urządzenie napędowo-sterowe, czyli prawdopodobnie pędnik azymutalny chowany w kadłubie lub tzw. pump-jet.

Miejsce eksploatacji jednostek determinuje ścisły związek inwestycji z bezpieczeństwem żeglugi na torach podejściowych i na obszarze portów morskich w Gdańsku, Gdyni, Świnoujściu i Szczecinie. Inwestycja stanowi jeden z elementów budowy systemu poprawiającego dostępność portów od strony morza, wzrost bezpieczeństwa nawigacyjnego, a przez to wzrost konkurencyjności i prestiżu portów.

Zakup tego typu jednostek jest uzasadniony rozwojem infrastruktury portów o podstawowym znaczeniu dla gospodarki morskiej, skutkującym zwiększonym ruchem statków w obszarach właściwości Dyrektorów Urzędów Morskich w Szczecinie i Gdyni. W szczególności - dla Urzędu Morskiego w Szczecinie zakup konieczny jest z uwagi na otwarcie portu zewnętrznego z terminalem LNG w Świnoujściu, co powoduje zwiększenie wymagań w zakresie utrzymania torów podejściowych do tego portu (lodołamanie, utrzymanie zmodernizowanego oznakowania nawigacyjnego, osłona przeciwpożarowa).

Wymogi w zakresie tworzenia krajowych i regionalnych systemów gotowości do zwalczania zanieczyszczeń, których istotnymi uczestnikami pozostają Urzędy Morskie w Szczecinie i Gdyni, wynikają również z Konwencji o ochronie środowiska morskiego obszaru Morza Bałtyckiego, sporządzonej w Helsinkach 9 kwietnia 1992 r. (Dz.U. Nr 28 poz. 346 z 2000 r.), która nakłada na Polskę obowiązek zorganizowania systemu i zapewnienia środków technicznych do skutecznego reagowania na zanieczyszczenia morza niebezpiecznymi i szkodliwymi substancjami.

Koszt całego projektu szacowany jest na 240 mln zł (ale wiadomo, że oferenci w postępowaniu przetargowym zaproponowali nieco niższe ceny), z czego dofinansowanie unijne wyniesie 204 mln zł, co stanowi 85% kwoty. Pozostałe 15% zostanie pokryte z budżetu państwa.

W maju 2017 roku umowę o dofinansowanie projektu podpisali: Przemysław Gorgol, p. o. dyrektora Centrum Unijnych Projektów Transportowych, i Andrzej Borowiec, dyrektor Urzędu Morskiego w Szczecinie.

rel, PBS

Statki dla Urzędów Morskich będą miały zbliżony zakres funkcjonalności, ale będą mniejsze (o ponad 1/4 krótsze) w porównaniu do statków zbudowanych przez Remontowa Shipbuilding dla Wielkiej Brytanii
Nowe statki dla Urzędów Morskich zastąpią wysłużone jednostki Planeta i Zodiak
Nowe statki dla Urzędów Morskich zastąpią wysłużone jednostki Planeta i Zodiak
Nowe statki dla Urzędów Morskich zastąpią wysłużone jednostki Planeta i Zodiak

Komentarze   

+4 Jednostki dla Urzedow Morskich
Szkoda, ze nie zamieszczono wizualizacji nowych jednostek, bo patrząc na podane wymiary,
Pharos B842 IMO 9338606 i Galatea IMO 9338591 z dzwigiem 30 ton moze wprowadzić czytelników w błąd.
Polskie jednostki będą sporo mniejsze.
Mieczyslaw
22 grudzień 2017 : 22:27 Mieczyslaw Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+4 Królewski kontrakt
Pamiętam tamte statki, to był słynny królewski kontrakt, realizowany dla armatora Trinity House, księcia Filipa. Matka chrzestną Pharosa jest księżna Anna, a Galatei królowa Anglii Elżbieta II. Tamta statki określano jako stawiacze boi (buoy tenders) ale to są faktycznie duże hydrografy. Te pewnie takie duże nie będą. Podejrzewam, że wizualek jeszcze nie mają.
23 grudzień 2017 : 00:08 Johny English Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+4 bl
Prawdopodobnie wielkość zbliżona do Kormorana niszczyciela min.
23 grudzień 2017 : 16:25 bl Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+4 Arkona
Specyfikacja wskazuje na to, że będzie to coś w rodzaju pomniejszonej, niemieckiej Arkony. Pracuje w podobnych warunkach, wykonuje podobne zadania i uchodzi za bardzo udaną jednostkę. Urząd Morski Szczecin niewątpliwie wzorował się na doświadczeniach kolegów zza miedzy.
23 grudzień 2017 : 17:51 SSN Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+1 bo się trzeba przyczepić...
Cytuję Mieczyslaw:
Szkoda, ze nie zamieszczono wizualizacji nowych jednostek, bo patrząc na podane wymiary,
Pharos B842 IMO 9338606 i Galatea IMO 9338591 z dzwigiem 30 ton moze wprowadzić czytelników w błąd.
Polskie jednostki będą sporo mniejsze.
Mieczyslaw


akurat Portal Morski - gdyby wizualizacje były dostępne - na pewno by pokazał, bo pokazuje częściej niż ktokolwiek inny, a czasami u innych się pojawiają dopiero, jak się tutaj pojawią...

w tekście napisano, że nasze będą mniejsze i podano wymiary obu, każdy może sobie porównać...
24 grudzień 2017 : 12:14 bartosz_k Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+1 Bo się trzeba przyczepić...
Skoro brak wizualizacji, to za co oferta dostała 100 punktów ?
Podobno juz rozstrzygnięto przetarg ?!
Przyznaję,ze Portal przybliża Morze do Czytelnika,ale jeśli można to robić jeszcze lepiej.to róbmy to.
Sugestia (przypuszczenie), ze moze to byc jednostka zblizona do ARKONA, bardzo by mnie ucieszyła,
ale nawet Arkona 69x14 m, przekazana 02.04.2005, jest większa od WIZJI.
Statek IMO 9285811, 2056 GT kosztował 44 mln E, i chyba ta cena mówi sama za siebie.
Szczecinowi i Gdyni zycze nowego tonazu.
Mieczyslaw
25 grudzień 2017 : 19:48 Mieczyslaw Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+4 Zaloga
Jednostki ladne ,tylko po co osiemnastu specjalistow na burcie i gdzie ich szukac przy sredniej pensji marynarza i oficera w urzedze ,dwoch tysiecy zlotych.A praca przy plawach zima nie nalezy do najbezpiecznych.
26 grudzień 2017 : 13:58 voyager Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+3 urzad morski
Urzedasy twierdza ze srednia wynagrodzen jest wyzsza bo doliczaja wyzywienie ,che che ,chyba jedyny armator ktory tak rozlicza zalogi.Zenada.OS skaczacy po zalodzonych plawach ma 1700 zl.Zenada.I jak tu zyc z pracy na morzu.
26 grudzień 2017 : 14:13 Miro Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+3 Załoga
Jestem ciekaw kto będzie gotował dla 20 osób załogi przy pensji 2100 zł netto bez stewarda ? Bo już ciecie i sprzątaczki lepiej zarabiają.
26 grudzień 2017 : 19:16 Tytus Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+6 Taka urzedowa prawda
Macie Panowie wiele racji.Pracowalem w tej firmie i wiem ile setek tysiecy jak nie milionow zlotych wyprowadza sie dla zewnetrznych firm remontowych zamiast dac zarobic ulamek tych kwot zalogom za samoremonty jednostek.Ale to przeciez panstwowe pieniadze i najwidoczniej jest na to odgorne przyzwolenie , a moze wlasnie o to chodzi...Miejmy tylko nadzieje ze ktos kiedys w ministerstwie przyjrzy sie temu.Niewatpliwie przy tych poborach wiele prac remontowych zalogi chetnie wykonywalyby za obustronna korzyscia finansowa,ale coz jak pisalem wyzej -przeciez to panstwowe pieniadze,a moze naprawde o to chodzi...
27 grudzień 2017 : 20:40 Wlodeczek Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś