Rybołówstwo

W dniach 5-8 października br. przeprowadzono drugie w tym roku, a czwarte od początku trwania projektu TABACOD, znakowanie dorszy bałtyckich.

Dorsze oznakowano na statku badawczym MIR-PIB Baltica w rejonie Zatoki Gdańskiej zgodnie z ustaleniami międzynarodowego projektu badawczego TABACOD współrealizowanego przez instytuty badawcze z Dani, Szwecji i Niemiec, a finansowanego przez fundację BalticSea2020.

Rejs należy uznać za udany z kilku powodów. Różnica temperatury wody pomiędzy powierzchnią morza, do którego wracały oznakowane dorsze, a dnem, na której bytowały przed ich odłowieniem, wynosiła zaledwie 1°C, co oznaczało, że dorsze nie doznawały zjawiska szoku termicznego - czynnika znacząco pogarszającego przeżywalność oznakowanych dorszy. Uzyskiwano dobre wydajności połowów dorszy, co w efekcie zaowocowało rekordową liczbą oznakowanych ryb tego gatunku - 1386 sztuk.

Ponadto, dorsze występowały stosunkowo płytko - 55 m, a zatem zjawisko barotraumy towarzyszące wydobywaniu dorszy z większych głębokości wstępowało w mniejszym stopniu. Czynnikiem sprzyjającym znakowaniu były półsztormowe warunki panujące w morzu. Nie były one na tyle trudne by uniemożliwić znakowanie, a jednocześnie zatrzymały kutry rybackie w portach trakcie znakowania, co zmniejszyło ryzyko zbyt szybkiego odłowienia oznakowanych dorszy.

W projekcie ważne jest jak najdłuższe przebywanie oznakowanych dorszy w morzu, dzięki czemu uzyskać można więcej informacji o trasach migracji i tempie wzrostu tych ryb. Warto dodać, że w rejsie powtórnie odłowiono osiem dorszy oznakowanych przez Morski Instytut Rybacki - Państwowy Instytut Badawczy (MIR-PIB), co w pewnym stopniu potwierdza dobrą kondycję i przeżywalność oznakowanych ryb.

W rejsie znakowania uczestniczył również dyrektor MIR-PIB dr Emil Kuzebski, dla którego projekt TABACOD ma ogromne znaczenie naukowe, szczególnie aktualne w kontekście obecnych problemów rybołówstwa dorszowego. 

rel (Morski Instytut Rybacki - Państwowy Instytut Badawczy)

Komentarze   

+8 Bruksela proponuje pieniądze za zniszczony Bałtyk , film.
http://gdansk.tvp.pl/34337316/10102017
11 październik 2017 : 15:16 Imię Róży Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+5 Dyrektor w rejsie badawczym
Bałtyk faktycznie musi być w strasznym stanie, skoro sam dyrektor MIR pofatygował się pobujać w morzu. Wszystko i tak na nic bo dorsze przeżywają barotraumę tylko do 35 metrów głębokości a zatem te wyłowione z 55 metrów i wypuszczone z powrotem wszystkie zdechły. Pieniądze w błoto ale dzięki za serce.
12 październik 2017 : 16:08 Dyrektor Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 hhaaa
ha ha
15 październik 2017 : 19:56 jar-30 Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś