Prawo, polityka

Niemiecka organizacja środowiskowa NABU zaskarżyła w piątek w Wyższym Sądzie Administracyjnym w Greifswaldzie zezwolenie na budowę 55-kilometrowego odcinka gazociągu Nord Stream 2 udzielone przez urząd górniczy Meklemburgii-Pomorza Przedniego.

Organizacja ochrony przyrody Naturschutzbund Deutschland (NABU) złożyła wniosek do sądu, aby powstrzymać zaplanowane na maj rozpoczęcie budowy.

"Widzimy uderzające błędy w postępowaniu i mamy wątpliwości co do tego, że budowa gazociągu nie spowoduje znacznych konsekwencji dla środowiska morskiego" - powiedział agencji dpa ekspert NABU Kim Detloff. Według NABU w postępowaniu brakowało dużej części danych dotyczących monitorowania wpływu projektu na środowisko, a uzupełnienia złożone przez spółkę Nord Stream 2 nie zostały poddane pełnemu badaniu nieszkodliwości dla środowiska.

Organizacja uzasadnia swoją skargę również brakiem zapotrzebowania na zwiększone dostawy gazu z Rosji. "Pozwolenie na budowę Nord Stream 2 bazuje na nieaktualnych założeniach" - powiedział Detloff. Jego zdaniem zdolność importu i magazynowania gazu w Niemczech są w chwili obecnej trzy razy większe niż faktyczne zużycie.

Urząd górniczy dał budowie gazociągu w niemieckich wodach przybrzeżnych zielone światło w styczniu. Termin na odwołanie od tej decyzji upływa w najbliższy poniedziałek. Potem decyzja nabiera mocy prawnej.

Sąd administracyjny w Greifswaldzie potwierdził wpłynięcie skargi.

Nord Stream 2 to projekt liczącej 1200 km dwunitkowej magistrali gazowej z Rosji do Niemiec przez Morze Bałtyckie o mocy przesyłowej 55 mld metrów sześciennych surowca rocznie. Gazociąg ma być gotowy do końca 2019 roku, gdyż po tym roku Rosja zamierza przestać przesyłać gaz rurociągami biegnącymi przez terytorium Ukrainy.

Jak do tej pory ani Rosja, ani Szwecja, ani Finlandia, ani Dania nie wydały pozwoleń na budowę gazociągu; ekspert NABU uważa, że dopóki w innych krajach nie zapadną decyzje o budowie, Niemcy nie powinny tworzyć faktów dokonanych.

Kontrolowana przez Gazprom spółka Nord Stream 2 nie postrzega skargi NABU jako zagrożenia dla projektu gazociągu, którego całkowita planowana długość to 1200 km.

Nord Stream 2 "skrupulatnie odrobiła pracę domową" w tej sprawie - powiedział w piątek rzecznik spółki. Jego zdaniem Nord Stream 2 w postępowaniu o wydanie pozwolenia udowodnił szczegółowo, że gazociąg jest konieczny, aby zmniejszyć przyszłe braki w dostawie gazu dla Europy. Projekt ma się przyczynić do zwiększenia bezpieczeństwa dostaw i konkurencji na rynku gazu UE.

Spółka Gazpromu jest gotowa do rozpoczęcia budowy. Wedle jego własnych danych zainwestował w projekt jak dotąd 4,7 mld euro. Cały projekt szacowany jest na 8 mld euro.

NABU jest jednym z najstarszych stowarzyszeń ochrony przyrody w Niemczech - jak podaje na swojej stronie internetowej. Organizacja ma ponad 620 tys. członków i sponsorów.

Skargę NABU popiera merytorycznie i finansowo niemiecki oddział organizacji WWF.

ami/ mal/

Komentarze   

0 Z czego się cieszymy?
I z czego tu się cieszyć? Jakie mamy gwarancje, że NABU nie oprotestuje naszego gazociągu Baltic Pipe z Danii do Polski, który też musi iść przez wody niemieckie?
02 marzec 2018 : 22:36 Pipa Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś

Źródło: