Inne

Po trzech dniach i 54 minutach od startu w Sydney, polska załoga na jachcie Weddell pod dowództwem Przemysława Tarnackiego, dotarła do mety w Hobart jako 35. spośród 102 łodzi, które przystąpiły do rywalizacji w 73. edycji prestiżowych regat.

Tradycyjnie w drugi dzień świąt Bożego Narodzenia ponad tysiąc żeglarzy na 102 jachtach z 11 krajów wypłynęło z miasta igrzysk olimpijskich 2000 roku, biorąc kurs na stolicę Tasmanii. Po raz czwarty w słynnym klasyku wzięła udział jednostka pod biało-czerwoną banderą. Wyczarterowanym jachtem Weddell dowodził urodzony w Gdańsku, a mieszkający obecnie w Warszawie 39-letni Tarnacki, komandor Ocean Challange Yacht Club. W jego barwach żeglowało 25 Polaków z różnych miast i dwóch Rosjan.

"Jesteśmy bardzo, bardzo zmęczeni, ale też ogromnie szczęśliwi, że za chwilę ukończymy te wielce prestiżowe regaty. Nie byliśmy przysłowiową czerwoną latarnią, wstydu Polsce chyba nie przynieśliśmy; za nami jest jeszcze ponad 60 jachtów, a pięć musiało się wcześniej wycofać. Na razie tyle, bo wychodzimy na ostatnią prostą, meta już blisko, muszę się skoncentrować" - powiedział PAP Tarnacki, którego cała rodzina związana jest z żeglarstwem. Ojciec Bronisław był uczestnikiem pierwszych załogowych regat dookoła świata Whitbread Round the World Race 1973/74 (obecnie Volvo Ocean Race).

Team Ocean Challange Yacht Club jest czwartą ekipą pod biało-czerwoną banderą, która wzięła udział w regatach Sydney-Hobart. Pierwszym jachtem była 16 lat temu "Łódka Bols" (w 25-osobowej załodze znajdowało się wtedy 13 Polaków). Trasę pokonała w cztery dni i siedem godzin. W 2014 roku, w 70. edycji wyścigu na Morzu Tasmana, Katharsis II Mariusza Kopra żeglował trzy dni i osiem godzin, a Selma Expeditions pod dowództwem kpt. Piotra Kuźniara, wspomaganego przez Krzysztofa Jasicę, trzy doby i 22 godziny.

W czwartek międzynarodowe jury uznało protest właściciela jachtu LDV Comanche przeciwko innej australijskiej jednostce Wild Oats XI i zmieniło kolejność na pierwszych dwóch miejscach. Protest dotyczył incydentu z początku rywalizacji. Płynący lewym halsem Wild Oats XI widząc, że nie przejdzie przed dziobem mającego prawo drogi prawohalsowego LDV Comanche, wykonał zwrot tuż przed nim. Niewiele brakowało, aby dwa stustopowe jachty miały kolizję.

Sprawcy niebezpiecznej sytuacji nie wykonali w trakcie wyścigu dwóch karnych kółek. Na finiszu wyprzedzili prowadzący przez większość liczącej 628 mil morskich (1170 km) w linii prostej trasy LDV Comanche i minęli metę w rekordowym czasie żeglugi - 1 doby 8 godzin 48 minut 50 sekund. Jury, po analizie zapisu telewizyjnego i rozmowach ze świadkami, nałożyło na Wild Oats XI - wcześniej już ośmiokrotnie najszybszego w zawodach - godzinę kary.

Czas LDV Comanche - 1 doba 9 godzin 15 minut 24 sekundy - również jest lepszy od dotychczasowego rekordu, który wynosił 1 dobę 13 godzin 31 minut 20 sekund i został ustanowiony rok temu przez australijską jednostkę Perpetual Loyal, przemianowaną na Infotrack.

Pierwszy wyścig odbył się w 1945 roku. Rolex Sydney Hobart Yacht Race należą do elity pięciu najsłynniejszych profesjonalnych imprez na świecie obok America’s Cup, Volvo Ocean Race, Louis Vuitton Cup i Vendee Globe. To także jedyne regaty na tym szczeblu w formule PRO/AM (professional-amateur). W połączeniu z warunkami atmosferycznymi panującymi na styku oceanów Indyjskiego i Spokojnego dorobiły się miana legendarnych.

Źródło: