Inne

Specjaliści z konsorcjum firm holenderskich wynajętych do podniesienia przewróconych i częściowo zatopionych pod koniec kwietnia w stoczni remontowej Nauta SA chemikaliowca i doku do czwartku wieczorem zdążyli już zasadniczo podnieść i wyprostować statek.

Od wypadku i jeszcze kilka dni temu statek był przechylony o nieco ponad 60º, a już w czwartek, 6 lipca, wieczorem, przechył częściowo podniesionego statku można było szacować na około 10-12º.

Do przedpołudnia dnia następnego, czyli piątku, 7 lipca, jeszcze nieznacznie podniesiono statek i zmniejszono kąt jego przechyłu.

Stocznia nie ujawnia szczegółów akcji, ale z analizy naszych własnych oraz dostępnych w innych mediach zdjęć wynika, że prawdopodobnie najpierw, wstępnie nieco podniesiono i częściowo wyprostowano dok razem ze statkiem, następnie dok wyprostowano, ale zatapiając go całkowicie i kontynuowano wyprostowywanie i przywracanie pływalności statkowi. Można się spodziewać, że po całkowitym lub prawie całkowitym wyprostowaniu i podniesieniu, statek zostanie wyprowadzony z miejsca wypadku i wtedy nastąpi podnoszenie doku.

Uaktualnienie (piątek, 7 lipca, po południu): Statek został całkowicie podniesiony do uzyskania pełnej pływalności i odholowany znad zatopionego doku.

PBS

Fot. Piotr B. Stareńczak

Hordafor V w znacznym stopniu już wyprostowany i podniesiony w dniu 6 lipca 2017 r.
Fot.: Czytelnik

Komentarze   

+7 Katastrofa
Kiedy będzie ustalona przyczyna tego wypadku oraz kto doprowadził do niego i kto poniesie koszty wydobycia roku pływającego i statku?
07 lipiec 2017 : 13:48 Jasorom Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+3 katastrofa hordafor
Przyczyna jest znana - nieudolność, błędy kierownictwa, brak podstawowej wiedzy z zakresu hydromechaniki i technologii
remontu statków. Kto winny ustalić powinna prokuratura. Koszty szacowane na ok. 8 mln złotych część pokryje ubezpieczenie a pozostałe stocznia.
10 lipiec 2017 : 05:08 vidocq Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+11 kicha
nauta to jakas pralnia. prawie nie ma statkow i roboty jakby 'byle bylo'
07 lipiec 2017 : 15:27 spawacz Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+11 hordafor V
Najważniejszy etap jest zakończony, zostaje jeszcze dok no i prace remontowe statku i doku. Szkoda, że trzeba było wołać
Holendrów no ale jak w Polsce nie ma firmy . Mam nadzieję, że z tej katastrofy zostaną wyciagnięte wnioski by w przyszłości
nie doszło do podobnego wypadku.
07 lipiec 2017 : 19:05 tore Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+10 Od Witolda P.
W Polsce nie ma poważnej firmy do działań typu Salvage, ponieważ nie ma zapotrzebowania na takie usługi.. P.R.O nie robi od lat takich rzeczy i jest już małą firemką , która jako profil działalności stawia sobie holowania dalekomorskie , z kolei Morska Służba Poszukiwania i RAtownictwa powstała z części zasobów 'P.R.O , aby zapewnić siły i środki do ratowania życia w ramach ratyfikowanej przez Polskę lata temu Konwencji Hamburskiej ( SAR ) oraz w ramach Konwencji Helsińskiej ( HELCOM) do ochrony środowiska morskiego i przeciwdziałaniu jego zanieczyszczeniu ( stricte dotyczy morza Bałtyckiego ) , nie jest przewidziana do takich działań i nie posiada takowego sprzętu i technologii, aby podnosić wraki.. Takimi rzeczami na świecie zajmują się poważne firmy komercyjne , których jest to chleb powszedni..
08 lipiec 2017 : 06:47 Ferjasz Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś