Jesteś Tutaj: PortalMorski.pl Blogi Andrzej Perepeczko
Dołącz do nas

Opowieści mórz popołudniowych

Dobrrra torrrba

Email Drukuj

Statek łagodnie kołysał się na błękitno-szmaragdowych wodach Morza Śródziemnego w rejsie na Wschód. Równo pracujący silnik wypełniał spokojnym rytmem wnętrze statku, południowe słońce zaglądało przez bulaje, krążąc po pokładzie owalami w takt szerokich, leniwych rozkołysów. Siedzieliśmy wolni po wachcie zapadając w leniwą drzemkę. Nie było dokąd się spieszyć, na nikogo z nas nie czekała randka z jakąkolwiek dziewczyną.

Morskie Wielbłądy

Email Drukuj

Kotwicę na redzie Casablanki rzuciliśmy rano, zaraz po śniadaniu. Casablanka owszem, nawet niebrzydkie miasteczko. Pełno zieleni, co krok a to palmy, a to wielbłądy, a to kobiety, ukrywające swe wdzięki w długich szatach i zasłonach na twarzach tak, że bardziej lub mniej estetyczne wrażenia co do ich niewątpliwej urody zależały jedynie od stopnia posiadanej wyobraźni, ale w sumie gdzie tam Casablance do Rio, a nawet do Santos czy Fortalezy.
Owszem, niby egzotyka, białe budownictwo nieco podobne do Dakaru, owszem, swoisty urok rozwrzeszczanego suku, gdzie można było kupić chyba wszystko, ale...

Basen party

Email Drukuj

W jednej z ostatnich moich opowieści z mórz popołudniowych pojawił się kapitan Marek Chełkowski - zdecydowanie niebanalny, zarówno człowiek, jak i kapitan. Niestety, parę lat temu odpłynął na wieczną wachtę, a szkoda, bo ciekawie było z nim pływać i nie przypominam, żeby się pod jego dowództwem nudziło, czy to w czas długich przelotów morzem, czy to w czas postojów w portach.

Mundek

Email Drukuj

Nie jest niczym odkrywczym, że zawód – marynarz, bez względu na stanowisko, stopień czy specjalność, jest bardzo specyficznym zawodem, z którym trudno porównać jakikolwiek inny, a pracę na statku, czyli pływanie – z jakąkolwiek inną pracą. Inna rzecz, że rozmaite, związane z tym problemy zmieniały się – nieraz diametralnie – wraz z czasem, a raczej z epoką. Inne bowiem występowały problemy w latach, kiedy jako młody chłopak startowałem w marynarskim zawodzie i na inne napotykają czy napotykać będą moi obecni studenci czy niedawni absolwenci. Nic dziwnego, bo od tamtych czasów zmieniły się zarówno statki, rejsy, a także ludzie.

Tattoo

Email Drukuj

Bombaj był pierwszym, naprawdę egzotycznym, prawie dalekowschodnim portem w około już półtorarocznej marynarskiej karierze Andrzeja. Po ukończeniu bowiem gdyńskiej Morskiej Szkoły i niemal tygodniowej „służbie” w Marynarce Wojennej, skąd został usunięty ku zadowoleniu obu stron, Andrzej pływał na niewielkich parowcach w charakterze palacza, oczywiście ”na węgiel”. Statki te wypuszczały się najdalej na wody Morza Północnego i Kanału La Manche, co było bardzo korzystne dla tak zwanego „marynarskiego importu”, ale nie w pełni zaspokajały rozbuchane książkami Konrada andrzejowe ciągoty do zakosztowania prawdziwej egzotyki.

Niebanalny kapitan

Email Drukuj

W jednej z moich opowieści mórz popołudniowych („Nasze MORZE” - styczeń 2012) obiecałem, że będzie coś o kapitanach, zupełnie innych niż commandante del Monte Banana. I oto jest jeden z nich.

Babcia miała rację

Email Drukuj

Moja kariera morsko-mechaniczna toczyła się bardzo skomplikowanymi i mocno krętymi drogami. Nie wydaje się słusznym jej drobiazgowe i szczegółowe odtwarzanie, wystarczy jednak wspomnieć, że droga do szczytowej w tym zawodzie godności i stanowiska trwała – bagatela – aż… niemal czterdzieści lat (!) co kwalifikuje się niewątpliwie do rekordu Guinessa.

PortalMorski.pl to profesjonalny, branżowy serwis internetowy ściśle związany z polską i światową gospodarką morską. Śledź wiadomości z kraju i ze świata. Zarejestruj się i szukaj z nami pracy na morzu i lądzie. Newsy, agencje crewingowe, ruch statków, pogoda, informacje o portach – to wszystko znajdziesz na PortalMorski.pl

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Czytaj więcej...

facebook